Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WEGETARIANKA W CIĄŻY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WEGETARIANKA W CIĄŻY. Pokaż wszystkie posty

listopada 17, 2021

Bowl z jajkiem czyli obiad w 10 minut

 Dziękuję że jesteście.

To będzie post odświeżający moją nieobecność przez długi czas.

Od długiego czasu nie jem mięsa więc ani w tym ani w kolejnych postach nie znajdziecie w składnikach mięsa. Myślę że całkiem niedługo będę weganką ale dziś w przepisie jest jajko.

Proponuję przepis na obiad w 10 minut ponieważ lubię takie sposoby na to aby zrobić posiłek szybko i aby był odżywczy i zdrowy.

W tym posiłku jest porcja węglowodanów z pelnoziarnistego makaronu, porcja białka z jajka oraz fasoli (niewielka ilość białka również w makaronie)  oraz porcja warzyw.

Składniki

Mieszanka chińska mrożona

Makaron pełnoziarnisty gniazda

Jajko

Świerże warzywa

Imbir, sos sojowy, łyżka oliwy



Przygotowanie

Mieszankę wrzucam na patelnię na rozgrzany tłuszcz. Smażę długo, aż odparuje cała woda a warzywa zaczną się rumienić. Doprawiam imbirem.

W tym czasie gotuję makaron.

Ugotowany makaron wrzucam na patelnie i mieszam z mieszanką chińską.

Teraz przekładam do naczynia wymieszane z makaronem warzywa pozostawiając na patelni tylko porcję. Dodaje jajko i przesmażam. 

Do miski kroje pół pomidora, posypuję cebulą, pół ogórka kiszonego i trochę ugotowanej fasoli. Takie warzywa akurat miałam w lodówce. 

Dodaję ciepły makaron z warzywami, polewam sosem sojowym. 

262 kcal

B/T/W = 14,5g/8,9g/28,7g

Smacznego :) 



września 26, 2017

UWAGA! JAK NIE JEŚĆ CHLEBA PRZEZ TYDZIEŃ? - o tak!


Na warsztatach z odżywiania kobiet w ciąży dużo mówię o tym, jak wiele niosą ze sobą rośliny strączkowe.

Dziś proponuję zamiast potraw jednogarnkowych - zamiennik chleba: wypiek z fantastycznej ciecierzycy "na wytrawnie" :)

W składnikach znajdziecie jedne z moich ulubionych produktów - pomidory z oliwy z pestkami dyni oraz przyprawę wegetariańską.

Pomidory są naprawdę pyszne, a dodatkowo przygotowane z dodatkiem nasion dyni. Dynię zaś warto dosypywać do jedzenia w okresie jesiennym, ponieważ wzmacnia odporność. Jest również bogata w witaminy z grupy B, ale to jedynie początek zalet pestek dyni. Dlatego warto je dosypywać do jedzonka - stanie się pyszne i zdrowe!
Używam ich do sałatek, wypieków, jako nadzienie do roladek z kurczaka lub zwyczajnie na kanapkę. Dzieciom mielę i dosypuję do masy na placki i naleśniki.

Natomiast wegetariańska przyprawa to świetny mix, który nadaje moim potrawom głębi smaku i fajny aromat. Poza tym ten producent nie dodaje glutaminianu sodu, co jest dla mnie ważne. Polecam tę przyprawę nie tylko do wypieków, ale również do gulaszu warzywnego (lub mięsnego), do pieczenia ryby, gołąbków lub kotletów.



PASZTECIKI Z CIECIERZYCY
Składniki
na 14 bułeczek

  • 700g ciecierzycy (już gotowej do zmiksowania, więc po ugotowaniu lub z puszki/słoika)
  • Słoik pomidorów suszonych w oliwie u mnie z pestkami dyni
  • 5 jajek (średnich, po 50g)
  • 1 łyżka kminku mielonego
  • 3 łyżki sezamu niełuskanego
  • 1 łyżka zmielonego rozmarynu (zmieliłam w młynku suchy rozmaryn)
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki przyprawy wegetariańskiej (która jest miksem: kminku, kopru, czarnuszki, kozieradki, gorczycy i kolendry)
  • Garść nasion słonecznika
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia (ja używam bezglutenowego, ponieważ nie pozostawia charakterystycznego dla proszku posmaku)

Przygotowanie

Ciecierzycę blenderujemy z jajkami i proszkiem do pieczenia. Następnie zmieniamy końcówkę na mieszadło i dodajemy sól, zmielone zioła, przyprawy, potem sezam, słonecznik i na koniec pokrojone w paseczki pomidory wraz z pestkami dyni. Staramy się wszystko odsączyć z oliwy.
Pozostałej oliwy nie wyrzucajcie! Jest wspaniała do podsmażenia jajka lub do sałatki!! Może stać sobie w słoiczku nawet 3 miesiące - bez pomidorów ;)
Powstałą masą napełniamy sylikonowe foremki na muffiny, z wierzchu możemy posypać jeszcze ziołami lub nałożyć łyżeczkę pesto :) Pieczemy na 180* przez 35-40 minut, aż wierzch będzie suchy i zacznie się rumienić. Można sprawdzić patyczkiem, czy wypiek w środku jest suchy.



Nie polecam piec w dużej foremce, ponieważ ten wypiek lubi się kruszyć. Dlatego rewelacyjnie sprawdza się jako bułeczka!
Te paszteciki możemy przechowywać w lodówce nawet tydzień zastępując sobie nimi pieczywo, co dla wielu z Was jest dużym wyzwaniem na diecie.
Paszteciki możemy również zamrozić.
W razie pytań będę Wam odpowiadać :)
SMACZNEGO!
Ania

marca 26, 2017

WNIOSKI PO 14 DNIACH POSTU dr Ewy Dąbrowskiej



Postanowiłam przygotować całkiem oddzielny wpis dotyczący tego co zmienił w moim dotychczasowym życiu post warzywno-owocowy (inaczej post Daniela) przez zaledwie 14 dni.

Oto moja lista.


1. Przestałam mieć apetyt.

Dotychczas często całymi dniami myślałam o jedzeniu! Wiem, to brzmi fatalnie, ale takie są fakty. Nie mogłam uwolnić się od jedzenia!

Wystarczyło kilka dni na poście, aby się od tego oderwać!

2. Przestałam jeść po nocy, czyli po 20:00. BEZ PROBLEMU!

Co wydawało mi się absolutnym wyzwaniem i ciągłą walką ze sobą. Tutaj tego nie ma - na poście można jeść również wieczorami, bo tutaj godzina nie ma takiego znaczenia jak ilość spożytych kalorii w ciągu dnia. Jesteśmy na diecie i mamy jeść z umiarem, ale jeśli jesteśmy głodni to nawet o 22:00 to możemy sięgać po dozwolone jedzenie.

Przez pierwsze dni jadłam wieczorami (około 21-22) gulasze warzywne. Teraz zamykamy kuchnię razem z dziećmi około 20.

To jest fantastyczne!

3. Ustał pulsujący, narastający, przeszkadzający i wkurzający ból!

Ból (nerwoból, ból reumatyczny) który miałam po przebytej jakiś czas temu operacji. Ból odczuwałam przez 8 miesięcy po operacji! W tym czasie nie mogłam aktywnie ćwiczyć i nie dbałam o dietę. Przybyło mi kilka kilo. Ból narastał.
Po 8 miesiącach zebrałam się w sobie i wróciłam do ćwiczeń (mimo bólu) oraz do diety eliminacyjnej - bezglutenowej. Sytuacja się poprawiła, ale problem pojawiał się co jakiś czas, zwłaszcza w okresach wilgotnych: jesień, zima, wiosna oraz gdy pozowliłam sobie na gluten w chlebie lub makaronie.

Na poście Ewy Dąbrowskiej w ogóle nie odczuwam tego bólu.

Natomiast po złamaniu postu w weekend ból wrócił na dwie doby od razu!!!

Nie wiem czy mój post będzie czysty przez kolejne dni, aż do planowanego 42giego dnia. Ale na pewno wiem, co w mojej diecie eliminuję na zawsze - jest to biała mąka oraz biały rafinowany cukier. Te dwa produkty zniknął również z diet moich dzieci i męża. Na zawsze. To bezwartościowy syf, który uzależnia i powoduje utrzymywanie się stanów zapalnych najprościej mówiąc!

4. Nie piję kawy!

I nie potrzebuję!

Lepiej sypiam, lepiej się wysypiam, łatwiej zasypiam.

Jeszcze niedawno zasypiałam około 1-2 w nocy. Teraz 22-23. Dzięki temu wysypiam się bo śpię tak samo jak zawsze do 7-8:00.

Nie potrzebuję kawy rano, bo nie potrzebuję zastrzyku energii! Mam ją w sobie. Idealne na śniadanie jest wypić koktajl z buraka i jabłka, bo to mega zastrzyk fruktozy i błonnika. Syci na wiele godzin!

5. Na poście czuję się lekko i gibko!

Post przy braku łaknienia i apetytu daje poczucie lekkości i gibkości. Ciało zostaje oczyszczone, a wszystko co trafia do środka jest pełne wartości odżywczych.

Nie ma tutaj głodu ani osłabienia. Umysł jest trzeźwy i jasny.

Dowodem na to jest mój mąż - on nie złamał postu od 16 dni. Z faceta, który jadł w sumie wszystko przeszedł metamorfozę na faceta, który żyje od wielu dni samymi warzywami. Nie odczuwa on głodu, nie jest bardziej niż zwykle zmęczony. Już po kilku dniach postu zmniejszył dawkę leku przeciwbólowego o 75%!

Dodatkowo waga spada i to również jest plus. U męża to 4,5 kilo u mnie 2,5kg.

6. Ustępują objawy uczulenia

Kilka miesięcy temu stwierdzono u mnie mocne uczulenie na kurz ze wstępem do astmy, gdzi już pojawił się suchy, uporczywy kaszel, zwłaszcza po przebudzeniu. Natępnie rano miałam okropny katar oraz przez pierwsze dwie godziny nie przestawałam kichać.

Skończył się okres grzewczy, zdecydowanie częściej wietrzymy mieszkanie i problem się złagodził. Jednak katar co rano pozostał.

Na poście go nie ma.

7. Zmienia się moja głowa

Zmienia się moje podejście do odżywiania (znowu!) - co bardzo mnie cieszy. Wraz z pogłębieniem wiedzy zdecydowanie zmieniłam nastawienie do spożywania mięsa.

I chciałabym w tym miejscu szerzej o tym napisać :)

 

 PROCESY GNILNE W JELITACH

Mięso jest pokarmem niezrównoważonym bo nie zawiera m.in.błonnika.
Mięso zalega w przewodzie pokarmowym człowieka dłużej niż u innych zwierząt mięsożernych.

Mięso podlega gniciu jelitowemu. 
Bakterie gnilne wnikają do krwi tworząc kompleksy immunologiczne. Jest to proces bardzo długi i dzieje się tak, gdy organizm jest przeciążony treścią jelitową, z którą nie może się uporać. Dzieje się tak, gdy wątroba traci zdolność oczyszczania krwi napływającej z jelit. Wtedy krew z kompleksem immunologicznym przedostaje się do całego ciała co sprzyja rozwojowi wielu chorób: stłuszczenie wątroby, choroba wieńcowa, miażdżyca kończyn dolnych, zapalenie wątroby, choroba wrzodowa żołądka lub dwunastnicy, choroba zwyrodnieniowa stawów, paradontoza, cukrzyca, nadciśnienie.

Kompleksy sprawiają, że organizm słabiej rozpoznaje bakterie, wirusy i komórki nowotworowe. Gdyby krew była czysta, organizm łatwiej radziłby sobie z eliminacją wirusów i bakterii - nie przeziębialibyśmy się tak łatwo ani nie chorowali na choroby cywilizacyjne.

Średnia wieku badanych przez dr Ewę Dąbrowską to 50 lat.
Pracujemy na swoją przyszłość całe życie.

Badani pacjenci zostali poddani postowi i w ciągu kilku tygodni kompleksy w ich krwi zostały wyczyszczone. Krew czyści się sama podczas postu. Gdy krew się oczyści organizm uruchamia samooczyszczanie, regenerację i proces samolecznia.

BIAŁKO ZWIERZĘCE A BIAŁKO ROŚLINNE

Białko roślinne jest pokarmem zrównoważonym, towarzyszy mu dużo błonnika, co zapewnia sprawne oczyszczanie jelit.

Białko roślinne nie powoduje gnicia w jelitach.

Białko roślinne nie zawiera tłuszczów nasyconych i cholesterolu.

Białko roślinne i roślinny pokarm dostarcza wszystkich niezbędnych składników pokarmowych i sprzyja zasiedlaniu się flory bakterii kwasu mlekowego. Znikają wtedy zaburzenia trawienia i niedobory witamin.

Mięso gromadzi w sobie ogromne ilości pestycydów.

Mięso wywołuje uzależnienie.

Białko zwierzęce zakwasza organizm, co może prowadzić do równoważenia tego zjawiska w organizmie przez zasadowe sole wapniowe z kości. Mięso może więc być przyczyną osteoporozy.

Jestem przekonana, że osoby cierpiące na choroby cywilizacyjne nie powinni jeść mięsa tylko zastępować je białkiem roślinnym.

CZY BĘDĘ WEGETARIANKĄ?

Na pewno nie. 
Dlaczego? 
Z prostego powodu - znam mięso świetnie, jadłam je zawsze i w tym momencie nie wierzę abym już nigdy go nie zjadła.

Ale na pewno ograniczę spożycie mięsa, ponieważ to czego dowiedziałam się o skutkach jego jedzenia przekonuje mnie alby to zrobić. by podjąć kroki w stronę ograniczenia spożycia mięsa. A co Wy o tym myślicie? Czy już dawno przestaliście jeść mięso, czy zastanawiacie się nad tym? A może pukacie się w głowę czytając mój dzisiejszy post?
:)
Pozdrawiam!
Ania


lipca 29, 2016

PRAWDY I MITY O GRZYBACH czyli małe kompendium wiedzy w sam raz na sezon grzybowy





Sezon na grzyby absolutnie rozpoczęty – kurki to już się nawet kończą, a moja mama zbiera je pieczołowicie od trzech tygodni. W lesie wysyp borowików, znalazłam też kilka maślaków i koźlaków. Jednym słowem – natura daje nam jeść. I to nie byle jak!

Dziś chcę obalić mit, który w wielu głowach jeszcze pokutuje – jakoby grzyby nie zawierały żadnych składników odżywczych, oraz że są wręcz szkodliwe, na przykład dla kobiet w ciąży.
Jeśli więc nadal nie wiesz co kryje się w podgrzybku, pieczarce czy prawdziwku – ten post jest dla Ciebie. A jeśli odżywczość grzybów jest dla Ciebie oczywista, to zapraszam na pyszny, śmietanowy przepis na sos z borowików szlachetnych :)

MAŁE KOMPENDIUM AMATORA GRZYBÓW

GRZYBY NIE TUCZĄ
To prawda, i dlatego świetnie sprawdzą się przy urozmaicaniu diety odchudzającej. Są aromatyczne, bardzo intensywne w smaku, co świetnie nadaje charakteru wielu potrawom.

JASNE CIEMNE
Grzyby o ciemnym zabarwieniu zawierają zdecydowanie więcej mikro- i makroelementów, dlatego na przykład kobiety ciężarne powinny sięgać częściej po grzyby o intensywnym kolorze.

DO RZECZY
Grzyby to niezwykłe bogactwo witamin z grupy B (oczy, skóra, zęby, układ nerwowy, produkcja hemoglobiny).

Zawierają żelazo (produkcja krwi, chroni przed anemią, u ciężarnych zapobiega przedwczesnemu porodowi i niskiej wadze urodzeniowej).

Smardz, pieczarka, boczniak to przede wszystkim fosfor (kości i zęby), cynk (chroni tarczycę), potas (ciśnienie, układ nerwowy) i selen (o tym niżej).

GRZYBY CHRONIĄ
To prawda, bowiem zawierają sporo selenu, który jest naturalnym przeciwutleniaczem i chroni komórki przed szkodliwym wpływem środowiska.

Selen pomaga również chronić organizm przed infekcjami, zatem w ciąży warto profilaktycznie wprowadzić grzyby do diety.

GRZYBOBRANIE

Chodząc na grzyby nie zapomnijcie o dobrym, nieprzemakalnym obuwiu, chyba, że akurat jest bardzo sucho – nie zapomnijcie o zakrytym obuwiu, najlepiej za kostkę. Grzyby podcina się nożykiem, zostawiając korzonek w ziemi, lub wydłubuje z korzonkiem, obcinając część z ziemią i pozostawiając ją w lesie. Taka grzybnia z pewnością pomoże wzrastać nowym grzybkom. Grzyby najlepiej czują się w przewiewnym miejscu – czyli zabieramy koszyk lub wiaderko, a nie reklamówkę!

Ja na grzybki wybrałam się w tym roku po raz pierwszy z córką, która miała przy tym mały wypadek i przewróciła się uderzając bródką w pień drzewa :( Początkowo źle wyglądająca rana szybko się jednak zagoiła (zastosowałam Unigel – szczerze polecam tę maść na rany. U mnie number one! Po jednej nocy wszystko zaczęło jakby odchodzić a po tygodniu nie ma właściwie śladu po groźnym upadku!), a Natalka nie zraziła się do zbierania grzybków. Choć nie idzie jej to tak dobrze jak mnie, to jednak pierwsze borowiki ma za sobą :) Oto ona:

 i jej broda...


Córka wcale nie żałowała, że sos grzybowy jej nie smakował (dałam spróbować, ale nie jestem zwolenniczką podawania dzieciom grzybów z uwagi na ich ciężkostrawność, odradzam też kobietom karmiącym piersią) miała mega radochę gdy znalazła grzyba, nawet jeśli okazywał się niejadalny :)



SOS ŚMIETANOWY Z BOROWIKA SZLACHETNEGO czyli PRAWDZIWKA

Składniki
7 niedużych, świeżych prawdziwków
Duża czerwona cebula
2 ząbki czosnku
Łyżka/dwie masła
100ml gęstej śmietany lub ciut mniej :)
Przyprawy do smaku: sól, pieprz, koperek

Przygotowanie

Grzyby oczyściłam i nawet ich nie myłam. Pokroiłam w kawałki tak, aby widać było większe kąski grzybowe J Na patelni na maśle zeszkliłam posiekaną cebulkę z czosnkiem pokrojonym w plasterki. Gdy cebulkę już zaczęło łapać dodałam grzyby, sól, pieprz i około 100-150ml wody i dusiłam pod przykryciem 10 minut. 
Śmietanę wymieszałam i gdy grzyby były gotowe, zmieszałam wszystko razem. Spróbowałam jeszcze przed podaniem i ledwo się powstrzymałam aby nie zajadać z patelni łyżkami!

Sos podałam z kurczakiem z rosołu, którego skórkę zrumieniłam na patelni oraz z plackami ziemniaczanymi w wersji wypasionej „dla chłopa”.

Trzymam kciuki za Wasze grzybobranie!
Smacznego
Ania

marca 21, 2016

FIT CIASTKI czyli CIASTKA W 10 MINUT! Szybko, zdrowo i na temat!

https://www.instagram.com/dietetycznie_siostro/

Jak wiecie od jakiegoś czasu w mojej kuchni jest bardzo fit i ten tego, a to dlatego, że postawiłam sobie w moje urodziny wyzwanie i zamierzam się go trzymać.

Wyzwanie brzmi:
12 tygodni bez cheat meala
12 tygodni 100% diety
12 tygodni treningów przy każdej okazji - lepsze 30 minut niż nic!

Moje cele to oczywiście pozbycie się zbędnego ciałka oraz nabranie formy, którą przy dwójce małych dzieci bardzo sobie cenię, a chcę mieć dla nich jeszcze więcej siły. 12 tygodni jest to też czas dzięki, któremu zmienię swoje nawyki żywieniowe, a fakty są takie, że ja mimo zdrowego odżywiania ciągle mam słabość do słodyczy i to taką przegiętą słabość... :(

Postanowiłam więc, że nawet gdy najdzie mnie nieodparta chęć na słodycze to będę jadła wyłącznie fit słodycze! I tak powstają moje ostatnie przepisy, np. na omlet waniliowo bananowy z masłem orzechowym i miodem - przepis znajdziecie na moim IG (https://www.instagram.com/p/BC4lbIqH3ab/?taken-by=dietetycznie_siostro) lub na te kokosanki, które popełniłam wczorajszej nocy :)



Składniki:
  • kubas płatków owsianych błyskawicznych
  • dwa małe lub jedno wielkie jajo 
  • 100g wiórków kokosowych 
  • puszka mleka kokosowego 400ml 
  • 3 łyżki syropu z agawy 
  • 3 łyżki ksylitolu w pudrze 
  • łyżeczka proszku do pieczenia bezglutenowego
Przygotowanie

Mleko wstawiamy na pół godzinki do lodówki aby oddzieliła się "woda kokosowa" od tej gęstej części. U mnie sprawdza się świetnie mleko Blue Dragon, bo zawsze pięknie się oddziela, nawet gdy wyjmuję je z szafki.
Płatki mieszamy z syropem, jajkami, ksylitolem w pudrze Wiórki blendujemy z 200ml tej "kokosowej wody" i proszkiem do pieczenia. Potem łączymy obie masy.
Piekarnik nagrzewamy do 170-180*.


Ciastka wykładamy na blachę wyłożoną papierem. Ja wykładam przez foremkę - mają wtedy ładny kształt.
Pieczemy 10 minut.

Kokosanki świetnie smakują w towarzystwie owoców oraz tej gęstej części mleka kokosowego :)
Smacznego!
Ania


września 20, 2015

A CZY TY TEŻ PRAGNIESZ MIEĆ ZAWSZE CUKINIĘ ZA 3 PLN ZA KILOGRAM??!!



Dzisiejszy wpis na Facebooku popchnął mnie do przekazania Wam przepisu na warzywny gulasz. Robię go cały tydzień, w różnych wariacjach, aby zamrozić przepyszną , polską, tanią obecnie cukinię, na zimę :)

Moje zapasy się powiększają więc dumnie przekazuję przepis na kilka smaków mojego spolszczonego ratatouille :)

GULASZ WARZYWNY a la ratatouille
Składniki

Przepis podstawowy

  • 2 kg cukinii
  • 4 zgrabne, niewielkie marchewki
  • 2 cebule żółte
  • 3  ząbki czosnku
  • 4 łyżki masła (mogą być solidne ;) )
  • 1/2 łyżeczki czarnego pieprzu mielonego


Wariacja paprykowa
- do przepisu podstawowego dodaj:

  • 4 czerwone papryki
  • łyżeczka koncentratu pomidorowego
  • Listek laurowy
  • 2 ziela angielskie
  • łyżeczka soli
  • 3 łyżki słodkiej, mielonej papryki


Wariacja pomidorowa
- do przepisu podstawowego dodaj:

  • 2kg pomidorów malinowych obranych ze skórki


Wariacja orientalna
- do przepisu podstawowego dodaj:
  • 3cm kawałek imbiru
  • Bakłażan
  • 3 płaskie łyżki curry
  • 3 płaskie łyżki ulubionych, suszonych ziół

Przygotowanie

Na rozgrzanym maśle podsmażamy starty na tareczce czosnek (w wariacji orientalnej ścieramy na tareczce również imbir), szybko potem wrzucamy pokrojoną cebulkę. Mieszamy.

Po 5-10 minutkach, gdy cebulka się lekko podsmaży, wrzucamy pokrojoną w kostkę marchewkę i przykrywamy. Zostawiamy tak, na małym ogniu, czasem mieszając na 10 minut. Przez ten czas marchew powinna być już al dente.

Teraz w zależności od tego na co się zdecydowaliśmy - mam na myśli, na którą wariację przepisu, dorzucamy:

- wariacja paprykowa:
paprykę w kawałkach
3 łyżki słodkiej papryki w proszku
koncentrat
Dodajemy 100-150ml wody

- orientalna
lub już opłukanego z soli bakłażana
zioła
Dodajemy 100-150ml wody

- pomidorowa
dodajemy pokrojone w kostkę, obrane ze skórki pomidory

Mieszamy. Dodajemy przyprawy odpowiednie do wariacji smakowej. Przykrywamy i dusimy.

Na koniec dodajemy całą pokrojoną w kostkę paprykę i dusimy aż będzie miękka.

Całość możemy doprawiać jeszcze według smaku.

Mam nadzieję, że ten dość dziwnie przekazany przepis przyda się Wam przed zimą. A co do ostatecznego jedzenia tego dania, to przed podaniem gotuję do tego gulaszu kaszę, ryż lub ziemniaki. Bardzo często jem z dodatkiem soczewicy lub fasoli z puszki. Zdarza się, że podsmażę sobie kurczaka w kawałkach.

To chyba tyle. Może potraktujcie to jako inspirację na cukinię przed jej absolutnym, absurdalnym podrożeniem :)
Buziaki!
Ania

maja 12, 2015

SCHUDNIJ 4-8 KILO PRZED LATEM i odżywiaj się zdrowo z REDMOND

 

Drodzy,

W związku ze zbliżającym się latem doskonale wiem, jak wiele z Was myśli o zgubieniu kilku kilogramów. Przed ścisłym sezonem mamy jeszcze szansę pożegnać zdrowo nawet 4-8 kilo, w zależności od wagi wyjściowej.

Ważna jest zwiększona aktywność fizyczna oraz dobry plan na odchudzanie, a następnie płynne odstępowanie od odchudzania w celu uniknięcia efektu jojo.

Zapraszam na mój film



Ja od lat polecam gubienie kilogramów z systemem South Beach. Jest to dieta śródziemnomorska, która zmienia całkowicie styl odżywiania i zasadniczo tylko pierwsza faza tej diety, jest etapem ścisłego odchudzania się. Kolejne fazy przysposabiają do odżywiania się bogatego w węglowodany złożone obfitujące w błonnik o IG niższym niż 50-60, tłuszcze nienasycone z ryb, orzechów, nasion oraz białko.

I faza to eliminacja wielu produktów, które następnie, po dwóch tygodniach stopniowo włączamy do jadłospisu. Jeśli nie znacie tej diety, to tabelę z dozwolonymi produktami  i jej opis znajdziecie u mnie TUTAJ. Polecam też bezkresną sieć, która dokładnie wprowadzi Was w tajniki tej diety. A już w przyszłym tygodniu będę miała dla Was niespodziankę dla wszystkich, którzy chcieliby przejść na tę dietę i nauczyć się z nią i ze mną zdrowego stylu odżywiania.

Dziś idąc ku letnim negliżom proponuję przepis na warzywny pasztet, który można jeść na I Fazie SB. Jadam go z jajem sadzonym na śniadanie lub kolację oraz z furką świeżych warzyw. Otrzymamy w ten sposób bogaty w węglowodany złożone, błonnik i białko posiłek. Znajdzie się tutaj też odrobina tłuszczu, dzięki czemu wszystkie witaminy mają szansę na lepsze wchłanianie :)

Zapraszam na przepis i dajcie koniecznie znać czy robicie i lubicie takie pasztety?!


Składniki
na keksówkę sylikonową 11x20cm
Do przygotowania użyłam Maszynki Redmond RMG-1205-8-E

  • 440g fasoli ugotowanej dowolnego rodzaju
  • 1/2 pora
  • 3 niewielkie marchewki
  • 2 cebulki z dymki
  • 2 cebule
  • 4cm korzenia pietruszki
  • 10 pomidorów z oliwy
  • 2 łyżki oleju do smażenia
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1/ łyżeczki pieprzu ziołowego
  • 1/2-1 łyżeczki słodkiej papryki

Przygotowanie

Fasolę gotujemy lub dajemy fasolę z puszki/słoika. Warzywa, prócz pomidorów, cebuli i fasoli kroimy na niewielkie kawałki i zalewamy wodą poniżej ich własnego poziomu, przykrywamy i na małym ogniu zagotowujemy, a następnie gotujemy do miękkości i momentu, w którym woda całkowicie wyparuje. Warzywa możemy osolić. Cebulę w tym czasie smażymy na rumiano a pomidory odsączamy z oliwy i kroimy w kawałki.

Do maszynki do mielenia wkładamy na przemian wszystkie składniki. Uzyskaną masę mieszamy, dokładamy smażoną cebulkę i pomidory oraz przyprawiamy. Mieszamy i próbujemy. Jeśli masa nam smakuje, dodajemy 3 jajka, mieszamy dokładnie i przekładamy do sylikonowej foremki.

Maszynka Redmond to w istocie MULTIMASZYNKA :) Przygotowałam z nią koktajl TUTAJ oraz starłam ponad kilo ziemniaków na placki TUTAJ

Jak więc widzicie to świetny sprzęt! Urządzenie mam okazję testować od ponad miesiąca i sprawdza się znakomicie. Soki są lekko mętne, ale bardzo mało zostaje mi odpadów z owoców do wyrzucenia, a to dla mnie ważne, bo nie lubię wyrzucać jedzenia.

Maszynka ma też powera - przy niewielkich gabarytach i dość prostej konstrukcji potrafi świetnie radzić sobie ze ścieraniem twardych warzyw na sałatki czy placki. Wielofunkcyjność sprawia, że sprzęt mogę trzymać na wierzchu - zawsze jest pod ręką i aż chce się go używać! Jeśli miałabym wybierać dla siebie urządzenia idealne to z pewnością byłaby to ta maszynka!


Pasztet pieczemy na 160 stopni przez 50 minut. Możemy studzić w piecu lub wyjąć. Po ostudzeniu pasztet wstawiamy do lodówki na 4-5 godzin. Po tym czasie już z łatwością go pokroimy.


A smak?
Pasztet jest zwarty, miękki, ma odpowiednią wilgotność i konsystencję dającą się kroić widelcem. W smaku jest warzywny, wyczuwa się głównie pomidory i delikatnie fasolę, a w aromacie smażoną cebulkę. Nawet mój facet się w nim zasmakował, choć raczej unika potraw z fasolą to jednak zjadł dodatkowy kawałek dziś na śniadanie :)
Polecamy zatem oboje!
Pozdrawiam!
Ania :)

maja 05, 2015

JAK ZETRZEĆ PONAD KILOGRAM ZIEMNIAKÓW W MINUTĘ i zrobić pyszne, bezglutenowe placki


Kochani!
Placki ziemniaczane tradycyjnie smaży się na tłuszczu, a do startych ziemniaków dodaje się mąki i cebuli. Niektórzy dodają też śmietanę - przyznam, że to iście szatański, ale jaki za to smaczny pomysł! (Pozdrawiam Irka w tym miejscu ;) )

Moje placki są bez glutenu i nie smażymy ich w głębokim tłuszczu. Na każdą partię pięciu placków użyłam 1 łyżkę oleju ryżowego. Są również delikatne, ponieważ robiłam je z myślą o córce, która nie przepada za intensywnym smakiem cebuli, czosnku czy ziół, a placki ziemniaczane, tak jak ja w dzieciństwie, zwykle posypuje sobie odrobinką cukru :)



Zapraszam na mój przepis :)

PLACKI ZIEMNIACZANE 
Składniki na całą furę placków


  • Ponad kilogram ziemniaków - po starciu ważyły 1,25kg
  • 3 jajka
  • 25g mąki ziemniaczanej
  • 50g mąki amarantusowej
  • doprawiamy według gustu: czosnek starty lub cebula, zioła, curry, pieprz czy sól - wszystkie chwyty dozwolone 
  • olej ryżowy


Przygotowanie


Zdecydowałam się na taką ilość ziemniaków, ponieważ byłam ciekawa jak sobie z nimi poradzi moja nowa maszynka Redmond RMG-1205-8. Jest to wielofunkcyjne urządzenie, dzięki któremu niemal codziennie przygotowujemy w domu świeżo wyciskane soki. Tym razem przetarłam przez nią ponad kilogram ziemniaków. Musiałam do tego użyć trochę siły, a ziemniaki pokroić w mniejsze kawałki, ale opłacało się. Wszystko starłam w dosłownie minutę!


Do startych ziemniaków dokładamy wymieszane ze sobą wcześniej mąki, 3 jajka i mieszamy na gładką masę. Patelnię rozgrzewamy na maxa - to bardzo ważne, ponieważ jest wtedy największa szansa, że nic się nam nie przyklei. Kładziemy na nią łyżkę oleju ryżowego i rozprowadzamy go po powierzchni. Placki smażymy z obu stron aż się zarumienią lub trochę dłużej - tak jak lubicie.




Rzecz prosta, a wręcz banalna, ale potrafi wszystkich ucieszyć! Placki znikały szybko i do końca dnia wszystkie były już spałaszowane. Dzięki ten nowej maszynce, będę je robiła na pewno częściej niż do tej pory!


Smacznego i pozdrawiam!
Ania

marca 04, 2014

Zamiast redbula - bomba energetyczna!


Jedzenie leczy. Tak samo jak może szkodzić. Takie są fakty. Im prędzej to zrozumiemy tym łatwiej będzie nam dbać o siebie, własne zdrowie, samopoczucie, czyli o jakość swojego życia. A wiadomo, że każdy pragnie żyć długo. Dlatego ważne jest, abyśmy nie obciążali organizmu nieodpowiednim pożywieniem, a w chwilach słabości - doładowali baterie jakąś odżywczą bombą!

Z pomocą przyjdą wszystkie warzywa i owoce - pyszne, naturalne źródło witamin i składników mineralnych. Samo dobro.

Więc jeśli Twój organizm jest ostatnio słabszy, jeśli czujesz, że potrzeba Ci zastrzyku energii, nie rób kolejnej kawy! Nie sięgaj po batonika "na poprawę nastroju"! Nie kupuj redbula!

Przygotuj sobie naturalną dawkę zdrowia i witamin.

Dzisiejszy krem to propozycja dla wszystkich zmęczonych osób, które czują, jakby zaraz "coś miało je dopaść". Po pierwsze skupcie się na myśleniu o tym, jak dobrze być zdrowym i dlaczego. A po drugie przygotujcie sobie ciepły krem z dzisiejszego przepisu :)

KREM Z TOPINAMBURA I WĘŻYMORDA
Składniki


  • 100g topinabura
  • 100g wężymordu
  • Cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 300ml wody
  • 5g blanszowanych migdałów - opcjonalnie


Przygotowanie


  • Migdały prażymy na suchej patelni. Możemy je troszkę poszatkować.
  • Warzywa obieramy tniemy na nieduże kawałki i zalewamy wodą. Od zagotowania trzymamy na bardzo małym ogniu, pod przykryciem do 2 godzin. 
  • Oczywiście możemy przyprawić do smaku. Ja nie użyłam przypraw, ponieważ nie wydało mi się to konieczne i chciałam być jak najbardziej wierna Gersonowi.
  • Gdy wszystko wystygnie blenderujemy, a podajemy posypane natką lub/i migdałkami.





Topinambur

Niewielka bulwa, której 75% stanowi inulina. Dodatkowo topinambur zadba o naszą odporność i kondycję skóry. Może być bardzo pomocny w leczeniu układów kostno-stawowych, przez zdolności do regeneracji tkanek.

Wężymord (Skorzonera)

Tylko 100g dostarczy Ci 18% dziennego zapotrzebowania na żelazo. Kobiety w ciąży mogą go więc chrupać zamiast marchewek - a jest naprawdę smaczny :) Ma sporo witaminy E oraz tych z grupy B wspierających walkę ze stresem, naszą odporność na ból oraz kondycję i wygląd skóry :)



SMACZNEGO SIOSTRY!

listopada 18, 2013

Gdy nie chcesz mięsa, zjedz pełnowartościowy wegetariański posiłek



Powszechnie wiadomo, że ryż brązowy jest zdrowszy od białego. Ale czy wiesz dlaczego?

Jak zbudowany jest ryż?

ZARODEK - część bogata w białko, witaminy i składniki mineralne
BIELMO - jego komórki zawierają skrobię
ŁUSKA - zbudowana z błonek tworzy okrywę nasienną. To źródło błonnika pokarmowego, składników mineralnych i witamin.

Biały ryż to w zasadzie samo bielmo, gdyż uzyskuje się go przez usunięcie łuski. Dlatego właśnie biały ryż jest mniej wartościowy od brązowego. Brązowy to dużo lepsze źródło błonnika, składników mineralnych (sodu, potasu, wapnia, fosforu, magnezu, żelaza i manganu) i witamin (E, B6, tiaminy, ryboflawiny, niacyny, folianów). Brązowy ma również niższy indeks glikemiczny, jest wolniej trawiony, a przez to daje uczucie sytości na dłuższy czas.

Co prawda ryż brązowy wymaga dłuższego przygotowania, to jednak warto po niego sięgać, gdyż to zdrowy, pełnoziarnisty produkt zbożowy.


CUKINIA WEGETARIAŃSKA Z BRĄZOWYM RYŻEM
Składniki
na dużą cukinię
  • Dorodna, twarda, zielona cukinia
  • 150g ugotowanego ryżu brązowego
  • 300g białego sera chudego
  • jajko
  • Przyprawy: gałka muszkatołowa, pieprz, kolendra, majeranek
Przygotowanie
  • Cukinię myjemy, kroimy wzdłuż i wybieramy łyżeczką miąższ ze środka.
  • Ryż mieszamy z serem i przyprawami i masą nadziewamy cukinię.
  • Pieczemy 180 stopni przez 30-40 minut pilnując żeby wierzch się nie przypalił.



Cukinia jest bardzo sycącym, smacznym posiłkiem wegetariańskim. Sama w sobie stanowi bardzo dobry obiad, choć można ją podać z mięsem, np. z rumsztykami :)

SMACZNEGO SIOSTRY!

października 11, 2013

Śniegowe kulki bez cukru, mąki, tłuszczu ;)





Dziś na tapecie wiórki kokosowe, bo choć są średnio odżywcze, dość kaloryczne i zawierają większość nasyconych tłuszczy, to właśnie te tłuszcze są dla nas wyjątkowe. Kokos obfituje w kwas laurynowy (w większości) i mirystynowy. Ten pierwszy jest kwasem bardzo dobrze trawionym przez człowieka, a dodatkowo odgrywa dużą rolę w procesie wspomagania odporności. Kwas laurynowy dosłownie przenika błony komórek bakteryjnych i zaburza ich wewnętrzną strukturę. Na pewno znane są Wam zalety wody kokosowej (mnie nie smakuje ona za bardzo) - w niej również zawarty jest ten kwas.
Dodatkowo wiórki wpływają pozytywnie na pracę kosmyków jelitowych, mają sporo błonnika, żelaza, miedzi, potasu, kwasu foliowego oraz kilka witamin z grupy B i E.
Także mimo kaloryczności (100g=600kcal) polecam czasem rzucić się kulką kokosowego śniegu :)

Zachodnia dieta i przetwórstwo spożywcze, choć często zaspokaja potrzeby naszego podniebienia, pozbawia naszą żywność wielu cennych pierwiastków, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Biały cukier dodaje organizmowi energii i poprawia nastrój tylko na chwilę.

Cukier nie zawiera naturalnych pierwiastków odżywczych, dlatego po jego spożyciu organizm zużywa ich zapasy i to z tego tajemniczego powodu krótkotrwały początkowy efekt zwiększenia energii, jest szybko zastępowany spadkiem samopoczucia. Organizm reaguje na cukier wypuszczeniem insuliny, a ta z kolei redukuje poziom cukru we krwi.

Sposobów na pozbycie się z kuchni białego cukru, szukałam po raz pierwszy, chcąc po prostu schudnąć. Zapoznanie się z poradnikiem „Słodkie ciasta i desery na diecie” i przeczytanie go, zajmie Ci kilkanaście minut (to krótko), a zdobędziesz bardzo cenną wiedzę, do której ja dochodziłam latami.

W I serii limitowanych poradników rozprawiam się z produktami, które na pewno nie służą mojemu zdrowiu. 

W poradniku „Moja Kuchnia bez mąki i glutenu” jest to gluten.




W poradniku "Słodkie ciasta i desery na diecie" jest to cukier.
Komentowany poniżej przepis, którego zdjęcia widzisz, znalazł się właśnie w tym poradniku, który serdecznie polecam.





Dla amatorów kokosa - uczta w gębie :)

października 10, 2013

UWAGA! To o mnie! ;)


Dynia i imbir to moje nowe połączenie typu "flip i flap". Do innych należą na przykład jabłka+cynamon czy ziele angielskie+liść laurowy. Jednak pozostając w sezonowym klimacie dyni piżmowej dziś prócz paru słów o moim życiu i byciu EKO, zaproponuję Wam surówkę z dyni, którą podajemy do mięsa lub kotlecików z nasion strączkowych. Obiecuję, że będziecie zachwyceni tą surówką, a dodatkowo pozostaję wierna mojej ostatniej wierze w imbir :)

Na początek zapraszam jednak na film, przygotowany w związku z moim udziałem w kampanii EKOszyk.


Zapraszam Was również na konkurs organizowany przez Ministerstwo Środowiska na facebook.


Składniki
na 4 porcje
  • 300g dyni
  • Garstka żurawiny
  • Garstka orzeszków ziemnych bez soli (wolę je od włoskich, bo są bardziej delikatne, ale mogą być inne orzechy)
  • Łyżeczka utartego imbiru
  • 2 łyżki oleju lnianego
  • Łyżeczka soku z cytryny
  • Łyżeczka miodu
  • 1/2 łyżeczki kardamonu

Przygotowanie

  • Dynię ścieramy na małych oczkach i mieszamy ze startym imbirem, posiekaną żurawiną i orzeszkami.
  • Do oleju dodajemy miód, kardamon, sok z cytryny i dobrze mieszamy.
  • Dynię kładziemy na sałacie i polewamy dressingiem....mmmmmmmPYCHA!



SMACZNEGO SIOSTRY!

października 04, 2013

10 powodów dla których należy używać cynamonu oraz aromatyczny placek



Dlaczego warto wprowadzić cynamon do swojej kuchni?

1. Cynamon jest doskonałym źródłem manganu, błonnika, żelaza i wapnia.

2. Badania wykazały, że zaledwie 1/2 łyżeczki cynamonu dziennie mogą obniżać poziom złego cholesterolu LDL.

3. Niektóre badania sugerują, że cynamon może mieć wpływ na regulację poziomu cukru we krwi, co ma szczególne znaczenie dla osób chorych na cukrzyce. Jedno z pierwszych badań na ten temat zostało opublikowane w 2003 r. w dzienniku medycznym zwanym Diabetes Care. Sześćdziesiąt osób z cukrzycą typu 2 otrzymywało 1, 3 lub 6 gramów cynamonu na dobę w formie tabletek, co odpowiada około jednej czwartej łyżeczki do 1 łyżeczka cynamonu.

4. Cynamon wykazuje niesamowite zdolności wspomagające leczenie infekcji drożdży.

5.W badaniu opublikowanym przez naukowców z US Department of Agriculture w stanie Maryland, dowiedziono, że cynamon może zmniejszyć rozprzestrzenianie się komórek nowotworowych.

6. Dowiedziono, iż pół łyżeczki cynamonu w połączeniu z jedną łyżką miodu codziennie rano przed śniadaniem przynosi ulgę w bólach stawów już po jednym tygodniu kuracji.

7. Badania wykazały, że aromat cynamonu poprawia funkcje poznawcze i pamięć.

8. Naukowcy z Kansas State University stwierdzili, że cynamon zwalcza bakterie E.coli. Wstępne badania laboratoryjne oraz badania na zwierzętach wykazały, że cynamon może mieć właściwości antybakteryjne i przeciwgrzybicze. Dodawany do żywności, hamuje rozwój bakterii i psucie się żywności, co czyni go naturalnym konserwantem.

9. Olejek i kora cynamonu to prawdziwi siłacze w walce ze zmianami trądzikowymi. Likwidują ropne wypryski, rozjaśniają cerę, zapobiegają plamom trądzikowym, łagodzą przebarwienia.

10. Nadaje niepowtarzalny smak potrawom.
Źródło: Vitalia

PLACEK DYNIOWY Z CYNAMONEM
Składniki
na foremkę 27cm
  • 250g zmielonych płatków owsianych
  • Jajko + białko
  • 350g startej dyni
  • 5ml stewii w płynie
  • 3 łyżki jogurtu naturalnego 1,5%
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • Łyżeczka kardamonu

Przygotowanie


  • Dynię ścieramy na małych oczkach i podlewamy kubkiem wody i dodajemy kardamon i łyżeczkę cynamonu. Gotujemy na małym ogniu do jak największej utraty płynu.
  • Płatki mieszamy z proszkiem, resztą cynamonu, dodajemy żółtko i masę dyniową. Kręcimy ciasto w miarę potrzeby dodając jogurt. Na koniec delikatnie mieszamy z ubitym białkami.
  • Pieczemy na 180* przez 35-40 minut - aż zacznie być chrupkie z wierzchu.

Placek jest zbity, ale nie jest mokry. Jest bardzo smaczny, aromatyczny, sycący i chrupiący z wierzchu. Dodałam do niego czekoladę zrobioną z syropu z agawy i kakao. Pasowało idealnie!



SMACZNEGO SIOSTRY!
Copyright © 2014 Blog Dietetycznie Siostro! , Blogger