Żyjemy w czasach, w których ogólne zanieczyszczenie
środowiska osiągnęło niebezpieczny poziom. Zarówno woda oraz powietrze, jak i
gleba i pożywienie są sukcesywnie zanieczyszczane, i to czy tego chcemy czy
nie.
Tego jak się chronić przed toksynami pochodzącymi z zanieczyszczonego środowiska, jak minimalizować ich negatywny wpływ i jak się z nich oczyszczać, możecie się dowiedzieć z książki "Zielona Bogini" Sophie Uliano, wydawnictwa Vivante.
Tego jak się chronić przed toksynami pochodzącymi z zanieczyszczonego środowiska, jak minimalizować ich negatywny wpływ i jak się z nich oczyszczać, możecie się dowiedzieć z książki "Zielona Bogini" Sophie Uliano, wydawnictwa Vivante.
Wiedza tym bardziej przydatna, skoro tak naprawdę jesteśmy codziennie narażeni na szereg toksycznych substancji, które mają ogromny wpływ na nasze organizmy, zmieniając naszą gospodarkę hormonalną, działając rakotwórczo, powodując odkładanie się złogów toksyn i zaburzenie naturalnej homeostazy organizmu.
Wybieram się jutro na warsztaty robienia zapasów na zimę, ponieważ interesuje mnie również przechowywanie żywności sezonowej.
Szukam też naturalnych sposobów usuwania toksyn, ale tutaj prym wiedzie Terapia Gersona, którą Wam prezentowałam już kilka razy u mnie na blogu. Dziś również zapraszam na kolejną zupę Gersona i serdecznie zapraszam do konkursu komentarzy, w którym można wygrać prezentowaną książkę.
ZUPA KALAFIOROWA, TERAPIA GERSONA
Składniki
- 2 marchewki
- 3 pietruszki z nacią
- 2 ziemniaki
- Średni kalafior
- Pół niewielkiego selera
- Niewielki por
- Cebula
Przygotowanie
Warzywa
powinny być ekologiczne. Dokładnie szorujemy skórki, myjemy nać, pora,
cebulę obieramy i wszystkie warzywa w sporych kawałkach wrzucamy do
garnczka. Zalewamy wodą, około centymetr ponad i przykrywamy. Gotujemy
około 30-40 minut i gdy kalafior będzie miękki, wyciągamy go z zupy.
Gotujemy dalej przez 2 godziny, w razie potrzeby dolewamy ciut wody. Po
tym czasie miksujemy zupę na mus i możemy podawać z kwiatkami
ugotowanego kalafiora.
Jako
dodatek do kremu na stole pojawiły się grzanki z chleba razowego
zrobione zwyczajnie w tosterze. jogurt naturalny, masło i przyprawy. Co
prawda Gerson zaleca ograniczyć się wyłącznie do ekologicznych ziół, ale
musiałam trochę popieprzyć :P Mój ukochany skorzystał z odrobiny masła i
jogurtu, a Natalka zjadła krem z kalafiorem i grzankami :)
Aby
zgarnąć książkę napisz w komentarzu jakie Ty masz sposoby na detox -
czy go przeprowadzasz? Jak często i jak długo trwa? Jakimi zasadami się
kierujesz? dopisz swój adres mailowy
Na
Wasze komentarze czekam do końca września i wtedy dam znać komu wyślę
książkę. Teraz gdy mój blog działa w zupełności bez reklamy i Social
Media, jestem bardzo ciekawa ile osób zauważy ten konkurs i da znać o
swoich sposobach na oczyszczanie :))
Do usłyszenia :)









































