listopada 21, 2021

To co kupujesz to nie jest hummus


Dziś przychodzę z interwencją w sprawie hummusu. Chciałabym abyśmy mieli jasność, że to co oferują nam w sklepach, nieważne Eco, bio czy premium, to nie jest hummus ale pasta z ciecierzycy.

Skąd to wiem?

Oryginalny przepis nie zawiera w składzie żadnego innego tłuszczu niż pasta tahini.

A skoro tak, to każdy "hummus" z olejem lub oliwą nie jest TYM zo co go bierzecie.

W dodatku nie będzie spełniał swojego zadania w diecie. Bo czymże jest prawdziwy hummus? Jest to mieszanka węglowodanów złożonych, białka roślinnego pochodzenia (bardzo dobrze przyswajanego) z tłuszczami nasyconymi, bardzo rzadko występującymi w pożywieniu. Swietnie uzupełnia białko w diecie wegetariańskiej ale jednocześnie dostarcza bardzo rzadkich tłuszczy które są zdrowe i dobroczynne. Regulują ciśnienie zamiast je podnosić, rozszerzają aortę zamiast ją zwężać, leczą stany zapalne. Plusom nie ma końca, można poczytać w necie:) 

Oczywiscie, że oliwa czy olej w sklepowym hummusie nie czynią spustoszenia :) Oczywiscie że mają również swoje wartości odżywcze, jednak z mojego punktu widzenia są to zbędne, dodatkowe kalorie zupełnie niepotrzebne już w tej potrawie. BTW -  których w oryginalnych libańskich przepisach nie ma. A tym bardziej w tych z Bliskiego Wschodu sprzed 4 tysięcy lat :)

Zachęcam zatem do krecenia własnego hummusu, który w zależności od chęci, możemy zrobić bardziej czosnkowy, cebulowy, paprykowy czy kuminowy.

Składniki na 2 porcje

  • 200g ugotowanej ciecierzycy
  • 20g pasty tahini
  • Cebulka
  • Czosnek
  • Sól, pieprz, kurkuma, kumin mielony, papryka wędzona, papryka słodka
  • Lodowata woda


Przygotowanie

Pol kubka zimnej wody wstawiamy do zamrażalki. Obieramy czosnek i cebulę. Do wysokiego naczynia wsypujemy ciecierzycę, wkrajamy cebulę i czosnek, zasypujemy przyprawami, i dodajemy pastę tahini.

Teraz polewamy lodowatą woda i blendujemy na masę o konsystencji, która nam najbardziej odpowiada. Ja nie lubię wodnistego hummusu, lubię jak porządnie oblepia się na marchewce więc nie dodaję dużo wody. Próbuję, doprawiam i gotowe.

Całość dzielę na dwie porcję, oto wartości odżywcze dla połowy:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Blog Dietetycznie Siostro! , Blogger