Anna Laskowska Dietetycznie Siostro

JAK ZACZĄĆ POST

FAQ, ZASADY, ZAKUPY

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SPONSOROWANE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SPONSOROWANE. Pokaż wszystkie posty

04.06.2018

ZADAJ PYTANIE DIETETYKOWI i przygotuj orientalny pęczak



W kuchni polskiej kasze, a szczególnie pęczak stosowane były od zarania dziejów, cieszy więc że obecnie wracają one ponownie do łask. Świadczy o tym m.in. zamieszczony przepis, którego głównym składnikiem jest wspomniana kasza jęczmienna pęczak. Wiadomym jest, że im kasza mniej oczyszczona i rozdrobniona tym bogatsza w składniki odżywcze. Tak właśnie jest w przypadku pęczaku, który to powstaje z całych, niepokruszonych ziaren jęczmienia. Pęczak jako jedna z najzdrowszych kasz charakteryzuje się wysoką wartością odżywczą, dostarcza nie tylko białka roślinnego, węglowodanów ale także witamin z grupy B i składników mineralnych. Stanowi on bardzo dobre źródło witaminy PP (niacyny), która to poprawia wygląd skóry, włosów i obniża stężenie złego cholesterolu we krwi, jak również uczestniczy w procesach krwiotwórczych, zapobiegając niedokrwistości. Warto zwrócić uwagę, że witaminy z grupy B w które obfituje pęczak wspomagają pracę układu nerwowego, dzięki czemu kasze mogą być polecane m.in. osobom żyjącym w ciągłym stresie. Kasza ta ma także sporo magnezu, korzystnie oddziałującego na układ nerwowy i pracę mięśni, zapobiegającego anemii żelaza oraz obniżającego ciśnienie potasu. Oprócz tego występuje w niej wiele innych cennych pierwiastków, m.in. fosfor, wapń.  Co więcej do częstszego spożywania pęczaku powinni się przekonać wszyscy, którzy dbają o smukłą sylwetkę – skrobia zawarta w kaszy rozkłada się powoli, dzięki czemu zapewnia przez dłuższy okres uczucie sytości. Ponadto pęczak jest także niezastąpionym źródłem błonnika pokarmowego, szczególnie frakcji rozpuszczalnej – która zapobiega zaparciom, wzdęciom czy bólom brzucha.

Kolejnymi składnikami na, które warto zwrócić naszą uwagę są z pewnością zastosowane tu warzywa. Cukinia dostarczając niewiele kalorii (tylko 15 kcal w 100g) syci ale nie tuczy. Stanowi ona wspaniałe źródło witaminy A, jak również C, K, PP i B1, a także składników mineralnych: żelaza, potasu. Ponadto ma właściwości odkwaszające organizm.  Z kolei marchew to doskonałe źródło beta karotenu, pozytywnie wpływającego na nasz wzrok i barwę skóry. Dostarcza ona różnorodnych składników odżywczych: witamin A, B1, B2, B6, E, C, K, PP; pierwiastków: żelaza, wapnia, miedzi, fosforu.

Również dodatek imbiru, jest istotny nie tylko dla zapewnienia niepowtarzalnego smaku potrawy ale także dla jej wartości odżywczej. Imbir znany jest ze swoich właściwości antyoksydacyjnych, przeciwzapalnych oraz przeciwnowotworowych, jak i wykorzystania jako domowy środek leczniczy różnorodnych schorzeń.

Potrawę tą poleciłabym jako obiad lub ciepłą kolację, szczególnie osobom będącym na diecie wegańskiej lub wegetariańskiej – m.in. ze względu na dość dużą zawartość białka roślinnego, jak i dobre połączenie zakwaszającej organizm kaszy z warzywami, które to wykazują właściwości zasadotwórcze. Jednocześnie warto zauważyć, że produkty zbożowe najkorzystniej jest spożywać w połączeniu z mlekiem i jego przetworami (chudym serem, odtłuszczonym jogurtem naturalnym itp.), jajkiem czy chudym mięsem gdyż wzajemnie uzupełniają one swą wartość odżywczą, zapewniając m.in. efektywniejsze wykorzystanie zawartego w nich białka. Dlatego też w ramach urozmaicenia można od czasu do czasu tego rodzaju potrawy wzbogacić niewielkim dodatkiem chudego mięsa czy sera.


Komentarza udzieliła JUSTYNA ZALEGA - DYPLOMOWANY DIETETYK, EKSPERT FIRMY DIETBOX.PL. Absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Zdobywczyni Złotego Lauru 2011 dla najlepszego absolwenta kierunku Dietetyka i nagrody JM Rektora WUM dla najlepszego absolwenta kierunku Dietetyka. Swoje doświadczenie zawodowe zdobywała w licznych jednostkach ochrony zdrowia, między innymi w Instytucie Żywności i Żywienia, Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, szpitalu MSWiA, Centralnym Szpitalu Klinicznym przy Banacha, czy w Szpitalu Bródnowskim. Autorka publikacji o tematyce żywienia w profilaktyce nowotworów na łamach periodyka Problemy HIGIENY I EPIDEMIOLOGII. W firmie DietBox.pl odpowiedzialna jest za kompleksowe doradztwo dla klientów w ramach oferowanych przez firmę programów żywieniowych. Czuwa także nad jakością i recepturą menu, która  jest gwarantem pełnowartościowej diety.



Specjalnie dla czytelników bloga Dietetycznie Siostro Pani Justyna będzie odpowiadać na pytania - jeśli wciąż nurtuje Was kwestia diety 1000kalorii, zastanawia Was godzina ostatniego posiłku lub to, czy na pierwszym etapie gubienia wagi musicie uprawiać aktywność - o cokolwiek chcecie spytać, piszcie w komentarzu tego posta przez najbliższe dni. Pani Justyna otrzyma Wasze pytania i odpowie na nie w przyszłym tygodniu.


PĘCZAK Z WARZYWAMI W SOSIE IMBIROWYM 
Składniki 
na 4 porcje
  • 2 kubki suchego pęczaku
  • 2 marchewki 
  • Duża cebula
  • 2 średnie cukinie
  • Kawałek kożenia imbiru, około 3-4cm - jak pół palca
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego
  • 1 łyżeczka oleju rzepakowego
  • 1/2 łyżeczki garam masala 
  • łyżka koperku
  • 3 kubki wywaru z warzyw
  • łyżeczka skrobi kukurydzianej - opcjonalnie
Przygotowanie

Kaszę gotujemy w wywarze z włoszczyzny w proporcji 2 kubki kaszyx3kubki wywaru. Dosypujemy koperek, mieszamy i gotujemy na wolnym ogniu około 15 minut cały czas pod przykryciem. Następnie bez gotowania trzymamy pod przykryciem kolejne 15 minut. Po tym czasie pęczak powinien być gotowy.

Podczas gdy pęczak się gotuje rozgrzewamy na patelni oleje i wrzucamy pokrojoną w plasterki marchewkę. Przykrywamy i na wolnym ogniu smażymy 3 minuty. Następnie wrzucamy pokrojoną w piórka cebulę i znów przykrywamy. Smażymy do momentu aż cebulka i marchewka zaczną łapać złocisty kolorek, wtedy dorzucamy posiekany drobno imbir i mieszając smażymy aż aromat imbiru wypełni kuchnię. Następnie dorzucamy pokrojoną cukinię i wlewamy 200ml wody. Pod przykryciem duzimy aż cukinia zmięknie. Sos wykańczamy garam masalą, która podbije aromat imbiru i wydobędzie z sosu orientalny charakter. Sos można zaciągnąć łyżeczką skrobii według uznania - ja tego nie zrobiłam.


Polecam potrawę, jest aromatyczna, rozgrzewająca i wyjątkowo smaczna. 
Polecam również skorzystać z okazji i zadawać pytania do dietetyka 
- cokolwiek Was nurtuje, napiszcie to w komentarzu :)

SMACZNEGO SIOSTRY!

29.01.2018

WYGRAJ POBYT W SPA - WYNIKI



HOTEL MIŁOMŁYN ZDRÓJ MEDICAL SPA & VITALITY

Kochani, tydzień temu rozpoczął się konkurs, w którym nagrodą główną jest pobyt w SPA. Oto wyniki konkursu:







Proszę Laureatkę - Agę Lis oraz osoby wylosowane do nagrody pocieszenia: Anka Skakanka, Mortish i Marta Jędrysiak, o wpisanie swojego adresu email, tuż pod swoim komentarzem konkursowym w celu skontaktowania się z Wami.

Wszystkim bardzo dziękuję za udział w konkursie i obiecuję, że będę się starała o więcej niespodzianek dla Was!
Pozdrawiam,
Ania

22.01.2018

WYGRAJ WEEKEND W SPA i zacznij zmianę w swoim stylu życia



HOTEL MIŁOMŁYN ZDRÓJ MEDICAL SPA & VITALITY

O hotelu Miłomłyn Zdrój na pewno już u mnie czytaliście, bo nie tylko organizowaliśmy wspólnie konkursy, ale również byłam tam i relacjonowałam swój pobyt. Wpisy z wcześniejszych wypraw możecie znaleźć wpisując w wyszukiwarkę na blogu "MIŁOMŁYN".

Dziś przychodzę z prezentem od hotelu Miłomłyn Zdrój: weekendowym pobytem dla dwóch osób zawierającym nielimitowany wstęp na siłownię, salę gimnastyczną, basen, sauny i jakuzzi oraz po dwa zabiegi na ciało: masaż i pachnącą, relaksującą kąpiel.




Do hotelu będziecie musieli dojechać sami. Znajduje się on niedaleko Ostródy, a z Warszawy jedzie się tam 3 godziny. Pobyt zaczyna się w piątek o 14:00, a kończy w niedzielę o 12:00 kiedy to należy opuścić pokój (chyba, że nie ma na ten pokój rezerwacji to można pozostawić w nim bagaż i udać się jeszcze na niedzielny spacer po lesie lub nad jezioro).

DLACZEGO NAGRODA JEST FAJNA?

Konkurs przygotowałam dla Was z managerem hotelu Miłomłyn Zdrój, Panem Rafałem. Wspólnie wybraliśmy właśnie taką nagrodę mimo tego, że w zeszłym roku nagrodą był 5-dniowy pobyt dla jednej osoby. Wybór takiej nagrody podyktowany był moją osobistą prośbą. Jako zapracowana mama maluchów, wiem, że wiele kobiet ma trudność, aby zaplanować kilkudniowy wyjazd jednoosobowy. To czasem wręcz nierealne! O wiele łatwiej pozostawić obowiązki na dwa dni oraz na 2 dni znaleźć opiekę dla dzieci. Dodatkowo uważam, że atutem jest to, że można jechać z osobą towarzyszącą - zawsze raźniej :)

JAK JA WYKORZYSTAŁABYM NAGRODĘ?

Osobiście wykorzystałabym taką nagrodę na wyjazd z przyjaciółką.

Weekend to dobry czas "NA START".

  • Dobrze zaplanowany piątek zakończony treningiem w hotelu i lekką kolacją byłby fajną motywacją do sobotniego pobytu. Dodatkowo jeśli w piątek zdecydujemy się na dietę warzywno-owocową, możemy tym samym uczynić z naszego wyjazdu 3-dniowy detox. 

  • Taki krótki detox to wspaniała profilaktyka zdrowia oraz idealny wstęp do zdrowego odżywiania.

  • Dietetyczna sobota na poście Ewy Dąbrowskiej (to oczywiście moja propozycja, ponieważ możecie podczas pobytu korzystać zarówno z menu ogólnego jak i cateringu dietetycznego) oczyści nasz organizm i będzie kontynuacją dietetycznego piątku.

  • Relaksująca i detoksykująca kąpiel, pobudzający masaż a także basen i sauna wpłynął witalizująco na Wasze ciało i umysł. Popołudniowy lub poranny spacer po lesie będzie tego dnia idealnym wyciszeniem i aktywnością sportową.

  • Lasy otaczające hotel są piękne oraz bardzo dobrze oznakowane. W sercu lasu znajdziecie piękne jezioro, a na szlaku kilka punktów widokowych i leśną ambonę, na którą można się wdrapać. Kilka godzin w lesie pozwoli Wam odciąć się od codziennej bieganiny i dotleni organizm.

  • Sobota zakończona książką i długi, leczniczy sen to coś, co na pewno każdemu się przyda :)

  • Aktywny poranek w niedzielę: bieżnia lub basen oraz pyszne śniadanie przypieczętują dwa dni, w których odżywialiście się świadomie oraz dbaliście o swoje ciało. W południe można jeszcze iść na spacer i wyruszyć do domu. Kolejny tydzień rozpoczniecie już łatwiej wchodząc w nowe, zdrowe nawyki żywieniowe.

  • A dla tych, którzy już aktywnie prowadzą zdrowy styl życia, pobyt w hotelu Miłomłyn Zdrój będzie z pewnością okazją do oderwania się od obowiązków oraz zaczerpnięcia zdrowego, mazurskiego powietrza.

O KONKURSIE

Konkurs trwa od dzisiaj przez cały tydzień, czyli w terminie 22.01-28.01.2018r do godz. 00:00

Nagroda główna jest jedna. Voucher, czyli nagroda główna prezentuje się następująco:
  • 3 dniowy pobyt z dwoma noclegami dla dwóch osób
  • 2x śniadanie, 2x obiadokolacja
  • masaż klasyczny częściowy dla dwóch osób
  • kąpiel aromatyczna dla dwóch osób
  • możliwość korzystania z basenu, saun, jacuzzi bez ograniczeń
Voucher ważny 4 miesiące od daty wystawienia z wyłączeniem świąt i długich weekendów.

Aby nie zostać posądzoną o stronniczość zwycięzcę będzie losowało moje najmłodsze, 4-letnie dziecko, spośród wszystkich zgłoszeń, które wypisane na kartkach zamieszczę w dużym słoiku.

NAGRODY DODATKOWE

Oczywiście mam dla Was nagrody dodatkowe, czyli nagrody pocieszenia i myślę, że się Wam spodobają o ile jeszcze ich nie macie :)
4 wybrane przeze mnie osoby otrzymają komplet moich ebooków wraz z bonusami:


Otrzymasz 30 kart pdf z najpopularniejszymi ziołami używanymi w kuchni, na kartach znajdziesz dokładny opis uprawy, zastosowania i właściwości danego zioła.


Otrzymasz też 30 kart motywacyjnych


oraz kilkunastominutową afirmację szczęścia MP4

ZADANIE KONKURSOWE

Długo się zastanawiałam z Panem Rafałem nad odpowiednim zadaniem. Chcieliśmy oddać bowiem voucher osobie, która przede wszystkim potrzebuje motywacji do rozpoczęcia zmian w swoim stylu życia, ale nie chcieliśmy dyskwalifikować tych osób, które już prowadzą taki styl. Stąd też decyzja o losowaniu :)

Dlatego zadanie składa się z kilku działań jakie ma do wykonania uczestnik konkursu:

1. W komentarzu pod tym postem napisz co sprawia Ci najwięcej trudności w zachowaniu zdrowego stylu życia, jakie spotykasz przeszkody oraz jak je pokonujesz i czy ostatecznie prowadzisz zdrowy tryb życia czy tylko próbujesz od czasu do czasu?

2. Dodatkowo do komentarza dodaj link do tej oferty Hotelu Miłomłyn Zdrój, z której chciałabyś/chciałbyś skorzystać najchętniej. Ofertę znajdziesz TUTAJ.

3. Odwiedź fanpage mój - Dietetycznie Siostro oraz Fundatora nagrody - Hotel Miłomłyn Zdrój i Instagram mój i Fundatora polub je o ile masz konta na tych portalach.

DO DZIEŁA!

A teraz zapraszam Was już do komentowania i podawania dalej informacji o konkursie. W razie pytań piszcie w komentarzach. A za tydzień wszystko będzie wiadomo - kto pojedzie!

22.07.2017

BALKONING z grillem czyli lato w pełni!


Sezon na balkoning w pełni! Cieszyliśmy się nim ostatnio we dwójkę, bo dzieci odjechały na tydzień wakacji z babcią. Postanowiłam oczywiście wykorzystać czas bez dzieci do przemeblowania i małego remontu. Przy okazji porządków wyciągnęłam stary segregator aby go w końcu opróżnić, w myśl tego, ze jak coś leży rok i się tego nie używa, to należy to wyrzucić a nie zbierać.
Moim oczom ukazały się pieczołowicie niegdyś wycinane z magazynów sesje zdjęciowe, wywiady i zbierane okładki pism - coś wspaniałego!
Oglądaliśmy te stare wycinki jak jakieś skarby i to było naprawdę przyjemne popołudnie :)



GRILLOWANY KURCZAK Z CUKINIĄ I PIECZONYM BURAKIEM

Składniki
(dla 2 osób)


  • Pierś z kurczaka (jedna, pojedyńcza)
  • Cukinia
  • 2 buraki
  • Cebula
  • Ulubione przyprawy
  • Olej kokosowy 4 łyżki
http://blaupunkt-sklep.pl/male-agd/166-grs701-grill-elektryczny.html?search_query=grill&results=5
Przygotowanie

  • Piekarnik nagrzewam do 220*
  • Buraki myję, odkrajam "dupkę" i kroję w plasterki tak, aby nie przekroić całkowicie buraka.
  • Mięso obmywam, kroję w plasterki, wrzucam do miski z ulubionymi przyprawami i dwoma łyżkami oleju.
  • Cukinię myję, kroję w plastry, odkładam.
  • Buraki wstawiam do żaroodpornego naczynia, dodaję pozostały olej, maczam dookoła buraki w oleju i wkładam do nagrzanego piekarnika na 30 minut.
  • Po 30 minutach dokładam do buraków cebulę przekrojoną na ćwiartki i ewentualnie dodaję trochę oleju. Zamykam piekarnik na kolejne 25 minut.
  • Nagrzewam na maksa grill elektryczny Blaupunkt. Czekam aż kontrolka zgaśnie. Otwieram i wykładam mięso na grill. Z drugiej strony podsuwam pojemnik na zbędne płyny. Grilluję 5-7 minut.



  • Do pojemnika po mięsie wrzucam pokrojoną cukinię i wysmarowuję ją resztkami oleju i przypraw.
  • Otwieram grill po 5-7 minutach i na drugą, wolną taflę, układam cukinię.
  • Nakrywam do stołu, wyjmuję z piekarnika buraki, wyłączam piekarnik.
  • Przekładam cukinię na drugą stronę i zapraszam na obiad :)


Rozmawiałam jakiś czas temu z koleżanką o elektrycznych grillach. Powiedziała, że żałuje wydatku, ponieważ jej grill wcale nie grilluje mięsa tylko dusi - jakby miał zbyt słabą moc. Cieszę się, że mój grill ma powera!

Grillowałam na nim również wołowinę i też się sprawdził przy przekręceniu pokrętła na maxa. Lubię go też za to, że można go rozłożyć i skorzystać z podwójnej tafli. Pomimo iż grillowałam na balkonie, a urządzenie było rozłożone - temperatura nadal była wystarczająco wysoka, aby cukinia ugrillowała się, a nie udusiła we własnych sokach :)



To był bardzo fajny balkoning :) Pewnie, że dusza by chciała na ogród, ale coś za coś :))
Miłego balkoningu!

11.06.2017

Chiński twarożek 豆腐 czyli zapraszam na nadziewane pieczarki


Nazywa się 豆腐. Czyli chiński twarożek tofu. Przybliżone wartości, które nieznacznie się wahają w zależności od rodzaju tofu: 200 g zawiera około 200 kcal, 10 g tłuszczu, 24 g białka, 6 g węglowodanów i zaspokaja około 80% dziennego zapotrzebowania na wapń i żelazo. 


Podziel się tymi pieczarkami z bliskimi! Są świetne jako samodzielna kolacja, jako obiad podany z sałatą, przekąska lub dodatek np. do dań z grilla.

Z mojego przepisu można nadziać 6 dużych pieczarek.


Składniki
  • 6 pieczarek
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 małe marchewki
  • 2 cebule
  • 200g tofu
  • 2 pomidory malinowe
  • 100g sera żółtego długodojżewającego typu parmezan
  • Łyżka koncentratu pomidorowego
  • 2 łyżki oleju do smażenia, u mnie rzepakowy
  • Sól, pieprz, ¼ łyżeczki kminku mielonego, otarata gałka muszkatołowa, szczypta pieprzu Cayenne lub chilli
Do wysmarowania pieczarek:
  • 4 łyżki oleju do pieczenia+3 łyżeczki ulubionych ziół, u mnie tymianek, lubczyk i majeranek.
Przygotowanie

Pieczarki obieramy i wycinamy nóżki. Jeśli nóżki się nadają – kroimy je w kosteczkę. Marchew obieramy i kroimy w kostkę. Tofu kroimy w kostkę. Cebulkę szatkujemy w kosteczkę i z czosnkiem podsmażamy do zeszklenia, dodajemy tofu i marchewkę i smażymy jeszcze 5 minut, dodajemy pieczarki i przyprawy i smażymy jeszcze 5 minut.


Pomidora zalewamy gorącą wodą i następnie obieramy ze skórki.  



Obrane pieczarki smarujemy ziołami zmieszanymi z oliwą i odstawiamy na papier do pieczenia ułożony na blaszce.

Pomidora kroimy w kostkę wycinając wcześniej gniazda nasienne. Ser ścieramy na tarce.
Do lekko przestygniętych warzyw z patelni dodajemy pomidory, ser i koncentrat pomidorowy – mieszamy i nadziewamy masą pieczarki.


Pieczarki pieczemy około 20 minut w 180*.


W przygotowaniu tych pieczarek pomógł mi czajnik elektryczny blaupunkt
Takie pieczarki świetnie zastępują mięso na talerzu, pamiętajcie tylko aby ich nie przesolić :)

Smacznego!
Ania

01.06.2017

ZIELONY FIT KOKTAJL Z MORINGĄ, POKRZYWĄ, CYNAMONEM i KURKUMĄ oraz test blendera kielichowego Blaupunkt



Dziś zapraszam Was na post 2w1, ponieważ będzie to test urządzenia oraz recenzja a dodatkowo pyszny, zdrowy przepis na smoothie.

ZIELONY FIT KOKTAJL Z MORINGĄ, POKRZYWĄ, CYNAMONEM i KURKUMĄ

Składniki:

  • 2 zielone długie ogórki/gruntowych trzeba wziąć 6, ale będzie zdrowiej :)
  • 2 banany
  • jabłko
  • 2 garści liści pokrzywy
  • sok z jednej zytryny
  • 2 łyżeczki moringi, a jeśli nie masz użyj spirulinę lub młody jęczmień :) też będzie super zdrowo!
  • 2 łyżeczki kurkumy
  • 1/2 łyżeczki pieprzu czarnego mielonego
  • 100ml wody

Przygotowanie

Blender wyjmujemy z pudełka - od razu rzuca się w oczy piękny, szklany dzbanek. To coś nowego - zwykle dzbanki są plastikowe. Nie spodziewałam się szklanego. To miłe zaskoczenie.
Wyjmuję dzbanek, a potem podstawę, która tak samo ma swoją wagę. Lubię takie urządzenia, bo jeśli taki sprzęt trochę waży, to mam od razu wrażenie, że jest solidny.

Podstawa jest świetna, bo ma pod spodem takie małe przyssawki i absolutnie nie drgnie na blacie, podczas gdy wstawiam na nią dzbanek.
Przed użyciem oczywiście myję go i wyparzam lekko ostudzoną wodą, taką maksymalnie 90 stopni celsjusza.

Blender po włączeniu można uruchomić w tzech programach lub blendować "manualnie" wybierając szybkość pokrętłem głównym.

Trzy dostępne programy to: Ice Crush - wiadomo, Smoothie - wiruje wolniej, potem przyspiesza, i wyłącza się po około minucie, Interval - to program który włącza się aby się wyłączyć i znów zacząć...ten ostatni nie wiem do czego w sumie - może Wy macie pomysł?



Instrukcji nie czytałam, bo mamy jedno pokrętło - nie da się popsuć!
Wrzuciłam do środka banany, część jabłek i ogórków, przyprawy, sok z cytryny i włączyłam smoothie, ale nie zdążyłam dorzucić reszty kiedy blender się zatrzymał.



Dlatego dalej pracowałam już na programie ręcznym - włączyłam po prostu urządzenie i dorzycałam składniki koktajlu, aż uznałam że się zrobiło. Rozlałam do szklanek.


Smak tego smoothie porównam do zapachu perfum, gdy wąchając je, czujesz pierwszą nutę, a potem kolejne. Tak samo jest z tym koktajlem - na początek czuć jabłka i cytrynę, potem zielsko - czyli pokrzywę, moringę, ogórka, a gdy już przełkniemy go i chwilkę odczekamy dociera do nas głębia cynamonu, goryczka kurkumy i moc pieprzu.

Ciekawie, prawda? :)

Blender też jest zachwycający - przede wszystkim dlatego, że mój :) Ale poważnie - wygląda na porządne urządzenie i do tego ten szklany dzbanek, prosty dizajn oraz łatwość obsługi. ..Blaupunkt kojarzył mi się do tej pory ze sprzętem audio...no a teraz mam audio w kuchni :)



Główne cechy Blendera kielichowegoTBG701:
  • Ostrza pokryte tytanem, 10x trwalsze niż stal
  • Łatwe czyszczenie dzięki demontowanym ostrzom
  • Pojemność dzbanka: 1,5L
  • Dzbanek ze szkła hartowanego
  • 3 automatyczne programy: kruszenie lodu, smoothie i pulsacyjny
  • Regulacja prędkości obrotowej
  • Uniwersalny design
Więcej o blenderze znajdziecie TUTAJ

Natomiast chciałabym Wam napisać więcej o pokrzywie i morindze :)

POKRZYWA



Pokrzywa to prawdziwa skarbnica aktywnych związków niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Specjaliści zajmujący się ziołolecznictwem uważają ją wręcz za naturalny antybiotyk.

Ta niepozorna roślina ma właściwości moczopędne, niezastąpione w leczeniu kamicy nerkowej i innych schorzeń układu moczowego. Wspomaga wydalanie z organizmu szkodliwych substancji, np. złogów kwasu moczowego. Równocześnie przeciwdziała zatrzymywaniu płynów w organizmie.

Picie naparów lub dodawanie świeżych listków młodej pokrzywy do sałatek ułatwia przemianę materii i wzmaga apetyt. Związki w niej zawarte oczyszczają układ trawienny, odprowadzają złogi żółciowe, a także korzystnie wpływają na pracę trzustki, wątroby i żołądka. Pokrzywę stosuje się w chorobach wątroby i przewodu pokarmowego, nieżytach żołądka i jelit, a także przy biegunkach.
W działaniu krwiotwórczym pokrzywa próbuje dorównać preparatom żelaza. Wpływa korzystnie na produkcję czerwonych krwinek, co przydaje się w leczeniu anemii i przy osłabieniu. Jako jeden z nielicznych surowców zielarskich pokrzywa obniża poziom cukru we krwi i w niewielkim stopniu także ciśnienie tętnicze.

Ze względu na właściwości bakteriobójcze stosuje się przemywanie i okłady z liści pokrzywy w leczeniu schorzeń skórnych, ropni, czyraków, trądziku, guzków, stanów zapalnych pochwy oraz stanów zapalnych mięśni. Ekstrakt z pokrzywy jest też doskonałą, odkażającą płukanką do jamy ustnej. Można również masować skórę głowy pokrzywowym naparem. To nie tylko zmniejsza napięcie mięśni i poprawia krążenie, ale jednocześnie działa leczniczo w chorobach skóry głowy, przy łupieżu i łojotoku, przy wypadaniu włosów.

Maj to ostatni dzwonek na zbieranie pokrzywy, bo ponoć majowe pokrzywy są najzdrowsze. Warto też jeść i suszyć te małe, młode listki - bardziej niż te duże, "stare" :)

MORINGA

Jest zdrowsza od bananów i szpinaku. Leczy 300 chorób i jest superfood 2017.

Zawiera także duże ilości manganu (ważnego dla zdrowia kości i stawów), chromu (mającego znaczenie przy przepianie materii) i boru (mającego duży wpływ na gospodarkę wapniowo-magnezową i na pracę naszego mózgu). Żadna inna roślina nie ma w sobie tyle boru, co moringa. Do tego trzeba dodać wysoką zawartość aż 46 antyoksydantów i największe spośród wszystkich przebadanych dotąd roślin stężenie chlorofilu.

Ten niezwykły skład sprawia, że moringa pomaga w leczeniu ok. 300 chorób. Imponujące, prawda? Nic więc dziwnego, że szturmem wdarła się do grona superfood, czyli najzdrowszego jedzenia na świecie.

W Polsce można nabyć moringę w formie sproszkowanych liści i oleju. Cena proszku w Internecie zaczyna się od ok. 9 zł/100g. Łyżeczkę ciętych liści zalewa się szklanką gorącej wody, parzy od 5 do 10 minut i wypija. Zaleca się picie takiego naparu 2-3 razy w tygodniu. Olej z moringi polecany jest do pielęgnacji skóry i włosów.

Po moringę nie powinny sięgać kobiety w ciąży. Roślina może wywołać skurcze i poronienie.



30.01.2017

RAJ DLA RODZICÓW - WIEM GDZIE TO JEST! Wygraj voucher na rodzinny obiad


Dziś post nietypowy jak dla mnie, ponieważ będzie to recenzja restauracji. Ale nie będzie to typowy opis posiłków tylko raczej samego miejsca. Jego twórcy myśląc o najmłodszych gościach chyba trochę bezwiednie przyczynili sie do tego, że my - dorośli, rodzice, mamy tutaj niezwykłą okazję odsapnąć od codziennych obowiązków, od zgiełku domowego i od obsługiwania naszych maluchów! A wiadomo, że wyjście do restauracji z niektórymi dziećmi jest wręcz niemożliwe!A tu taka niespodzianka - zobaczcie sami!



Zanim traficie do tego raju, gdzie Waszymi dziećmi zajmą się inni oraz ugotują obiad z deserem dla całej rodziny (a dla dzieci zupełnie za darmo! - ale o tym później) musicie sprawdzić czy rodzinny obiad w tym tygodniu odbywa się w sobotę czy w niedzielę. Sprawdzicie to na Fanpage Hotelu De Silva Piaseczno.

Mieszkam na Ursynowie, jedna z przyjaciółek na Wilanowie, a druga na Służewcu więc do hotelu jechałyśmy 10-15 minut. Restauracja jest duża, przestronna - mnóstwo stolików do wyboru, po prawej stronie ściana wielkich okien zakrytych drewnianymi żaluzjami, po lewej niewielki bar i przejścia do dwóch sal bocznych. Wybieramy duży stolik pod oknami i siadamy, a dzieci już biegnął do sali obok. Tam o 13:00 rozpoczynają się zabawy i animacje z Panią Moniką - tym właśnie różni się oferta rodzinnego obiadu w De Silva od innych miejsc, które zapraszają nas z dziećmi, bo mają kącik zabaw. Często taki kącik to dosłownie stolik z dwoma krzesełkami albo niewielka przestrzeń, która dzieciom szybko się nudzi. Tutaj dzieci mają nie tylko całą salę, ale mają również Ciocię Monikę!


Ciocia Monika jest jak Karuzela Uśmiechu! Dzieci ją uwielbiają, a ona sypie pomysłami na zabawy z obu rękawów. W sali dla dzieci są stoły, zaaranżowane tak, aby dzieci mogły najlepiej wykonywać przygotowane dla nich zadania. Jest sala zabaw balonami, kolorową chustą i gier. Jest też "sala kinowa" gdzie można popatrzeć na film, ale żadne z dzieci wcale nie chce patrzeć na film, kiedy mają Panią Monikę i takie fajne zabawy.




Z trudem udało nam się namówić dzieci aby najpierw zjadły, ale gdy zobaczyły jakie pyszności na nich czekają nabrały apetytu!



Dla dzieci w bocznej sali przygotowany został cały bufet. Jest on gratis dla wszystkich dzieci do lat 10 - i nie ważne jest ile razy dziecko podchodzi do bufetu. Znalazły się tam dwie zupy: pomidorowa z makaronem i śmietaną oraz rosół z makaronem i marchewką. Na drugie danie wybór był znacznie trudniejszy. Były nuggetsy, paluszki rybne, burgery w postaci hamburgerów (bezglutenowych), oraz kuraczk z pary i grilla, a do tego frytki, kasza i kopytka, marchewka i inne warzywa. Nie było gotowych sałatek co uważam za bardzo dobre rozwiązanie, bo dzieci zwykle nie lubią jakiegoś warzywa. Ponad to dzieci znajdą w bufecie racuszki, naleśniki tradycyjne z serem, dżemem i naleśniki bezglutenowe, chyba z mąki jaglanej. Były pyszne i dobrze zrobione - nie rozpadały się ani nie były twarde. Dzieci mogą podjadać te pyszności przez cały pobyt w restauracji.



Jest tam również deser: świeże owoce, galaretka, którą można samemu wycinać foremkami z tacy oraz ciasta i małe tartaletki.



A gdy dzieci już zjadły to kończą się nasze obowiązki i tak naprawdę do 17:00 możemy NIC nie robić :) Możemy oddać się słodkiej rozmowie, wspominaniu, planowaniu - w zależności od tego z kim jesteśmy. Ja wybrałam się z koleżankami i to był strzał w dziesiątkę. Nie dość, że odpocząłyśmy od domu i domowych obowiązków to jeszcze miałyśmy z głowy dzieci. Nawet mój Jasio, który ma niecałe 3 lata wcale nie marudził, tylko przybiegał pokazywać coraz to nowe dzieła plastyczne i znikał znów w sali obok. Ciocia Monika zaopiekuje się i młodszymi i starszymi dziećmi - Natalia (8 lat) nie chciała wychodzić!

Zachęcam do odwiedzenia tego miejsca przyjaznego rodzinom. My sami jesteśmy tu często. Pani Monika przygotowuje animacje z wyprzedzeniem i na fanpejdzu Hotelu De Silva Piaseczno można podglądać co czeka na nas w sobotę lub niedzielę w hotelu.

A na koniec wisienka na torcie, którą przygotowałam specjalnie we współpracy z Restauracją hotelu - voucher na rodzinny obiad!


Voucher nie ma limitu kwoty, więc najecie się i napijecie do woli - natomiast jest on rodzinny: dwie osoby dorosłe + dzieci. Jeśli chcecie wygrać ten voucher zapraszam Was na mój Fanpage gdzie dowiecie się wszystkich szczegółów :) TUTAJ

Pozdrawiam i do zobaczenia w Restauracji De Silva Piaseczno w weekend :)
Ania