Jak przyrządzić tradycyjne danie, nie zatracając jego
charakterystycznego smaku, a poprawiając jednocześnie wartość odżywczą, pokazuje
zamieszczony przepis.
Różni się on od swojej tradycyjnej wersji m.in. zastosowaniem mieszanki
pełnoziarnistej mąki żytniej i otrąb owsianych. Jak wiemy mąki jasne mają
niższą wartość odżywczą, ponieważ cenne składniki, takie jak błonnik pokarmowy,
składniki mineralne i witaminy z grupy B przechodzą do otrąb.
Dlatego też
zamieniona mąka pszenna – tradycyjnie stosowana do wypieku Gozleme, na mąkę
pełnoziarnistą razową z pewnością zwiększa wartość odżywczą potrawy.
Ostatnio
coraz bardziej popularne otręby owsiane charakteryzują się różnorodnymi
walorami, nie tylko smakowymi, ale może przede wszystkim zdrowotnymi. Są one
nieocenionym źródłem rozpuszczalnego błonnika pokarmowego – beta glukanu, który
to znany jest m.in. ze swoich
właściwości prebiotycznych. Stanowi on bowiem swoistego rodzaju „pożywkę” dla
bakterii probiotycznych, stymulujących prawidłowe funkcjonowanie przewodu
pokarmowego. Dieta bogata w błonnik pokarmowy zazwyczaj kojarzy się z leczeniem
zaparć czy wspomaganiem odchudzania. Należy jednak zwrócić uwagę na korzystne
jego działanie w aspekcie chorób sercowo – naczyniowych. Zawarty w otrębach
owsianych beta-glukan posiada zdolność obniżania stężenia cholesterolu, głównie
tzw. „złego cholesterolu”, czyli frakcji LDL. Zawdzięcza on takie działanie
wiązaniu kwasów żółciowych utrudniając tym samym wchłaniane cholesterolu w
świetle jelita. Ponadto hamuje syntezę cholesterolu.
Dla przykładu oszacowano,
że spożycie 3 g
beta glukanu (frakcji rozpuszczalnej błonnika, którego znakomitym źródłem są
właśnie otręby owsiane) obniża stężenie cholesterolu o 5 %. Jest to ilość
odpowiadająca 40 g
otrąb owsianych lub 60 g
owsianki. Niech nie zniechęci nas, że otręby owsiane zawierają stosunkowo dużo
tłuszczu (8,7%), dostarczają one bowiem niezbędnych nienasyconych kwasów
tłuszczowych (NNKT), znanych ze swoich właściwości antyoksydacyjnych czy
wspomagających nawilżenie skóry.
Również farsz szpinakowy jest istotny nie tylko dla
zapewnienia niepowtarzalnego smaku potrawy, ale także dla jej wartości odżywczej.
Szpinak coraz bardziej zauważany nie tylko przez smakoszy ale także naukowców
doceniających jego smakowitość jak i walory zdrowotne gości od dawna na listach
rankingowych najwartościowszych warzyw. Skoro dbasz o linię, niezwłocznie włącz szpinak do codziennego jadłospisu! Jest on niskokaloryczny
(jedynie 16 kcal w 100g), ma rekordową ilość żelaza, witaminy K i kwasu
foliowego, dużo witaminy C, witamin z grupy B, potasu, wapnia oraz więcej
magnezu niż czekolada. Zawarte w nim przeciwutleniacze (witamina C, Beata –
karoten, luteina) chronią przed starzeniem i nowotworami.

Nie bez znaczenia dla kaloryczności tej potrawy jest
sposób smażenia. Zwyczajowo przygotowuje się ją poprzez smażenie w sporej ilości tłuszczu, ale ja zastosowałam smażenie na niewielkiej ilości oleju, dzięki czemu
danie nie jest już tzw. „bombą kaloryczną”, przez co może gościć także na
stołach osób dbających o zgrabną sylwetkę.
Zachęcam do eksperymentowania w kuchni,
szczególnie z tradycyjnymi potrawami! Dzięki kilku prostym udoskonaleniom,
tak jak w tym przypadku, możemy w stosunkowo łatwy sposób „odczarować” tego
rodzaju dania. Nie traktujmy ich więc w kategoriach „grzechów żywieniowych”
lecz starajmy się urozmaicać nimi nasze codzienne menu.
Zapraszam na aromatyczne, szpinakowo-czosnkowe naleśniki, które są pyszne, sycące i zdrowe :)
Jeśli jednak koniecznie musimy po takiej uczcie spalić kalorie to świetną metodę znajdziecie TUTAJ.
Jeśli jednak koniecznie musimy po takiej uczcie spalić kalorie to świetną metodę znajdziecie TUTAJ.
GOZLEME w odchudzonej wersji
Składniki
Przepis tradycyjny
120 g zimnej wody
1,5 łyżeczki oliwy
2 szczypty soli
+olej
Przepis odchudzony
5 dużych lub 15 małych
125g mąki pełnoziarnistej żytniej
60g otrębów owsianych
140ml wody
Łyżeczka oliwy
Do smażenia około 5 łyżek oleju rzepakowego
Farsz
500g szpinaku
250g sera ricotta, odtłuszczonego
3 ząbki czosnku
Łyżeczka oliwy
Przygotowanie
Otręby mielimy na mąkę i mieszamy z mąką pełnoziarnistą, dolewamy stopniowo
wody letniej lub ciepłej i zagniatamy ciasto w misce. Gdy już się klei, przenosimy na blat i
wyrabiamy 10 minut czasem podsypując zmielonymi otrębami jeśli trzeba. Na łyżeczce oliwy smażymy pokrojony w plasterki czosnek aż
puści aromat. Wtedy dokładamy partiami szpinak i trzymamy na patelni, aż cały
płyn odparuje. Ostudzony szpinak mieszamy z serkiem. To nie musi być ricotta - możecie użyć dowolny serek śniadaniowy o niewielkiej zawartości tłuszczu.
Ciasto dzielimy na 4-5 części (gdy robimy duże Gozleme) i wałkujemy po kawałku na jak
najcieńsze płaty (nie będą tak cienkie i sprężyste jak przy białej mące). W
płaty zawijamy farsz i smażymy na rozgrzanym oleju na wolnym ogniu aż gozleme
się zarumieni z obu stron. Możemy również zrobić "Gozlemiątka" - czyli małą wersję tradycyjnego Gozleme. Świetne na imprezę, do pracy lub do przegryzania w domu...bo czas pikników chyba własnie minął...
Okazuje się, że nawet największą bombę kaloryczną można zmienić w pożywny posiłek.
A czy Wy odchudzacie tradycyjne potrawy?
SMACZNEGO SIOSTRY!

















