Dietetycznie Siostro!

18.04.2013

DIETETYCZNE NALEŚNIKI bez mąki i tłuszczu



Mam dziś niedobrą wiadomość dla wszystkich, którzy jeszcze tego nie złapali i dlatego mam też mega fantastyczny przepis, który na pewno przyćmi tę wieść. Otóż zwichnęłam nogę i nie pobiegnę w niedzielnym maratonie. Za to popełniłam dziś tak fantastyczne naleśniki, które na pewno zawrócą Wam zupełnie w głowach. Są proste, są zdrowe i są dietetyczne. Bez mąki, tłuszczu i w ogóle super kuper! Elastyczne i chrupiące, cieniutkie i pachnące. A to wszystko działo się dziś w mojej kuchni - sami zobaczcie!



Składniki
na 9 naleśników

  • 6 jaj, ale tylko 3 żółtka. Oczywiście od szczęśliwej kurki
  • 200ml mleka, u mnie 0,5% tłuszczu
  • 50g granulowanego, odtłuszczonego mleka w proszku
  • 55g zmielonych nasion lnu (czyli siemienia lnianego)
  • 2 łyżeczki suszonego lubczyku
  • 1/4 łyżeczki pieprzu czarnego


Przygotowanie

3 żółtka idą na straty...chyba, że macie pomysł jak je wykorzystać?

Do miski z białkami i żółtkami dodajemy mleko i mieszamy. Następnie mleko granulowane, lubczyk i pieprz i mieszamy. Teraz dodajemy siemię i mieszamy tak aby nie było grudek. Smażymy bez tłuszczu na gorącej patelni. Z jednej strony naleśniki będą całe brązowe, a z drugiej będą miały piękną naleśnikową fakturkę. 




Do naleśników przygotowałam pastę z ciecierzycy i warzywa z grilla oraz świeże.

Fantastyczne, dietetyczne wrapy - mega zdrowe, mega pyszne! 
Komu ile? 
My zjedliśmy po trzy ;)


SMACZNEGO SIOSTRY!

41 komentarzy:

  1. a jak to się kalorycznie przedstawia w stosunku do tradycyjnej wersji:)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki jeden ma 90kcal. Nie wiem ile mają tradycyjne z białej mąki smażone na oleju, ale na pewno nie są ani tak zdrowe ani tak dietetyczne ani tak pyszne jak moje ;)

      Usuń
  2. obłęd, a że jestem na ... diecie... no to jak dla mnie BOSKIE DANIE. bardzo bardzo dziękuję!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tych trzech żółtek można ukręcić kogel-mogel ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie o tym pomyślałam dodać 3 łyżeczki cukru i cytrynkę.....
      niee jestem na diecie:)

      Usuń
    2. Ale można spróbować dodać coś naturalnego i mniej kalorycznego- miód, jakiś syrop czy niedawno odkrytą prze zemnie morwę białą :)

      Usuń
  4. A warzywa jakie np. dodawałaś ? :) plus przepis na pastę też by się przydał :) wyglądają przepysznie !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedne wrapy zrobiłam z pastą, świeżym ogórkiem i grillowanym bakłażanem a drugie z pastą, świeżym pomidorem i grillowaną cukinią. Przepis na pastę w takim razie też wrzucę, ale jutro, bo dziś już padam na nos ;)

      Usuń
  5. Mmmm wyglądają pysznie, no i w dodatku są takie zdrowe! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trochę mi to nie gra. Najpierw jajka od szczęśliwej kurki, później mleko w proszku. Po co ? Tzn domyślam się, że pewnie dla konsystencji, ale przecież to totalne zaprzeczenie świeżości, naturalności no i w sporej opozycji do zdrowego jajka.
    Pewnie się czepiam, bo większość dietetycznych blogów patrzy najczęściej na kaloryczność. Na pochodzenie produktu i stopień przetworzenia później. Dlatego wchodząc do sklepu, wybieram to, co prababcia uznałaby za jedzenie. A to rygorystyczny filtr :)

    żółtkami świetnie można zagęszczać niektóre zupy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, dodatkowo ja dodałabym tłuste mleko bo te odtłuszczone wcale nie są zdrowsze a wręcz przeciwnie.

      Usuń
    2. myślę, że tu głównie chodzi właśnie o kaloryczność ;) bo bez tłuszczu i mąki, a pełnoziarnista mąka i tłuszcz są zdrowe w odpowiednich ilościach, w końcu witaminy ADEK rozpuszczają się tylko w tłuszczach ;D

      Usuń
  7. bardzo mi się ten pomysł podoba:) jak widać można lżej i zdrowiej, a pryz tym tak samo dobrze:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądają mega smakowicie!

    OdpowiedzUsuń
  9. czy można pominąć mleko granulowane w proszku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pominąć lub zastąpić otrębami lub zmielonymi płatkami

      Usuń
  10. Wyglądają smakowicie, aż ślinka cieknie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Naleśniki wyglądają fantastycznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda przepysznie :)Szczególnie na ostatnim zdjęciu ...

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Odkąd nie smażę na tłuszczu nic się nie przypala. czy wyglądają na przypalone?

      Usuń
  14. I visited various web sites however the audio feature for audio songs current at this site is
    genuinely marvelous.

    Feel free to surf to my page http://sharepublish.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Its like you read my thoughts! You appear
    to grasp a lot about this, such as you wrote the book in it or something.
    I feel that you could do with some percent to force the message home a bit,
    but instead of that, this is wonderful blog.

    A fantastic read. I will definitely be back.

    Here is my site; sex

    OdpowiedzUsuń
  16. z żółtek można zrobić kogel-mogel (ze stewią albo syropem z agawy) i wrzucić do gorącego kakao :P

    OdpowiedzUsuń
  17. mam pytanie: na jak dużej patelni smażysz te naleśniki i czy robisz je raczej grubsze czy cienki? Bo jak próbowałam robić cieniutkie to mi się rozpadały, więc musiałam robić je grubsze ale wtedy naleśnik jeden ważył ok. 130g i juz na pewno nie był dietetyczny...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje naleśniki były, powiedzmy średnie. Ani cienkie ani grube. Co do dietetyczności to cały skład jest lekki oraz sposób przygotowania - dlatego są lepsze niż naleśniki z białej mąki smażone na oleju.

      Usuń
  18. nalesniki zupelnie nie chca odchodzic od patelni ... porazka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi przykro, że się nie udają :( Moje wyszły choć nie ukrywam, że wymagają cierpliwości i nieco wprawy. W skali trudności od 1 do 5 te naleśniki dostają piątkę. Trzymam kciuki, jak widać po komantarzach - innym również się udają ;)

      Usuń
  19. A takie naleśniki na słodko do twarogu ? Na co możnaby zamienić pieprz i lubczyk ?

    OdpowiedzUsuń
  20. Żółtka zawsze wykorzystuję na maski na włosy ;) 1 żółtko, łyżka miodu, troszkę oliwy i soku z cytryny. Wilk jest syty (po takich naleśniorach zwłaszcza) i owca cała (cudne włoski!) :)
    Naleśniczki wypróbuję na bank!

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiem, że głupie pytanie, ale dziś próbowałam zrobić, jednakże przypalały i rozpadały mi się przy każdej próbie przewrócenia ich na drugą stronę, dlatego chciałam zapytać, czy być może ich się nie przewraca, a tylko pozwalamy "dojść" na jednej stronie? :)

    OdpowiedzUsuń
  22. odtłuszczone=> CHemicznE :)
    Wyrzuć to, weź mleko 3 bądź roślinne :)
    pozdrawiam
    anonim

    OdpowiedzUsuń
  23. A dlaczego wyrzucasz zółtka i dajesz mleko odtłuszczone? Chodzi o to, żeby naleśniki były chrupiące? Jak masz problem z żółtkami to przyjmę każdą ilość a nawet wymienię na białka ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Hmmm pysznie to wygląda! Tak przeglądam twojego bloga i stwierdziłam, że jem za mało naleśników :P

    OdpowiedzUsuń

Z powodu mega ogromnej ilości spamu - tylko tymczasowo - weryfikacja obrazkowa...