Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SYLWESTER. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SYLWESTER. Pokaż wszystkie posty

grudnia 31, 2017

JAKI BYŁ MÓJ ROK 2017 pod względem odżywiania. Wnioski, które mogą się przydać i być pomocne dla innych.


Jak mnie znacie to wiecie, że raczej odżywiam się zdrowo. Staram się nie jeść produktów wysoko przetworzonych i w ogóle produktów, które w swoim składzie zawierają coś czego nazwy nie potrafię wypowiedzieć czy zawierają składnik, którego nie znam i nie jest na pewno pochodzenia naturalnego. Do takiego kierunku w odżywianiu motywują mnie moje dzieci, i nie tylko dlatego, że chcę je karmić zdrowo i dobrze, ale dlatego też, że chcę dla nich być jak najdłużej zdrowa i w formie :)

Jak minął mi ten rok 2017 pod względem odżywiania - czego się nauczyłam, co nowego się zadziało i o czym warto abym Wam powiedziała, bo może być to dla Was w jakiś sposób wartościowe? Oto moje podsumowanie i już mogę robić plany na wiosenny detoks :)

W 2017 roku nauczyłam się oczyszczać organizm. Na własnym przykładzie.
To zdecydowanie największe wydarzenie 2017.

Myślę, że wiek mam odpowiedni do tego, aby szukać narzędzi profilaktyki zdrowia i zapobiegania chorobom. Mimo iż nie mam bardzo uciążliwych dolegliwości czy chorób to moja ciekawość dotycząca wpływu diety na zdrowie oraz fascynacja leczniczymi właściwościami pożywienia doprowadziła mnie właśnie do miejsca, w którym oczyszcza się organizm i stosuje detoks jako profilaktykę zdrowia (przede wszystkim, ale nie tylko).

I nie jest to sposób na odchudzanie - od razu zaznaczę :) Choć oczywiście kilogramy lecą w dół, jednak aby utrzymać efekt spadku wagi należy bardzo rozsądnie wychodzić z detoksu, a następnie przejść na ujemny bilans, ale to już zupełnie inny temat i pragnę zaznaczyć, że detoks czy post nie są sposobem na odchudzanie.

W 2017 roku dwukrotnie zastosowałam post warzywno-owocowy dr Ewy Dąbrowskiej, czyli post Daniela.
Pierwszy post przeprowadziłam na wiosnę 2017 w marcu (25 dni), a drugi jesienią, na przełomie września i października 2017 (17 dni).

Moje refleksje dotyczące postów i głodówek możecie znaleźć w artykułach na blogu oraz wpisach na kanałach sociel media (KATEGORIA: POST DR EWY DĄBROWSKIEJ). Zdecydowanie będę nadal powtarzała posty, ponieważ wierzę w to, że są to dobre rzeczy dla mojego organizmu. Dzięki pogłębianiu wiedzy dotyczącej przeprowadzania postów, poznałam narzędzia i rzeczy, które mogą pomóc mi w przyszłych takich wyzwaniach. Na każde z nich się bardzo cieszę, wiem że muszę takie wydarzenia dobrze zaplanować, wiem że będą ciężkie chwile, ale wiem też, że po pierwsze zawsze mogę przerwać, a po drugie czuję po wszystkim wielką radość i korzyści zdrowotne.

Korzyści z moich postów to m.in.
- zupełnie wyeliminowałam bóle reumatyczne, które wracały mi co roku (pod pachą oraz nerw kulszowy). Te bóle zupełnie nie powracają w 2017 i to już od czasu przeprowadzenia pierwszego postu warzywno-owocowego w marcu. Pozwala mi to sądzić że posty eliminują stany zapalne, a wiem że stany zapalne to nic innego jak efekt nagromadzenia się toksyn w organizmie. Dlatego oczyszczanie jakie dzieje się podczas postu warzywno-owocowego dr Dąbrowskiej na pewno jest według mnie lecznicze i skuteczne.
(Sama Dąbrowska tłumaczy to po prostu brakiem dostawy białek i tłuszczy, które gdy organizm nie otrzymuje z zewnątrz - musi pobrać z siebie. Wtedy dochodzi do odżywiania wewnętrznego i to właśnie jest samoleczenie organizmu.)

- utrata wagi jest na pewno plusem postów. Wiadomo, że waga ta częściowo wraca, jednak muszę przyznać, że gdyby nie te posty i wyzwania w 2017 roku, to moja waga początkowa i końcowa (czyli waga ze stycznia 2017 i grudnia 2017) mogłaby się różnić, a jest w sumie taka sama.
Czyli posty pozwalają mi na utrzymanie stałej wagi ciała, co w moim wieku (37 lat) oraz przy moich tendencjach i predyspozycjach jest zadowalającym mnie rezultatem.
Dodam że w 2017 roku nie uprawiałam aktywności fizycznej w zasadzie zupełnie. Niestety przyznaję się do tego bardzo niechętnie, ale takie są fakty - pojedyncze zrywy, wyjścia na siłownię czy trening w domu to były zdecydowanie odosobnione przypadki.(to chcę zmienić na Nowy Rok i już zaczęłam to robić ;)- jestem szczęśliwą posiadaczką karnetu na siłownię i już od grudnia korzystam z niego ;) )

Więcej wniosków z postu warzywno-owocowego znajdziecie we wpisie TUTAJ
Oraz sporo złamanych przeze mnie mitów dotyczących postu TUTAJ.

Oczyszczanie uczy mnie również cierpliwości, odraczania i czekania na przyjemność, wstrzemięźliwości i pokory. Post to duża praca i duże wyzwanie dla naszej psychiki.

Siła jaką ma odżywianie (prawidłowe i błędne) na nasze zdrowie jest dla mnie niezaprzeczalna i stała się inspiracją do podjęcia większych wyzwań, które zaplanowałam na 2018 rok.

W 2017 roku zdecydowanie poszerzyłam wiedzę na temat odżywiania, a w tym na temat postów leczniczych, oczyszczania i detoksu oraz gęstości odżywczej pożywienia. To nauczyło mnie bardziej świadomie karmić rodzinę i wybierać jeszcze lepiej produkty spożywcze.

W bardzo dużym stopniu ograniczyłam w diecie dzieci gluten i nabiał, jako dwa elementy sprzyjające infekcjom górnych dróg oddechowych. Zdecydowanie eliminuję cukier i białą mąkę oraz sól. Przyznam że nie cierpię tych produktów i bardzo mocno się ich wystrzegam. Uważam, że moje dzieci nic nie stracą nie jedząc takich rzeczy, a to co kupują im inni (rodzina) lub co otrzymają w szkolnych posiłkach i tak muszę równoważyć w domu z wielkim wysiłkiem.

W 2017 roku wprowadziłam na stałe do menu dzieci masło orzechowe, zdrowe oleje z orzechów i kokosowy, zielone rośliny liściaste miksowane w smoothies oraz warzywa przemycane w plackach, a także mielone pestki i nasiona, które dosypuję do czego się da :) . Ograniczyłam mięso do 3 razy w tygodniu w zamian wprowadziłam strączki i tofu. Soczewica zaczęła wpadać do zup oraz sosów. Puree z ziemniaków ma dodatek topinambura, a do placków sypię mielone pestki dyni czy mąkę orzechową. Był to zdecydowanie rok "zagęszczania wartości odżywczych".

Dodatkowo stałam się zwolenniczką nieprzejadania co skutkuje lekkimi kolacjami i niejedzeniem czasem już od 18-19 godziny. Przyznam że niejedzenie wieczorne jest dla mnie ciągle wyzwaniem, ale fakt, że czuję się zdecydowanie lepiej gdy wieczorem sobie odmówię jest dla mnie dużą motywacją.

W 2017 roku prowadziłam warsztaty dotyczące gęstości odżywczej pokarmów dla kobiet w ciąży i młodych mam. Dzięki temu upewniłam się, że wiedza dotycząca wartości odżywczych pożywienia jest dla większości osób niejasna, a piramida zdrowego odżywiania to tylko rysunek, który niewiele pomaga.

Napisałam ebooka przeznaczonego dla kobiet w ciąży, w którym pomagam wybierać produkty w zależności od tygodnia ciąży w oparciu o zapotrzebowanie organizmu. Ebook stworzyłam z Instytutem Matki i dziecka oraz Naczelną Izbą Pielęgniarek i Położnych. Możecie poczytać o nim TUTAJ oraz go kupić - zostanie Wam przesłany mailem.

Mam również plany na 2018 rok. 
Jak zawsze.
Lubię je mieć i je robić.
Mam nadzieję, że Wy również macie jakieś postanowienia i plany - to bardzo ważne, bo wyznacza nam kierunek, w którym zmierzamy - nawet jeśli nie do końca osiągniemy zamierzone cele akurat w kolejnym roku.

Dla mnie ważne jest planować. Dzięki temu corocznemu planowaniu znam swój kierunek i gdy rok się kończy to jestem zadowolona, że podążałam wybraną drogą.Wiadomo - nie zawsze osiągnę idealny sukces, ale planowanie jest dla mnie jak azymut, którego lubię się trzymać, bo określa w nim to na czym mi zależy i co jest dla mnie wartościowe.

W nadchodzącym roku będę kontynuowała swoją drogę poznawania znaczenia diety w naszym życiu i zdrowiu.

Życzę Wam, którzy to czytacie, aby Wasze wybory jedzeniowe w 2018 roku wpłynęły pozytywnie na Wasze zdrowie. Aby dodawały Wam sił i sprawiały, że będziecie w coraz lepszej kondycji fizycznej i psychicznej.

Szczęśliwego Nowego Roku 2018!
Pozdrawiam serdecznie,
Ania

grudnia 16, 2015

LEKKIE SYLWESTROWE PRZEKĄSKI


Co roku Sylwestra obchodzę w domu i zawsze z koleżankami przygotowujemy domowe jedzenie.

Mamy potrawy, które powtarzają się, ale staramy się również przygotować nowości, aby zaskoczyć siebie wzajemnie.

Nasi faceci zajmują się za to przygotowaniem barku, który spełnia wymagania dzieci, kobiet i mężczyzn. Są więc soki, woda, napoje gazowane, wina oraz mocniejsze trunki.

Jeśli pragniecie aby Wasza Sylwestrowa impreza była lekka i zdrowa dziś chcę Was zainspirować. Oto przyjęcie w stylu Dietetycznej Siostry – smacznie, niedrogo i nie idzie w boczki! Może przyda się Wam ta garść przepisów :)

Coś na ząb, czyli finger food

Anchois zakręcone w papryce
Pojawia się co roku od wielu lat. To dość pracochłonne, ale wyjątkowo smaczne fingrefood.

 

Składniki
  • 2 czerwone papryki
  • Około 15 filecików anchois (moje z pikantnej oliwy) 
  • Pół małej cebulki (nie szalotki)
  • 2 łyżeczki natki pietruszki
  • 3 plasterki sera żółtego odtłuszczonego
Przygotowanie

Paprykę włożyć do nagrzanego na 200 stopni piekarnika na 10 minut. Wyjąć i zdjąć skórkę, pokroić w ćwiartki, oczyścić z nasion. Na tak przygotowane papryki kolejno nakładać filecik anchois (1-2 sztuki), i łyżeczkę drobno pokrojonej cebulki zmieszanej z natką. Na koniec położyć paseczek sera żółtego i zawijać jak zrazy. Układać w naczyniu żaroodpornym, posypać resztką natki i sera. Piec w 200 stopniach przez 10 minut. Są wyśmienite zarówno na zimno jak i na ciepło, choć szybko stygnął...ale to w końcu przekąska, więc ciepła być nie musi.

Roladki z mielonym mięsem
Równie kultowe finger food i ulubione przez facetów. 
Szybko się robią i obłędnie smakują o ile mięso jest dobrze doprawione!


Składniki
  • 2 cukinie zielone drobne 
  • 30 dkg indyczego mięsa mielonego (z piersi)
  • 1 jajko
  • 1 mała cebula
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/8 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1/8 łyżeczki białego pieprzu
  • 1 łyżeczka rozmarynu
Przygotowanie

Cukinie umyć i kroić wzdłuż na cienkie plastry (ja robiłam tą częściowo obieraczką a częściowo łopatką do krojenia sera żółtego). Mięso wymieszać z jajkiem, posiekaną cebulką i przyprawami, zostawiając połowę soli. Teraz nakładać mięso łyżeczką na cukinię i zawijać roladki spinając delikatnie wykałaczką (należy ją wkręcać w cukinię). Ułożyć w żaroodpornym naczyniu, posypać solą i przykryć folią aluminiową. Piec w 200 stopniach przez 30 minut a następnie zdjąć folię i piec jeszcze 15-20 minut aż mięso zacznie się rumienić. GOTOWE.

Cevapicici na patyku z mielonym mięsem
Bardzo fajna propozycja dla mięsożerców. 
Łatwo ją wykonać i urozmaicić część mięsa doprawiając w inny sposób.


Składniki
na 5 sztuk

  • 250g mielonego indyka
  • cebula
  • garść natki pietruszki
  • garść rodzynek
  • łyżka nasion sezamu
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 łyżeczki zmielonego ziela angielskiego
  • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1/3 łyżeczki soli
Przygotowanie
Szatkujemy cebulkę, natkę pietruszki, rodzynki, czosnek i mieszamy z mięsem dodając reszte składników. Dobrze wyrabiamy i lepimy na patykach jak cevapicici. Pieczemy na kratce na 180 stopni przez 20 minut. Myślę, że będzie świetne również z elektrycznego grilla. 

W Sylwestra na stole powinny pojawić się "treściwe" a nawet lekko tłuste potrawy, aby w miarę spożywania alkoholu lepiej znosić jego działanie. Po pierwsze jedząc zdecydowanie trudniej się upijamy - więc dłużej się bawimy. Po drugie kolorowe drinki to element stały takich imprez. 

Napoje

Aby nie sięgać po kolorowe napoje gazowane, które zawierają dużo cukru, na naszych imprezach przygotowujemy wodę oraz smakowe napoje gazowane sprytnym ekspresem SodaStream


Jest to małe urządzenie, które szybko zamienia zwykłą wodę w świeżą wodę gazowaną. Dodając do niej owoce lub soki, otrzymujemy orzeźwiający napój. Dzięki temu nie faszerujemy się zbędnym cukrem ani syropem glukozowym, o którym Wam pisałam. Bo wszystkie dodatki w gazowanych napojach są naprawdę niezdrowe.


Pomyślcie o SodaStream kupując prezenty świąteczne - to idealne rozwiązanie dla miłośników gazowanych napojów, imprez i ekologii! W końcu dzięki niemu nie wyrzuca się do kosza setek butelek i puszek po napojach!



Lekkie sałatki, które długo zachowują świeżość

Osobiście rezygnuję z sałatek majonezowych i majonezowo-jogurtowych, ponieważ zwykle po kilku godzinach ze składników uwalnia się woda i sos robi się wodnisty. Zaś te majonezowe są zwyczajnie zbyt tłuste, jak na mój gust. Dlatego proponuję coś innego:

Kasza z grejpfrutem
Orzeźwiająca i niezwykle zdrowa sałatka, która jest świetną alternatywą do dań mięsnych.
Treściwa i odżywcza - świetna na zakrapianą imprezę!



Składniki




  • 100g ugotowanej kaszy jaglanej
  • Czerwony grejpftut
  • Garść rukoli
  • Kawałek cukinii (10cm)
  • 2 łyżeczki siemienia lnianego
  • 1 łyżeczka oleju awokado
  • 2 orzechy włoskie
  • Łyżeczka pestek dyni


  • Przygotowanie
    Kaszy ugotowałam więcej, natomiast jeśli chcecie jej ugotować dosłownie na jedną porcję to wystarczy odmierzyć 40-50ml w naczynku i zalać podwójną ilością wody (1:2 wody). Najlepiej użyć garnek o grubym dnie. Od momentu zagotowania kaszę przykrywamy i gotujemy na małym ogniu. Po 10 minutach będzie na pewno gotowa. Zaglądaj do niej, aby się nie przypaliła. Grejpfrut kroimy na kawałki czyszcząc z gorzkiej błony. Rukolę przepłukujemy. Cukinię czyścimy z pestek i kroimy w małe kawałeczki. Ostudzoną kaszę mieszamy z resztą składników, a na koniec polewamy olejem. Ja wybrałam olej z awokado, świetny będzie arganowy czy winogronowy.

    Z tuńczykiem i chrupiącą niespodzianką
    Nic innego jak gotowane warzywa z rybą, ale jest również tajny składnik!




    Składniki

    Warzywa

    40dkg brokuła 

    40dkg fasolki szparagowej (u mnie z mrożonki w sezonie świeża!)
    Tuńczyk w kawałkach z zalewy 120g

    Sos do warzyw

    1 łyżka oleju sezamowego

    1 łyżeczka słodkiej papryki
    2 łyżki wody
    2 łyżeczki soku wyciśniętego z cytryny
    sól, pieprz do smaku

    Chrupiący dodatek - posypka z cieciorki 
    Szklanka cieciorki (z puszki lub ugotowanej)
    1 łyżka oleju sezamowego
    1 łyżeczka musztardy 
    1/2 łyżeczki chili
    1/3 łyżeczki soli

    Przygotowanie


    Brokuł podzielony na różyczki i fasolkę gotujemy 20 minut na parze - lub w inny sposób. Warzywa mają być jędrne i niepozbawione smaku, stąd ważne, aby gotowanie odbyło się na parze. Sos do warzyw przygotowujemy mieszając składniki. Tuńczyka wyrzucamy na sitko aby odsączyć zalewę.

    Cieciorka będzie się chwilkę piekła - też około 15-20 minut na 180-200 stopni. Zanim wysypiemy ją na blachę mieszamy w miseczce olej z przyprawami i mieszamy w nim cieciorkę. Taką "obtoczoną" wyjmujemy na blachę i pieczemy. No i zaglądamy do niej, czasem mieszamy i gdy stwierdzimy, że kolorek ma odpowiedni to wyciągamy blachę i studzimy cieciorkę.

    Życzę Wam dobrej zabawy Sylwestrowej! 
    Obyście szaleli wiele godzin i w szampańskich nastrojach powitali Nowy Rok! Pamiętajcie o odpowiednim nawodnieniu organizmu nie tylko podczas imprezy. Dobrze nawodniony organizm to same zalety dla naszego zdrowia! To zdrowsze komórki, układ trawienny, krwionośny, a także piękniejsza skóra, włosy i paznokcie! A jak wiadomo w Sylwestra trzeba pić, więc jedzcie i pijcie ze smakiem!
    Pozdrawiam,
    Ania

    listopada 22, 2013

    Konkurs i OSTRE KREWETKI ŁAPANOWSKIEGO! Było już PIEPRZNIE a dziś PIKANTNIE!



    Delikatne krewetki to w wielu krajach rarytas. Choć u nas nie należą do tradycji to mają chyba tyle samo fanów co kotlet schabowy! Są silnym alergenem, więc po raz pierwszy próbujemy ich uważnie. W smaku przypominają drób i pozostawiają miły, delikatny rybi smak. Są lekkostrawne, niskokaloryczne, są świetnym źródłem białka i witamin z grupy B. Niezwykle cenne są świeże, jedzone najdalej 24 godziny po złowieniu.

    Dziś zapraszam Was na wyśmienite krewetki według przepisu Grzegorza Łapanowskiego oraz na konkurs z Marką Tabasco, w którym możecie zgarnąć zestaw sosów oraz rewelacyjną książkę Grzegorza Łapanowskiego "Smakuje".


    Wystarczy, że napiszecie TUTAJ z czym TABASCO smakuje Wam najbardziej :)


    Do wygrania 3 zestawy, a w nich:
    - Sos Original
    - Sos Garlic
    - Sos Jalapeno
    - Sos Habanero
    - Książka z autografem autora

    Na Wasze komentarze czekamy do 29 listopada do godz.00:00
    Laureaci zostaną wybrani przeze mnie
    Facebook nie jest organizatorem konkursu

    ...Natomiast ja dziś Wam pokażę, z czym mi smakuje TABASCO :)

    KREWETKI GRILLOWANE Z POMIDORAMI I TABASCO®
    Składniki 
    na 4 porcje


    • 2 średnie pomidory malinowe
    • 16 krewetek 16/20 
    • Kilka ząbków czosnku
    • Sok z 1 cytryny
    • Kilka gałązek tymianku, rozmarynu i natki pietruszki 
    • TABASCO® 
    • Oliwa z oliwek
    • Sól, pieprz

    Przygotowanie


    • Krewetki oczyścić, umyć i osuszyć. Zamarynować je w soku z cytryny, TABASCO® i drobno posiekanym czosnku. 
    • Pomidory przekroić na pół, wydrążyć gniazda nasienne. Przyprawić solą i pieprzem. Delikatnie skropić oliwą, ułożyć kilka gałązek tymianku i rozmarynu i opiec na grillu lub na patelni grillowej.
    • Kiedy  pomidory będą prawie gotowe, na ruszt/patelnię wrzucamy zamarynowane krewetki i przez kilka minut opiekamy po każdej ze stron. 
    • Gotowe krewetki  ułożyć z pomidorami, obficie posypać natką pietruszki i skropić dobrą oliwą.



    Mega aromatyczne, rozpływające się w ustach, bogate w smaku! Zakochałam się!



    ZAPRASZAM DO KONKURSU I ŻYCZĘ SMACZNEGO!

    października 11, 2013

    Śniegowe kulki bez cukru, mąki, tłuszczu ;)





    Dziś na tapecie wiórki kokosowe, bo choć są średnio odżywcze, dość kaloryczne i zawierają większość nasyconych tłuszczy, to właśnie te tłuszcze są dla nas wyjątkowe. Kokos obfituje w kwas laurynowy (w większości) i mirystynowy. Ten pierwszy jest kwasem bardzo dobrze trawionym przez człowieka, a dodatkowo odgrywa dużą rolę w procesie wspomagania odporności. Kwas laurynowy dosłownie przenika błony komórek bakteryjnych i zaburza ich wewnętrzną strukturę. Na pewno znane są Wam zalety wody kokosowej (mnie nie smakuje ona za bardzo) - w niej również zawarty jest ten kwas.
    Dodatkowo wiórki wpływają pozytywnie na pracę kosmyków jelitowych, mają sporo błonnika, żelaza, miedzi, potasu, kwasu foliowego oraz kilka witamin z grupy B i E.
    Także mimo kaloryczności (100g=600kcal) polecam czasem rzucić się kulką kokosowego śniegu :)

    Zachodnia dieta i przetwórstwo spożywcze, choć często zaspokaja potrzeby naszego podniebienia, pozbawia naszą żywność wielu cennych pierwiastków, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

    Biały cukier dodaje organizmowi energii i poprawia nastrój tylko na chwilę.

    Cukier nie zawiera naturalnych pierwiastków odżywczych, dlatego po jego spożyciu organizm zużywa ich zapasy i to z tego tajemniczego powodu krótkotrwały początkowy efekt zwiększenia energii, jest szybko zastępowany spadkiem samopoczucia. Organizm reaguje na cukier wypuszczeniem insuliny, a ta z kolei redukuje poziom cukru we krwi.

    Sposobów na pozbycie się z kuchni białego cukru, szukałam po raz pierwszy, chcąc po prostu schudnąć. Zapoznanie się z poradnikiem „Słodkie ciasta i desery na diecie” i przeczytanie go, zajmie Ci kilkanaście minut (to krótko), a zdobędziesz bardzo cenną wiedzę, do której ja dochodziłam latami.

    W I serii limitowanych poradników rozprawiam się z produktami, które na pewno nie służą mojemu zdrowiu. 

    W poradniku „Moja Kuchnia bez mąki i glutenu” jest to gluten.




    W poradniku "Słodkie ciasta i desery na diecie" jest to cukier.
    Komentowany poniżej przepis, którego zdjęcia widzisz, znalazł się właśnie w tym poradniku, który serdecznie polecam.





    Dla amatorów kokosa - uczta w gębie :)

    września 27, 2013

    weekendowe ciacha - tym razem do zjedzenia!



    Zachodnia dieta i przetwórstwo spożywcze, choć często zaspokaja potrzeby naszego podniebienia, pozbawia naszą żywność wielu cennych pierwiastków, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

    Biały cukier dodaje organizmowi energii i poprawia nastrój tylko na chwilę.

    Cukier nie zawiera naturalnych pierwiastków odżywczych, dlatego po jego spożyciu organizm zużywa ich zapasy i to z tego tajemniczego powodu krótkotrwały początkowy efekt zwiększenia energii, jest szybko zastępowany spadkiem samopoczucia. Organizm reaguje na cukier wypuszczeniem insuliny, a ta z kolei redukuje poziom cukru we krwi.

    Sposobów na pozbycie się z kuchni białego cukru, szukałam po raz pierwszy, chcąc po prostu schudnąć. Zapoznanie się z poradnikiem „Słodkie ciasta i desery na diecie” i przeczytanie go, zajmie Ci kilkanaście minut (to krótko), a zdobędziesz bardzo cenną wiedzę, do której ja dochodziłam latami.

    W I serii limitowanych poradników rozprawiam się z produktami, które na pewno nie służą mojemu zdrowiu. 

    W poradniku „Moja Kuchnia bez mąki i glutenu” jest to gluten.




    W poradniku "Słodkie ciasta i desery na diecie" jest to cukier.
    Komentowany poniżej przepis, którego zdjęcia widzisz, znalazł się właśnie w tym poradniku, który serdecznie polecam.






    Ciasteczka są kruche, słodkie i śliczne - polecam jako przegryzkę podczas seansu filmowego w weekend :)

    kwietnia 04, 2013

    sezamkowe PODJADACZKI zamiast chipsów



    Kto lubi sezam ten ma szczęście, bo to wyjątkowo dobroczynna roślina. Jego wartość odżywcza porównywalna jest do wartości odżywczych jaja kurzego. Obfituje w nienasycone kwasy tłuszczowe oraz lecytynę co wpływa korzystnie na układ nerwowy. Sezam w połączeniu z ciecierzycą to bomba witaminowa. Wartości odżywcze tej przegryzki są odwrotnie proporcjonalne do niekorzystnego wpływu na zdrowie wszystkich kupnych przekąsek. Po co zaśmiecać organizm chemicznymi, bezwartościowymi, kupnymi przegryzkami, skoro tak łatwo zrobić coś smacznego i mega zdrowego?!


    Składniki


    • 200g mielonej, ugotowanej (lub ze słoika) ciecierzycy
    • 80g ksylitolu
    • 2 jajka od szczęśliwej kurki
    • 1 łyżeczka sody
    • 100g nasion sezamu

    Przygotowanie


    Ciecierzycę mieszamy z resztą składników i wykładamy na papier do pieczenia wyłożony na blachę. Rozprowadzamy łyżką na cienką warstwę. Pieczemy 20-25 minut na 180 stopni - tak długo, jak bardzo chcemy aby było zarumienione. Po wyjęciu z pieca zdejmujemy z papieru a po ostygnięciu kroimy według uznania.


    Podjada się to świetnie - polecam zamiast imprezowych przekąsek, niezdrowych chipsów czy innych paluszków. 


    SMACZNEGO SIOSTRY!

    grudnia 29, 2011

    SYLWESTROWY zestaw FINGER FOOD...do dzieła Siostry!

    Sylwestrowa noc zbliża się wielkimi krokami więc dla wszystkich, którzy planują domowe imprezy mam kilka pomysłów na imprezowe jedzonko typu finger food. Trzeba się przy nim ciut narobić ale gwarantuję, że się opłaci 
    - i dla efektu i dla smaku!
    Lekko, zdrowo i oczywiście tak, aby w Nowy Rok wejść bez zbędnych centymetrów!

    Wszystkim życzyę wyśmienitej zabawy!

    Oto moje propozycje:

    Anchois zakręcone w papryce


    Pawie oczka z kurczaka


    Szprotki w papryce


    Roladki z mielonym mięsem


    Krewetka z jajem


    Sajgonka z pastą jajeczną


    Małe słodkie co nieco:

    Świąteczne cupcakes 


    Cupcakes ze śliwką


    Muffiny z dyni 


    oraz
    Kawowe muffiny


    Jeszcze raz życzę udanej i pysznej zabawy sylwestrowej!

    SMACZNEGO SIOSTRY!
    Copyright © 2014 Blog Dietetycznie Siostro! , Blogger