Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GRZYBY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GRZYBY. Pokaż wszystkie posty

czerwca 11, 2017

Chiński twarożek 豆腐 czyli zapraszam na nadziewane pieczarki


Nazywa się 豆腐. Czyli chiński twarożek tofu. Przybliżone wartości, które nieznacznie się wahają w zależności od rodzaju tofu: 200 g zawiera około 200 kcal, 10 g tłuszczu, 24 g białka, 6 g węglowodanów i zaspokaja około 80% dziennego zapotrzebowania na wapń i żelazo. 


Podziel się tymi pieczarkami z bliskimi! Są świetne jako samodzielna kolacja, jako obiad podany z sałatą, przekąska lub dodatek np. do dań z grilla.

Z mojego przepisu można nadziać 6 dużych pieczarek.


Składniki
  • 6 pieczarek
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 małe marchewki
  • 2 cebule
  • 200g tofu
  • 2 pomidory malinowe
  • 100g sera żółtego długodojżewającego typu parmezan
  • Łyżka koncentratu pomidorowego
  • 2 łyżki oleju do smażenia, u mnie rzepakowy
  • Sól, pieprz, ¼ łyżeczki kminku mielonego, otarata gałka muszkatołowa, szczypta pieprzu Cayenne lub chilli
Do wysmarowania pieczarek:
  • 4 łyżki oleju do pieczenia+3 łyżeczki ulubionych ziół, u mnie tymianek, lubczyk i majeranek.
Przygotowanie

Pieczarki obieramy i wycinamy nóżki. Jeśli nóżki się nadają – kroimy je w kosteczkę. Marchew obieramy i kroimy w kostkę. Tofu kroimy w kostkę. Cebulkę szatkujemy w kosteczkę i z czosnkiem podsmażamy do zeszklenia, dodajemy tofu i marchewkę i smażymy jeszcze 5 minut, dodajemy pieczarki i przyprawy i smażymy jeszcze 5 minut.


Pomidora zalewamy gorącą wodą i następnie obieramy ze skórki.  



Obrane pieczarki smarujemy ziołami zmieszanymi z oliwą i odstawiamy na papier do pieczenia ułożony na blaszce.

Pomidora kroimy w kostkę wycinając wcześniej gniazda nasienne. Ser ścieramy na tarce.
Do lekko przestygniętych warzyw z patelni dodajemy pomidory, ser i koncentrat pomidorowy – mieszamy i nadziewamy masą pieczarki.


Pieczarki pieczemy około 20 minut w 180*.


W przygotowaniu tych pieczarek pomógł mi czajnik elektryczny blaupunkt. 
Takie pieczarki świetnie zastępują mięso na talerzu, pamiętajcie tylko aby ich nie przesolić :)

Smacznego!
Ania

lipca 29, 2016

PRAWDY I MITY O GRZYBACH czyli małe kompendium wiedzy w sam raz na sezon grzybowy





Sezon na grzyby absolutnie rozpoczęty – kurki to już się nawet kończą, a moja mama zbiera je pieczołowicie od trzech tygodni. W lesie wysyp borowików, znalazłam też kilka maślaków i koźlaków. Jednym słowem – natura daje nam jeść. I to nie byle jak!

Dziś chcę obalić mit, który w wielu głowach jeszcze pokutuje – jakoby grzyby nie zawierały żadnych składników odżywczych, oraz że są wręcz szkodliwe, na przykład dla kobiet w ciąży.
Jeśli więc nadal nie wiesz co kryje się w podgrzybku, pieczarce czy prawdziwku – ten post jest dla Ciebie. A jeśli odżywczość grzybów jest dla Ciebie oczywista, to zapraszam na pyszny, śmietanowy przepis na sos z borowików szlachetnych :)

MAŁE KOMPENDIUM AMATORA GRZYBÓW

GRZYBY NIE TUCZĄ
To prawda, i dlatego świetnie sprawdzą się przy urozmaicaniu diety odchudzającej. Są aromatyczne, bardzo intensywne w smaku, co świetnie nadaje charakteru wielu potrawom.

JASNE CIEMNE
Grzyby o ciemnym zabarwieniu zawierają zdecydowanie więcej mikro- i makroelementów, dlatego na przykład kobiety ciężarne powinny sięgać częściej po grzyby o intensywnym kolorze.

DO RZECZY
Grzyby to niezwykłe bogactwo witamin z grupy B (oczy, skóra, zęby, układ nerwowy, produkcja hemoglobiny).

Zawierają żelazo (produkcja krwi, chroni przed anemią, u ciężarnych zapobiega przedwczesnemu porodowi i niskiej wadze urodzeniowej).

Smardz, pieczarka, boczniak to przede wszystkim fosfor (kości i zęby), cynk (chroni tarczycę), potas (ciśnienie, układ nerwowy) i selen (o tym niżej).

GRZYBY CHRONIĄ
To prawda, bowiem zawierają sporo selenu, który jest naturalnym przeciwutleniaczem i chroni komórki przed szkodliwym wpływem środowiska.

Selen pomaga również chronić organizm przed infekcjami, zatem w ciąży warto profilaktycznie wprowadzić grzyby do diety.

GRZYBOBRANIE

Chodząc na grzyby nie zapomnijcie o dobrym, nieprzemakalnym obuwiu, chyba, że akurat jest bardzo sucho – nie zapomnijcie o zakrytym obuwiu, najlepiej za kostkę. Grzyby podcina się nożykiem, zostawiając korzonek w ziemi, lub wydłubuje z korzonkiem, obcinając część z ziemią i pozostawiając ją w lesie. Taka grzybnia z pewnością pomoże wzrastać nowym grzybkom. Grzyby najlepiej czują się w przewiewnym miejscu – czyli zabieramy koszyk lub wiaderko, a nie reklamówkę!

Ja na grzybki wybrałam się w tym roku po raz pierwszy z córką, która miała przy tym mały wypadek i przewróciła się uderzając bródką w pień drzewa :( Początkowo źle wyglądająca rana szybko się jednak zagoiła (zastosowałam Unigel – szczerze polecam tę maść na rany. U mnie number one! Po jednej nocy wszystko zaczęło jakby odchodzić a po tygodniu nie ma właściwie śladu po groźnym upadku!), a Natalka nie zraziła się do zbierania grzybków. Choć nie idzie jej to tak dobrze jak mnie, to jednak pierwsze borowiki ma za sobą :) Oto ona:

 i jej broda...


Córka wcale nie żałowała, że sos grzybowy jej nie smakował (dałam spróbować, ale nie jestem zwolenniczką podawania dzieciom grzybów z uwagi na ich ciężkostrawność, odradzam też kobietom karmiącym piersią) miała mega radochę gdy znalazła grzyba, nawet jeśli okazywał się niejadalny :)



SOS ŚMIETANOWY Z BOROWIKA SZLACHETNEGO czyli PRAWDZIWKA

Składniki
7 niedużych, świeżych prawdziwków
Duża czerwona cebula
2 ząbki czosnku
Łyżka/dwie masła
100ml gęstej śmietany lub ciut mniej :)
Przyprawy do smaku: sól, pieprz, koperek

Przygotowanie

Grzyby oczyściłam i nawet ich nie myłam. Pokroiłam w kawałki tak, aby widać było większe kąski grzybowe J Na patelni na maśle zeszkliłam posiekaną cebulkę z czosnkiem pokrojonym w plasterki. Gdy cebulkę już zaczęło łapać dodałam grzyby, sól, pieprz i około 100-150ml wody i dusiłam pod przykryciem 10 minut. 
Śmietanę wymieszałam i gdy grzyby były gotowe, zmieszałam wszystko razem. Spróbowałam jeszcze przed podaniem i ledwo się powstrzymałam aby nie zajadać z patelni łyżkami!

Sos podałam z kurczakiem z rosołu, którego skórkę zrumieniłam na patelni oraz z plackami ziemniaczanymi w wersji wypasionej „dla chłopa”.

Trzymam kciuki za Wasze grzybobranie!
Smacznego
Ania

grudnia 26, 2012

PASZTECIKI dobre na każdą okazję



Składniki
na ok.40 pasztecików


  • 350g mąki pełnoziarnistej pszennej
  • 50g masła
  • 3 żółtka
  • 50g drożdży
  • 250ml mleka 1,5% tłuszczu
  • 1 łyżka cukru brązowego
  • Łyżeczka soli


Farsz


  • 75g suszonych grzybów
  • 40dkg kapusty zasmażanej np. STĄD
  • 1 łyżeczka oliwy z oliwek


Przygotowanie

Drożdże rozmieszać w misce w ciepłym mleku z dodatkiem cukru i odstawić w ciepłe miejsca aż zaczyn się spieni. Mąkę połączyć z solą i dwoma i pół żółtkami a następnie wymieszać z zaczynem. Mieszając dodawać miękkie masło. Ciasto gnieść przez około 10 minut. Aby odeszło od ręki można dłonie przesmarować oliwą z oliwek. Ciasto odstawić na 2 godziny do wyrośnięcia.

Grzyby moczyć przez 12 godzin, następnie odsączyć, pokroić i przesmażyć na oliwie. Podczas smażenia dodać kapustę. Wszystko razem wymieszać.



Ciasto rozwałkować na prostokąt i wyciąć 4-5 podłużnych pasów. Pasy kłaść na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Na pasy ciasta nakładać z jednego brzegu farsz. Zawijać ciastem i zaklejać a następnie przetaczać łączeniem w dół i lekko spłaszczać dłonią. Nadziane ciasto kroić w porcje. Pozostałą część żółtka połączyć z 2-3 łyżkami mleka i rozkłócić. Smarować paszteciki z wierzchu i odstawić przez pieczeniem na 30 minut w ciepłe miejsce. Piec w 180 stopniach przez 25-30 minut. Patrzeć czy się nie rumienią za bardzo. Kroić gdy ostygnął. 



Te paszteciki przygotowałam w Wigilię, ale sprawdzą się na pewno na każdej imprezie czy w innych okolicznościach. 
Polecam :)

SMACZNEGO SIOSTRY!

grudnia 07, 2012

Trochę INACZEJ o PIEROGACH Z KAPUSTĄ i GRZYBAMI


Składniki
na ciasto na 55 pierogów

  • Kubek mąki żytniej plus pół kubka awaryjnie i do podsypywania
  • Kubek mąki pszennej pełnoziarnistej
  • Kubek ciepłej wody
  • Łyżka oliwy z oliwek

Farsz

  • Główka białek kapusty ok. kilogramowa
  • 4 cebule
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1-3 łyżeczek pieprzu czarnego mielonego
  • 350g grzybów podgrzybków, waga po rozmrożeniu. Grzyby przed mrożeniem były przegotowane i pokrojone w ćwiartki.
  • 4 łyżki oliwy z oliwek


Przygotowanie

Kapustę kroimy na ćwiartki, wycinamy głąba i gotujemy w osolonej wodzie aż do miękkości. Kapusta musi być tak miękka aby jej najtwardsze części dały się rozgniatać w palcach. Kapustę studzimy i ostudzoną rwiemy i w garściach gnieciemy. TUTAJ robiłam to bardzo podobnie.
Na patelni z oliwą podsmażamy poszatkowaną cebulkę. Po kilku minutach dorzucamy do niej kapustę. Przesmażamy całość, dodajemy pieprzu, mieszamy. Gdy wszystko jest dobrze przesmażone a zajmuje to około 15 minut, dodajemy grzyby. I przesmażamy jeszcze 5-10 minut.

Mąkę mieszamy w misce i zalewamy wodą ugniatając ciasto. Wodę wlewamy czujnie, aby ciasto nie było zbyt klejące. Gdy jest zbyt klejące dodajemy troszkę mąki - 2-3 łyżki. Jeśli nadal jest klejące smarujemy ręce łyżką oliwy i zagniatamy ciasto tłustymi rękami. Dobrze wygniecione ciasto wkładamy na pół godziny do lodówki. Potem wyjmujemy, wałkujemy, wycinamy krążki i lepimy pierogi. Pierogi gotujemy na lekko osolonym wrzątku przez 5 minut od wypłynięcia. Możemy mrozić na około 2-3 miesiące.



Te pierogi powstały ponieważ uwielbiam zasmażaną kapustę i pierogi. Nie przepadam za to, za farszem z kiszonej kapusty. Efekt dla mnie jest wspaniały, choć następnym razem pierogi zrobię większe - tak abym mogła do nich włożyć trochę więcej farszu.

Mam nadzieję, że spodoba Wam się ta opcja pierogów z kapustą i grzybami. 
Na zbliżające się Święta zamroziłam 30 sztuk :)

SMACZNEGO SIOSTRY!

listopada 06, 2012

POSTNY PASZTET z grzybami i śliwką


Składniki

  • 300g puree z fasoli
  • 240g grzybów
  • 6 śliwek suszonych
  • 2 jajka z wolnego wybiegu
  • Spora cebula
  • 2/3 łyżeczki białego pieprzu
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka sody lub proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 3 łyżki oliwy z oliwek


Przygotowanie

Po ostatnim grzybobraniu zamroziłam porcję przegotowanych na wrzątku grzybów. Teraz rozmrażałam je w lodówce ponad dobę. Myślę, że pozbyłam się większości płynu. Grzyby były jędrne, łatwo kroiły się na ćwiartki. Jeśli będziecie używać świeżych grzybów, to ich waga powinna być mniejsza. Ale dodajcie ich sporo :)



Puree z fasoli mieszamy z jajkami, sodą i przyprawami. Pokrojoną cebulkę szklimy na rozgrzanej oliwie. Lekko ją solimy i gdy już zacznie się przysmażać, dodajemy pokrojone w ćwiartki grzyby i pokrojone w paski śliwki. Mieszamy. Wszystko dorzucamy do miski fasolową masą i mieszamy. Całość wylewamy do sylikonowej foremki. Ja dodatkowo wstawiam tą foremkę w blaszkę, aby masa się zbyt nie rozlewała na boki a pasztet był bardziej kształtny.
Pieczemy na 170* przez 50 minut. Studzimy w foremce.




Pasztet świetnie smakuje z chrzanem, karmelizowaną cebulą lub musztardą. Spore kawałki grzybów bardzo fajnie urozmaicają smak...choć pasztet nie wyszedł wyjątkowo grzybowy.

SMACZNEGO SIOSTRY!

września 26, 2012

o SZUKANIU WILKA, wspaniałym dniu Z MAMĄ i rodzinnym obiedzie



Składniki
na 7 kies


  • Kilogram mięsa wołowego na zrazy
  • 2 cebule
  • Duża marchewka
  • 30 dkg świeżych grzybów
  • Sól, pieprz czarny mielony, pieprz kolorowy
  • 6 łyżek oliwy z oliwek


Przygotowanie


Na początek należy rano wstać i wyruszyć na grzybobranie. 
Najlepiej w towarzystwie osoby, której towarzystwo bardzo lubimy ;) I tak w moim przypadku leśne eskapady czyniłam ze swoją mamą. Ponieważ godzina młoda a las pikny to się przechadzałyśmy ale grzybów wiele nie znalazłyśmy...


...przyznaję bez bicia, że po kilku godzinach w naszych koszykach znajdowało się zaledwie po kilka grzybów. Dlatego odkupiłam około 3 kilo od miejscowego grzybiarza - wilk syty, owca cała....a wilka też szukałam i też nie znalazłam! Chociaż nawet sprawiłam sobie czerwony kapturek!!!


Grzyby kroimy w kostkę i wrzucamy na wrzątek. Przegotowujemy 2 minuty i wyjmujemy z wody. Cebulkę pokrojoną w kosteczkę wrzucamy na gorącą oliwę, solimy i smażymy. Potem łączymy z grzybami, doprawiamy pieprzem. Mięso Kroimy w plastry i rozbijamy dość mocno na jak największe płaty o grubości około 0,5 centymetra. Na mięso nakładamy po 2 łyżki farszu i zawijamy jak zrazy z tym, że na końcu spinamy wykałaczkami na dole i z boku i od góry nakładamy jeszcze ciut grzybów - tyle ile się zmieści i zapinamy wykałaczką. 



Tak przygotowane kiesy wrzucamy na rozgrzaną oliwę i smażymy intensywnie na dużym ogniu aż mięso się faktycznie podsmaży z każdej strony. Zalewamy wodą do 3/4 wysokości kies, wrzucamy łyżeczkę kolorowego pieprzu i pokrojoną w pałki marchewkę. 



Przykrywamy i dusimy 40 minut następnie przekładamy kiesy na drugą stronę i dusimy kolejne 40 minut. Podajemy z warzywami, ogórkiem kiszonym, kopytkami lub kaszą. Oczywiście wszystko według uznania i gustu.



To proste danie pochwalili rodzice - znakiem tego było naprawdę smaczne...nieczęsto się zdarza aby mama komplementowała moje potrawy, nieczęsto zdarza mi się karmić - tym bardziej polecam!



Mięso wyszło super mięciutkie a farsz bardzo intensywny. Jak dla mnie wszystko było idealne - grzyby zdobyte fartem, obiad w gronie rodzinnym, może tylko wołowe ciut za drogie...


SMACZNEGO SIOSTRY!

lutego 27, 2012

PIECZARECZKI od Biedroneczki :)

Składniki

  • Pół kilo dużych pieczarek 
  • Pół cebuli lub jedną małą
  • 3 jajka
  • Pęczek natki
  • 10 dkg sera żółtego 13% tłuszczu
  • 1-2 łyżki oliwy z oliwek
  • Sól i pieprz do smaku oraz
  • Ulubione przyprawy, u mnie:
  • Czosnek
  • Oregano
  • Gałka muszkatołowa



Przygotowanie


Dwa jajka gotujemy na twardo. Pieczarki obieramy i wycinamy ogonki wraz z częścią miąższu tak aby powstały pieczarkowe miseczki - jedną pieczarkę tylko obieramy. Pieczarkowe miseczki układamy na folii aluminiowej na blaszce do pieczenia i solimy. 




Przygotowujemy farsz: szatkujemy pozostawioną pieczarkę wraz z ogonkami i resztkami pieczarek wydrążonych. Szatkujemy cebulę i z poszatkowanymi pieczarkami podsmażamy na oliwie. Solimy i pieprzymy do smaku, czyli niewiele. Gdy już wszystko jest podsmażone wsypujemy do miseczki. Ucieramy do niej dwa ugotowane jajka (na dużych oczkach), dodajemy poszatkowany pęczek natki i jedno jajko. Mieszamy. Teraz dosypujemy ulubione przyprawy - ja dodałam 1/2 łyżeczki oregano, 1/3 łyżeczki czosnku granulowanego, 1/3 łyżeczki gałki i jeszcze soli i pieprzu. Z kawałka sera ucieramy do farszu połowę na dużych oczkach. Farsz mieszamy na jednolitą masę. Pozostałą połowę kosteczki sera ucieramy oddzielnie na spodek na małych oczkach.




Teraz nakładamy farsz do pieczarek, z góry posypujemy drobno utartym serem i odrobiną oregano. Zapiekamy w nagrzanym na 180 stopni piekarniku przez 20 minut...uffff - GOTOWE ;)




Pieczarki są miękkie, jędrne i bardzo aromatyczne. Czuć szczególnie jajko i natkę a potem serową skorupkę. Polecam na niecodzienny obiad gdy mamy wolne przedpołudnie lub jako przystawka na przyjęcie.


SMACZNEGO SIOSTRY!

grudnia 15, 2011

WEGETARIAŃSKA ROLADA na zimno


Składniki
"Ciasto" na roladę

  • 4 jajka
  • 30dkg pieczarek 
  • 1 pęczek szczypioru
  • 1 czubata łyżeczka suszonej cebuli
  • 1-2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 1/8 łyżeczki pieprzu

Farsz

  • 1 serek biały, kremowy (u mnie kozi serek Le Chevre de Tradition, ponieważ akurat miałam go w lodówce jeszcze z prezentów od organizatorów degustacji "Wina i Sery"). Świetna byłaby też ricotta lub ser typu Bieluch. O ile ten ostatni to trzeba trochę dosolić.
  • 3 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 1/8 łyżeczki pieprzu

Roszponka lub sałata masłowa


Przygotowanie


Pieczarki obieramy i podsmażamy na patelni. Dosypujemy pieprz i cebulę a na koniec wsypujemy posiekany szczypior. Odstawiamy do ostygnięcia. Białka ubijamy na sztywno. Do żółtek wsypujemy przestudzone pieczarki a potem mieszamy z białkami. Masę rozkładamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i lekko posmarowanym oliwą. Pieczemy 10-15 minut na 180 stopni. Trzeba być czujnym, żeby się białko nie przypiekło - powinno być rumiane. Po upieczeniu pozostawiamy na wierzchu do ostygnięcia. Potem przerzucamy na kawałek folii aluminiowej.




Ser mieszamy z resztą składników na farsz.
Roszponkę płuczemy pod wodą. Jeśli używamy sałaty masłowej to trzeba ją pociąć lub porwać na mniejsze kawałki aby się potem lepiej kroiła w roladzie. Sałatę proponuję delikatną z uwagi na pomidorowy farsz i pieczarkowe "ciasto". 
Na "ciasto" wykładamy farsz serowy a na farsz rozkładamy sałatę - po całości. Zwijamy delikatnie unosząc folię do góry - wtedy ciasto swobodnie opada i rolada się ładnie zawija. Zakręcamy roladę w folii i odkładamy na jakiś czas do lodówki żeby się w sobie skupiła. Myślę, że przynajmniej na godzinę.




Jak smakuje? - jest kremowa, aksamitna. Bardziej pomidorowa niż pieczarkowa. Kozi ser nadaje specyficznego, oryginalnego smaku - bardzo mi przypadł do gustu. Wszystko jest mięciutkie dlatego myślę, że warto podawać z chrupiącymi warzywami - ogórkiem, rzodkiewką czy papryką :)

SMACZNEGO SIOSTRY!

listopada 20, 2011

jestem NIENORMALNA bo ZJADŁAM WSZYSTKO!



Składniki
Naleśnik 

  • 3 łyżki mleka granulowanego odtłuszczonego bez cukru
  • 3 łyżki otrąb owsianych z większą zawartością błonnika
  • Pół szklanki mleka max 3% tłuszczu
  • Jajko

Wkładka

  • Pół piersi z kurczaka
  • 30 dkg małych pieczarek 
  • 1/4 czerwonej papryki
  • 3 pomidory bez skórki
  • Garść natki pietruszki
  • Cebula
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1/8 łyżeczki białego pieprzu
  • Soli do smaku

Przygotowanie


Mięso kroimy w kawałki ciut solimy i obtaczamy w słodkiej papryce (w łyżeczce). Podsmażamy na łyżce oliwy z oliwek, zdejmujemy i wrzucamy na tą samą patelnię pokrojoną cebulę. Gdy cebula lekko się podsmaży wrzucamy pokrojone w połówki pieczarki. Gdy puszczą już "wodę" wrzucamy pokrojoną w paseczki paprykę, pomidory i resztę przypraw i dusimy 30 minut pod przykryciem. Czasem mieszamy i rozgniatamy pomidory. Na koniec dorzucamy kawałki mięsa. 
Składniki na naleśnika mieszamy i wylewamy na rozgrzaną na patelni oliwę. Smażymy z obu stron po 3 minuty a potem wykładamy farszem i składamy na pół. Mega Wielki Naleśnik "po zbójnicku" gotowy. Może oszalałam ale zjadłam go całego i....ledwo się ruszam :P... PYCHA!!!



SMACZNEGO SIOSTRY!

października 23, 2011

SOSIK Z SEZAMEM I GRZYBKIEM



Składniki

  • 20 dkg grzybów
  • 3 łyżki ziaren sezamu
  • 1 łyżka jogurtu naturalnego 0% tłuszczu bez cukru 
  • Szklanka bulionu
  • 1 łyżeczka mielonych grzybów

Przygotowanie


Grzyby gotujemy w bulionie z suszonymi grzybami. Sezam prażymy na patelni mieszając aby się nie przypalił. Uprażony sezam wsypujemy do grzybów. Po 15 minutach odstawiamy do ostygnięcia a następnie dodajemy jogurt. Zagotowujemy. 

SMACZNEGO SIOSTRY!

października 01, 2011

SOS PIECZARKOWY bez śmietany a kremowy!



Składniki

  • 30 dkg pieczarek 
  • 2 średnie, czerwone cebule
  • Pół jogurtu 0% bez cukru
  • Sól, pieprz, ulubione zioła, gałka muszkatołowa, mielone ziele angielskie - po szczypcie
  • 1-2 łyżki oliwy z oliwek

Przygotowanie


Pieczarki myjemy, obieramy i kroimy w ćwiartki. Cebulę obieramy i kroimy w pół krążki. Obie rzeczy podsmażamy na oliwie. Po przysmażeniu dolewamy pół szklanki wody i wrzucamy kawałek kostki rosołowej. Mieszamy do rozpuszczenia kostki i odstawiamy do ostygnięcia.
Do ostygniętego sosu dodajemy jogurt i mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji i koloru. Trzeba rozmieszać ewentualne grudki. Potem podgrzewamy na małym ogniu, mieszając - sos gotowy!


Sos jest aksamitnie delikatny i wspaniale pieczarkowy. Szlagier kuchni polskiej w wersji light!






SMACZNEGO SIOSTRY!
Copyright © 2014 Blog Dietetycznie Siostro! , Blogger