Anna Laskowska Dietetycznie Siostro

JAK ZACZĄĆ POST

FAQ, ZASADY, ZAKUPY

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KUCHNIA FUSION. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KUCHNIA FUSION. Pokaż wszystkie posty

18.07.2016

SAŁATKĄ ROZBUDŹ SWOJE KUBKI SMAKOWE jeśli też zasypiasz w tę pogodę!


Mamy niemal środek lata i pogodę, która nas nie rozpieszcza...w Warszawie już nie jest jako tako, ani średnio na jeża, jest po prostu pod psem!

Może i Wy macie teraz dzieci i pracę w tym wakacyjnym okresie na głowie i mnie zrozumiecie, że nie mam ani siły, ani chęci, ani motywacji...spałabym całe dnie lub sama nie wiem co mi jest... Mniej więcej jak tu:

...a może powinnam wziąć sprawy we własne ręce i zrobić tak:

:)

Na razie staram się nie załamywać skrzydeł, choć kawa przestała pomagać. Rozpieszczam się zatem ciut częściej niż zwykle, a ostatnio gotowymi sosami Tao-Tao. Przyszła do mnie paczka z prezentami i nie zawahałam się ich użyć.Najbardziej przypadł mi do gustu ten chyba "najmniej odpowiedni" - ale raz się żyje i trzeba sobie czasem dać odrobinę słodyczy :)

SAŁATKA MIODOWO-CZOSNKOWA
Składniki

Pół piersi z kurczaka, ok.150g
Pół główki sałaty lodowej
2 pomidory
6 rzodkiewek
Pół czerwonej cebuli
Biała część niewielkiego pora
10 łyżeczek sosu miodowego z czosnkiem
sól, łyżeczka soku z cytryny, olej kokosowy

Przygotowanie

Kurczaka kroimy na niewielkie kawałki i marynujemy w sosie miodowo-czosnkowym przez około 30 minut. Warzywa kroimy według uznania i upodobania.

Kurczaka smażymy na niewielkiej ilości oleju kokosowego, aż zacznie się przysmażać i zyska charakterystyczną, ciemną skorupkę, która tworzy się właśnie dzięki marynowaniu w sosie.


Kurczaka podajemy na sałatce przyprawionej odrobiną soli i skropionej świeżym sokiem z cytryny...można również podkręcić atmosferę jeszcze bardziej, dodając na talerzyk jeszcze odrobinę sosu miodowo-czosnkowego :)


Taka odrobina rozpusty w te szaro-bure dni - gotowy sos, który w szybkim tempie rozbudza przynajmniej kubki smakowe :)
Ania

18.09.2014

JAGROLL - mój pomysł na kuchnię fusion


Kasza jaglana - najzdrowsza wśród kasz. Dziadek mojego ukochanego robił z nią krupnik - ciekawe, jak to smakowało? Robi tak ktoś w Waszej rodzinie?

Ponieważ eliminujemy gluten to na dobre rozkochaliśmy się w kaszy jaglanej. Jemy ją z sosami, jemy ją w deserach, jemy ją w gołąbkach, jemy ją w sałatkach, jemy ją na śniadanie, obiady, kolacje i podwieczorki i powiem Wam - na zdrowie nam to wychodzi. Mój ukochany szczupleje i młodnieje - wręcz cofa się latami! Ja nie mam porannych bólów brzucha, za które definitywnie obwiniam modyfikowana pszenicę.


Dziś zdradzę Wam nasz hit w menu - nazwaliśmy go JAGROLL i wypowiadamy przez "dż" :))

Można kręcić z pieczarkami i cebulką, z bakłażanem i czosnkiem, z papryką, szczypiorkiem, z mięsem - dla każdego coś miłego. Można jeść na ciepło, zapiekane w jajku i na zimno.
Dajcie znać koniecznie, jak się Wam podoba!?

Składniki

  • Papier ryżowy duże płaty
  • Kasza jaglana ugotowana z oliwą spod pomidorów, lekko osolona
  • 6 czerwonych papryk
  • 10 suszonych pomidorów z oliwy
  • szczypta curry
  • szczypta papryki słodkiej
  • Pół łyżeczki pieprzu
  • 3 łyżki oliwy spod pomidorów suszonych

Przygotowanie


  • Gotujemy duży kubek kaszy, a papryki wstawiamy na 40 minut do nagrzanego na 150-170* piekarnika. Potem obieramy paprykę ze skórki, kroimy w kostkę. Kroimy też pomidory i mieszamy wszystko z kaszą. Doprawiamy do smaku.
  • Papier moczymy w ciepłej wodzie wylanej na talerz. Lekko wilgotny kładziemy na blat czy deskę, nakładamy farsz z kaszy i zawijamy jak gołąbki. Bardzo podobną potrawę robiłam TUTAJ


To świetna przekąska na zimno, a zapiekana pod jajkiem stworzy dobry i pożywny obiad. Trzema sztukami najadam się do syta i pozostaję kilka godzin najedzona - oto magia kaszy jaglanej :)


SMACZNEGO SIOSTRY!