Dietetycznie Siostro!

PRZEPISY BEZ MĄKI

Piecz bez mąki - to bardzo łatwe!

MOJE EKO-PORADY

oraz inne gwiazdy

DZIECI TO BARDZO LUBIĄ

Zdrowe i lekkie przepisy dla naszych maluchów

WYRZUĆ STRES DO KOSZA

Sprawdź jakie to proste

NALEŚNIKOWY HIT MOJEGO BLOGA

Sprawdź czy już takie jadłaś!

19.09.2016

AAAaaa co Ty robisz aby katar szybciej znikał!?





WITAJ SZKOŁO! WITAJ PRZEDSZKOLE!

Zaczynamy szkołę, przedszkole i żłobek i witamy się z katarkiem i kaszelkiem. Zmora każdej matki – również i moja. Mój młodszy już po dwóch pierwszych dniach września odbył tygodniowy pobyt w domu celem eliminacji kataru. 

Starałam się z całych sił zaaplikować mu jak najwięcej witamin bakteriobójczych, wirusobójczych i odpornościowych, a jak wiecie szukam tego zawsze najpierw w jedzeniu a dopiero daleko na końcu w aptece. Odkąd zostałam matką zdecydowanie większą wagę zaczęłam przykładać do jakości kupowanego jedzenia i picia. 

POIĆ DO PRZESADY – WYPŁUKAĆ INFEKCJĘ!

W czasie infekcji wiadomo, że należy dziecko poić (nie dotyczy to wyłącznie dzieci :)). Wiele znanych mi matek podaje swoim dzieciom do picia wyłącznie wodę, natomiast tylko sporadycznie sięga po soki czy herbaty. W moim wypadku było i jest wręcz odwrotnie i sama nie wiem, czy to dlatego, że pragnę dać swojemu dziecku coś smacznego i odżywczego  czy dlatego, że sama raczej wypijam tyle samo wody co innych napojów w ciągu dnia. Generalnie wszystko w pojeniu dzieci rozbija się o cukier oraz inne substancje słodzące – chodzi o to aby unikać dodatkowej słodyczy, czy to ze względu na zdrowie (stan zębów, wzmożona praca trzustki, flora bakteryjna, etc) czy ze względu na kaloryczność.

W SKLEPIE

Większość napojów, które możemy znaleźć na półkach sklepowych, składa się głównie z wody, cukru, substancji słodzących i środków chemicznych odpowiedzialnych za smak. „Najbrudniejsze” soki, bo tak je nazywam, zawierają substancje, o których dziś wiadomo, że należy ich unikać, np. as partam, acefultam, syropy wszelkiego rodzaju (kukurydziany, glukozowy, fruktoz owy, orkiszowy, jęczmienny). Naturalnie nie kupujemy już napojów dosładzanych cukrem, o którego istnieniu mam nadzieję każdy z moich czytelników dawno zapomniał.

 „Czyste” soki często odtwarzane są z soku zagęszczonego lub z koncentratów, które uzyskuje się w drodze termicznej obróbki, ta zaś sprawia, że sok traci cenne wartości odżywcze. Pozbawiany jest witamin, minerałów i mikroelementów za to ma wydłużoną datę spożycia. Jeśli taki sok nie zawiera dodatkowo środków słodzących to ten właśnie wybieram dla moich dzieci, mając jednak świadomość, że nie jest to znacząco odżywcze. Taki sok może i nie dostarczy dodatkowych cukrów, ale nie dostarczy również witamin.

Wśród herbat i innych gotowych napojów wybieram te, dedykowane dla dzieci, które zawierają substancje słodzące nieszkodliwe dla zębów, np. ksylitol, maltodekstryna, stewia. Przy czym mam świadomość, że maltodekstryna ma wysoki IG, a do ksylitolu przyzwyczajałam dzieci małymi kroczkami. 

Od lat robię domowe soki, do których używam ksylitolu, zaparzam owocowe herbaty, które następnie wystudzone daję dzieciakom do picia.

I wszystko to w porządku, jeśli chcemy poprzestać na tym, aby napój gasił pragnienie i nie szkodził.
Spójrzmy teraz na soki, które chwalą się bogactwem wartości odżywczych i mamią nas – mamy, swoimi prozdrowotnymi właściwościami. Mam na myśli wszystkie gęste przeciery zamykane w butelkach na kilka dni lub kilkanaście miesięcy.

Nawet „świeżo wyciskane” soki, które spędzają na półce kilka godzin do kilku dni, tracą wartości, ponieważ witaminy wystawione na działanie słońca, temperatury czy powietrza tracą swą naturalną moc. Są to soki bardziej wartościowe niż te przygotowane z soku zagęszczonego, ale jednak nie są to zmiażdżone czy świeżo wyciśnięte owoce i warzywa.

Smoothies są sycące, niestety nie mogą równać się ze świeżo wyciśniętym w domu i spożytym od razu po przygotowaniu sokiem. Gdyż jedynie świeżo wyciskane soki zawierają maksymalną ilość pożądanych substancji odżywczych, które nasz organizm jest w stanie strawić. Pite na czczo surowe soki są wchłaniane do krwioobiegu w ciągu piętnastu minut.


 W DOMU

Generalnie soki dobrze wpływają na nasze zdrowie i można je stosować w zależności od efektu, jaki chcemy uzyskać, gdyż zawartość poszczególnych substancji odżywczych w produktach, z których powstają soki, może mieć bardzo konkretne zastosowanie prozdrowotne.

Dziś przepisy na dwa soki zwiększające odporność, w sam raz na zbliżającą się jesień. Moje dzieci te soki lubią, może i Wasze je polubią :) W domu mam dwie wyciskarki do soków, jedna nadaje się wyłącznie do owoców miękkich i bez skórki, druga jest wygodniejsza, gdyż można do niej wrzucać bez obierania…oczywiście nie banana czy cytrynę :) Z banana przygotowuję smoothie, a do tego wystarcza mi często po prostu blender. Myślę, że niezależnie od wyposażenia swojej kuchni, każdy znajdzie coś dla siebie :)

Przygotowane w domu soki również tracą swoje wartości odżywcze wraz z upływającym czasem – aby temu zapobiegać, przechowuj sok w lodówce. Najlepiej jednak przygotować je na śniadanie i podać dzieciom przed wyjściem z domu, na czczo. 


Potężna dawka chroniących komórki flawonoidów

Składniki

·         4 jabłka pocięte na cząstki ze skórką bez koszyczków nasiennych
·         4 śliwki dużych rozmiarów np. jerozolimki
·         40 owoców świeżej żurawiny

Przygotować go można w wyciskarce (np. Vortex) lub zwykłym blenderem, jeśli zamiast dwóch jabłek użyjecie szklanki soku jabłkowego. Jeśli używasz blendera, namocz owoce żurawiny w soku przez noc.
Jabłko jest bogatym źródłem kwercetyny – flawonoidy i silnego antyoksydantu, który neutralizuje efekty niszczącego działania wolnych rodników. Pełne fito chemikaliów żurawiny także obfitują w antyoksydanty, oraz manganu. W śliwkach zaś jest mnóstwo witaminy C – kluczowej witaminy dla optymalnego funkcjonowania zdrowego systemu odpornościowego.


Aby skrócić infekcje lub przeziębienie

Składniki

·         3 dojrzałe owoce kiwi
·         15 truskawek (mogą być z mrożonki)
·         25 owoców winogron, najlepiej bez pestek

Ten sok można przygotować w sokowirówce do miękkich owoców, jeśli nie masz wyciskarki do twardszych. Można również przygotować z tego smoothie blenderem, zamieniając owoce winogron na banana i ewentualnie dodając odrobinę mleka roślinnego.

Owoce proponowane w tym soku zawierają mnóstwo zwalczającej infekcję witaminy C. Dodatkowo kiwi zawiera luteinę – fito składnik zmniejszający ryzyko nowotworów, chorób serca i oczu. Zarówno truskawki jak i winogrona obfitują w kwas elagowy, który dodatkowo neutralizuje substancje rakotwórcze. Jeśli z powodu braku wyciskarki zmienisz winogrona na banana to wraz z nim dostarczysz dzieciom sporo chromu, który bierze udział w produkcji energii. Banan doda też siły i węglowodanów dających uczucie sytości.


Istnieje również wiele przypraw, którymi możemy modyfikować smak i zwiększać dobroczynne właściwości soków. Z pomocą przyjdzie cytryna, imbir, cynamon, mielone goździki, kurkuma i bazylia, która hamuje działanie szkodliwych bakterii odpornych na kurację antybiotykową. Jeśli interesuje Was ten temat i chcecie poznać więcej dobroczynnych właściwości owoców, warzyw i przypraw, to dajcie mi znać. Bardzo się tym interesuję i chętnie coś więcej napiszę :)
Pozdrowionka!
Ania

12.09.2016

SZALONE POMYSŁY FACETÓW w kuchni, czyli gratka dla fanów eksperymentów kulinarnych


"Retro warzywa" to książka pięknie wydana, w rozmiarach albumu z wielkimi fotografiami na całą stronę - czyli wszystko tak jak lubię. W książce znajduje się 105 przepisów z wykorzystaniem warzyw, po które współcześnie rzadko sięgamy: jarmuż, skorzonera, rabarbar, pasternak, brukiew, burak i topinambur. Sięgamy po nie rzadko, bo niewiele o nich wiemy, a tym bardziej nie mamy pomysłów na ich wykorzystanie. Za to autorzy książki pomysłów mają co niemiara, w dodatku są to pomysły typu fusion, a bywają również iście szalone pomysły, jak pizza z burakami, jabłkami i kaszanką, którą musiałam spróbować!

Dziś dla Was przepis z najnowszej książki Pawła Łukasika i Grzesia Targosza "Retro warzywa". Jeszcze raz gratuluję pięknego wydania :) Zapraszam fanów eksperymentów kulinarnych do tej książki, która nie tylko ukaże mnóstwo możliwości wykorzystania tych zapomnianych warzyw, ale pomoże zaskoczyć najbardziej światowego gościa :)

PIZZA Z BURACZANYM PESTO 
ORAZ KASZANKĄ I JABŁKIEM


Składniki

na ciasto:
  • 455g mąki pszennej
  • 280ml wody letniej
  • 15g świeżych drożdży lub 1 łyżeczka instant
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka oliwy

na pesto:
  • 250g buraków
  • 50g orzechów włoskich
  • 75g twardego sera żółtego
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1 łyżka miodu
  • 75ml oliwy
  • sól, pieprz

dodatki:
  • 2 jabłka
  • 2 pęta kaszanki
  • 1 łyżka oliwy
  • 1/2 pęczka świeżego majeranku
  • sól, pieprz

Przygotowanie

1. Mąkę przesiać. Wlać do niej letnią wodę i drożdże. Ja dodałam instant. Wymieszać i pozostawić na 10 minut. Dodać sól, oliwę i wyrabiać 10 minut. W razie potrzeby dołożyć mąkę lub wodę (ciepłą). Gdy ciasto przestanie się kleić należy je przykryć ściereczką i odstawić na godzinę.
Nie bądźcie niecierpliwi - moje ciasto zaczęło rosnąć dopiero po 40-50 minutach!


Gdy ciasto podwoi swoja objętość należy je ponownie wyrobić, rozłożyć na blaszce wysmarowanej oliwą i przykryć ponownie ściereczką, aby znów troszkę podrosło.

2. Buraki umyć, osuszyć, zawinąć w folię aluminiową i piec w 200 stopniach przez godzinę. POtem obrać ze skórki i pokroić w kostkę.
Myślę, że do tego pesto sprawdzą się również gotowane buraki, które już obrane możemy kupić w sklepie.

3. Orzechy uprażyć na patelni. Ja do swojego pesto wybrałam nerkowce.

4. W pojemniku do blendowania umieścić pokrojone buraki, pokrojony ser, orzechy i resztę składników na pesto i zblendować na pesto.


Samo pesto jest wspaniałe - pyszne, aromatyczne, po prostu BOMBA. Robiłam je już dwukrotnie po tym jak pierwszy raz zrobiłam je do pizzy.
Pesto wytrzymuje w lodówce 2-3 dni, jest świetnym dodatkiem do mięsa, kotletów ze strączków czy do kaszy jaglanej. Naprawdę polecam ten przepis! <3

5. Jabłka umyć, pokroić na ćwiartki, usunąć gniazda nasienne i pokroić w plasterki.

6. Kaszankę bez otoczki pokroić w plasterki.
Ja wybrałam kaszankę bez wątróbki.


7. Na znów podrośnięte ciasto na blaszce wykładamy pesto, układamy jabłka i kaszankę. Posypujemy solą, świeżym pieprzem i pieczemy 10-12 minut na 240 stopni.


Przy kaszance niestety umyka fantastyczny smak orzechowo-buraczanego pesto, niemniej takie pesto do pizzy to wspaniała alternatywa do pomidorów, których nie każdy może jeść. Jabłka w tej pizzy chyba zmieniłabym na jakieś lekko chrupiące warzywo, np. na białą rzodkiew.

Pizza jest dobra, zwłaszcza jeśli akurat macie chęć na kaszankę lub generalnie ją lubicie.To bardzo szalona potrawa i z całej książki właśnie ją musiałam spróbować jako pierwszą! Dodatkowo pizza jest niezwykle sycąca, dlatego jeśli możecie to koniecznie zaproście znajomych na spróbowanie :)

Więcej o książce znajdziecie w sieci, ze swojej strony serdecznie polecam :)
Ania

 

06.09.2016

Po treningu zjedz coś w ciągu pół godziny, a najlepiej białko i węgle - tak mówi mój trener, a Ty go masz?



Jakiś czas temu postanowiłam wypróbować gotowe  makarony Konjac i bardzo długo czekały na swój czas. Przyleciałam do domu po treningu i musiałam coś wrzucić do brzuszka - okazało się że to dobre rozwiązanie - kluseczki gotowe w 2 minuty, do tego tuńczyk z puszki i ciut fantazji.

Składniki

  • Opakowanie makaronu ryżowego Konjac
  • Mała puszka tuńczyka w sosie własnym (12g białka)
  • Łyżka oleju z ostropestu
  • Sok z cytryny, czosnek niedźwiedzi, sól, czarny sezam, odrobina granatu, figa

Przygotowanie

Makaron szykujemy zgodnie ze wskazaniem na opakowaniu - przelewamy ciepłą wodą i gotowe. Olej mieszamy z sokiem cytryny i przyprawami. Można użyć ziół a najlepiej świeżych :) dodajemy ciut granatu, ja dodałam również figę - było słodko i pysznie.

Można dołożyć jajeczko na półtwardo - więcej białka i byłoby jeszcze pyszniej :)

Smacznego!



29.07.2016

PRAWDY I MITY O GRZYBACH czyli małe kompendium wiedzy w sam raz na sezon grzybowy





Sezon na grzyby absolutnie rozpoczęty – kurki to już się nawet kończą, a moja mama zbiera je pieczołowicie od trzech tygodni. W lesie wysyp borowików, znalazłam też kilka maślaków i koźlaków. Jednym słowem – natura daje nam jeść. I to nie byle jak!

Dziś chcę obalić mit, który w wielu głowach jeszcze pokutuje – jakoby grzyby nie zawierały żadnych składników odżywczych, oraz że są wręcz szkodliwe, na przykład dla kobiet w ciąży.
Jeśli więc nadal nie wiesz co kryje się w podgrzybku, pieczarce czy prawdziwku – ten post jest dla Ciebie. A jeśli odżywczość grzybów jest dla Ciebie oczywista, to zapraszam na pyszny, śmietanowy przepis na sos z borowików szlachetnych :)

MAŁE KOMPENDIUM AMATORA GRZYBÓW

GRZYBY NIE TUCZĄ
To prawda, i dlatego świetnie sprawdzą się przy urozmaicaniu diety odchudzającej. Są aromatyczne, bardzo intensywne w smaku, co świetnie nadaje charakteru wielu potrawom.

JASNE CIEMNE
Grzyby o ciemnym zabarwieniu zawierają zdecydowanie więcej mikro- i makroelementów, dlatego na przykład kobiety ciężarne powinny sięgać częściej po grzyby o intensywnym kolorze.

DO RZECZY
Grzyby to niezwykłe bogactwo witamin z grupy B (oczy, skóra, zęby, układ nerwowy, produkcja hemoglobiny).

Zawierają żelazo (produkcja krwi, chroni przed anemią, u ciężarnych zapobiega przedwczesnemu porodowi i niskiej wadze urodzeniowej).

Smardz, pieczarka, boczniak to przede wszystkim fosfor (kości i zęby), cynk (chroni tarczycę), potas (ciśnienie, układ nerwowy) i selen (o tym niżej).

GRZYBY CHRONIĄ
To prawda, bowiem zawierają sporo selenu, który jest naturalnym przeciwutleniaczem i chroni komórki przed szkodliwym wpływem środowiska.

Selen pomaga również chronić organizm przed infekcjami, zatem w ciąży warto profilaktycznie wprowadzić grzyby do diety.

GRZYBOBRANIE

Chodząc na grzyby nie zapomnijcie o dobrym, nieprzemakalnym obuwiu, chyba, że akurat jest bardzo sucho – nie zapomnijcie o zakrytym obuwiu, najlepiej za kostkę. Grzyby podcina się nożykiem, zostawiając korzonek w ziemi, lub wydłubuje z korzonkiem, obcinając część z ziemią i pozostawiając ją w lesie. Taka grzybnia z pewnością pomoże wzrastać nowym grzybkom. Grzyby najlepiej czują się w przewiewnym miejscu – czyli zabieramy koszyk lub wiaderko, a nie reklamówkę!

Ja na grzybki wybrałam się w tym roku po raz pierwszy z córką, która miała przy tym mały wypadek i przewróciła się uderzając bródką w pień drzewa :( Początkowo źle wyglądająca rana szybko się jednak zagoiła (zastosowałam Unigel – szczerze polecam tę maść na rany. U mnie number one! Po jednej nocy wszystko zaczęło jakby odchodzić a po tygodniu nie ma właściwie śladu po groźnym upadku!), a Natalka nie zraziła się do zbierania grzybków. Choć nie idzie jej to tak dobrze jak mnie, to jednak pierwsze borowiki ma za sobą :) Oto ona:

 i jej broda...


Córka wcale nie żałowała, że sos grzybowy jej nie smakował (dałam spróbować, ale nie jestem zwolenniczką podawania dzieciom grzybów z uwagi na ich ciężkostrawność, odradzam też kobietom karmiącym piersią) miała mega radochę gdy znalazła grzyba, nawet jeśli okazywał się niejadalny :)



SOS ŚMIETANOWY Z BOROWIKA SZLACHETNEGO czyli PRAWDZIWKA

Składniki
7 niedużych, świeżych prawdziwków
Duża czerwona cebula
2 ząbki czosnku
Łyżka/dwie masła
100ml gęstej śmietany lub ciut mniej :)
Przyprawy do smaku: sól, pieprz, koperek

Przygotowanie

Grzyby oczyściłam i nawet ich nie myłam. Pokroiłam w kawałki tak, aby widać było większe kąski grzybowe J Na patelni na maśle zeszkliłam posiekaną cebulkę z czosnkiem pokrojonym w plasterki. Gdy cebulkę już zaczęło łapać dodałam grzyby, sól, pieprz i około 100-150ml wody i dusiłam pod przykryciem 10 minut. 
Śmietanę wymieszałam i gdy grzyby były gotowe, zmieszałam wszystko razem. Spróbowałam jeszcze przed podaniem i ledwo się powstrzymałam aby nie zajadać z patelni łyżkami!

Sos podałam z kurczakiem z rosołu, którego skórkę zrumieniłam na patelni oraz z plackami ziemniaczanymi w wersji wypasionej „dla chłopa”.

Trzymam kciuki za Wasze grzybobranie!
Smacznego
Ania

18.07.2016

ROZBUDŹ SWOJE KUBKI SMAKOWE jeśli też zasypiasz w tę pogodę!


Mamy niemal środek lata i pogodę, która nas nie rozpieszcza...w Warszawie już nie jest jako tako, ani średnio na jeża, jest po prostu pod psem!

Może i Wy macie teraz dzieci i pracę w tym wakacyjnym okresie na głowie i mnie zrozumiecie, że nie mam ani siły, ani chęci, ani motywacji...spałabym całe dnie lub sama nie wiem co mi jest... Mniej więcej jak tu:

...a może powinnam wziąć sprawy we własne ręce i zrobić tak:

:)

Na razie staram się nie załamywać skrzydeł, choć kawa przestała pomagać. Rozpieszczam się zatem ciut częściej niż zwykle, a ostatnio gotowymi sosami Tao-Tao. Przyszła do mnie paczka z prezentami i nie zawahałam się ich użyć.Najbardziej przypadł mi do gustu ten chyba "najmniej odpowiedni" - ale raz się żyje i trzeba sobie czasem dać odrobinę słodyczy :)

SAŁATKA MIODOWO-CZOSNKOWA
Składniki

Pół piersi z kurczaka, ok.150g
Pół główki sałaty lodowej
2 pomidory
6 rzodkiewek
Pół czerwonej cebuli
Biała część niewielkiego pora
10 łyżeczek sosu miodowego z czosnkiem
sól, łyżeczka soku z cytryny, olej kokosowy

Przygotowanie

Kurczaka kroimy na niewielkie kawałki i marynujemy w sosie miodowo-czosnkowym przez około 30 minut. Warzywa kroimy według uznania i upodobania.

Kurczaka smażymy na niewielkiej ilości oleju kokosowego, aż zacznie się przysmażać i zyska charakterystyczną, ciemną skorupkę, która tworzy się właśnie dzięki marynowaniu w sosie.


Kurczaka podajemy na sałatce przyprawionej odrobiną soli i skropionej świeżym sokiem z cytryny...można również podkręcić atmosferę jeszcze bardziej, dodając na talerzyk jeszcze odrobinę sosu miodowo-czosnkowego :)


Taka odrobina rozpusty w te szaro-bure dni - gotowy sos, który w szybkim tempie rozbudza przynajmniej kubki smakowe :)
Ania

10.06.2016

JADŁOSPIS DIETY 1800KCAL z nastawieniem na regenerację włosów i leczenie łysienia




Odpowiednio dobrana dieta jest pomocna przy leczeniu wielu dolegliwości i wiemy o tym nie od dziś. Dzięki odpowiedniemu żywieniu możemy leczyć nawet ciężkie schorzenia wymaga to jednak dużego poświęcenia i samozaparcia. Istnieją też dolegliwości, które możemy niwelować odpowiednim bilansem produktów w diecie i to już nie jest takie wymagające.Dlatego warto się na to zdecydować TERAZ :)

Dziś przedstawię Wam zdrowy jadłospis dla osoby, która pragnie odżywiać się zdrowo, trzymać wagę, a nawet trochę schudnąć oraz przede wszystkim chce zadbać o stan swoich włosów.

Dzięki temu będziecie mieli okazję zobaczyć czego brakuje w Waszej diecie – mam nadzieję, że to się Wam przyda!

ŁYSIENIE

Może być genetyczne, ale wcale nie musi. Jego przyczyn należy szukać w hormonach, dlatego nie możemy całkowicie wyleczyć go dietą. Dla tych którzy stosowali już dietę i nic ona nie dała istnieją jeszcze takie rozwiązania: https://www.tourmedica.pl/blog/leczenie-lysienia-komorkami-macierzystymi/
Jeśli jednak nie macie pod ręką komórek macierzystych :) polecam spróbować włączyć w swoją dietę produkty, które mogą znacznie wpłynąć na stan Waszych włosów oraz na powstawanie nowych, a jednocześnie na Wasz ogólny wygląd.

ODPOWIEDNIA DIETA

Witaminy pożądane w leczeniu łysienia to Wit. B, E i D. Jakkolwiek tę ostatnią możemy przyjmować wystawiając się na działanie promieni słonecznych na przynajmniej 10 minut dziennie tak dwie pozostałe ukryte są wyłącznie w produktach żywnościowych.

Nie chcę Wam wypisywać źródeł tych witamin – możecie to znaleźć w sieci.

Kolejno ważne będą minerały: dwutlenek krzemu, cynk, jod i żelazo. Ten pierwszy umożliwia lepsze wchłanianie pozostałych.

Istotne będzie więc włączenie do diety:

- orzechów, migdałów, orzeszków ziemnych, nerkowców
- warzyw takich jak: groszek, fasola, ciecierzyca, szpinak, brokuł
- pomocne będą również otręby i płatki zbożowe owsiane, jęczmienne oraz algi
- należy zadbać o odpowiednią dawkę żelaza pochodzącego z mięsa, owoców morza i podrobów

Będzie trzeba unikać soli kuchennej, białej mąki, buraczanego cukru, bo te produkty mogą przyczyniać się do wypadania włosów. Polecam unikać produktów psiankowatych – podtrzymujących stany zapalne: pomidor, ziemniak, papryka, bakłażan.

Jednym słowem – dieta na łysienie to dieta zdrowa. Pewnie dlatego większość osób dbających o zdrową dietę ma piękne i lśniące włosy J

ZDROWY JADŁOSPIS NA ŁYSIENIE/ WZMOCNIENIE WŁOSÓW
Przykładowy jadłospis został przygotowany dla kobiety dorosłej (25-45), średnio aktywnej fizycznie, nie uprawiającej sportów, pracującej na siedząco, chcącej schudnąć. Zawiera między 1800-2000kcal dziennie i można go stosować bez konsultacji z lekarzem, chyba że wywołuje złe samopoczucie lub osłabienie. Zaleca się przy tym minimum 2l płynów dziennie, zwłaszcza wody.

DZIEŃ 1

Śniadanie: owsianka na mleku migdałowym z bio płatkami owsianymi, truskawkami, płatkami migdałowymi i odrobiną orzechów nerkowca
II Śniadanie: jajko na twardo, ogórek zielony, twarożek, kromka – dwie chleba pełnoziarnistego
Obiad: Duszona wątróbka z cebulką i czosnkiem, brokuły

http://dietetyczniesiostro.blogspot.com/2013/01/mieso-aczymy-wyacznie-z-warzywami.html
 
Podwieczorek: owoc
Kolacja: 100g pieczonego indyka ze skórą, sałata z cytryną

DZIEŃ 2

Śniadanie: 2 kromki pełnoziarnistego chleba, 2 jajka na twardo, kiszony ogórek
II Śniadanie: smoothie z truskawek, mleka migdałowego z dodatkiem nasion chia i płatków migdałowych i łyżką otrębów żytnich

http://dietetyczniesiostro.blogspot.com/2016/06/kawa-z-kakao-i-ty-musisz-jej-sprobowac.html
Obiad: Pieczony indyk 100g, szpinak smażony na maśle z czosnkiem, pół woreczka kaszy gryczanej
Podwieczorek: Garść migdałów i orzechów nerkowca
Kolacja: jeden rulon sushi maki ze świeżym tuńczykiem lub łososiem

Dzień 3

Śniadanie: owsianka ja mleku migdałowym z orzechami i owocami – jak pierwszego dnia
II Śniadanie: dwie śniadaniowe muffinki
Obiad: Pół woreczka kaszy gryczanej, duszona wątróbka z cebulką i czosnkiem, ogórek kiszony
Podwieczorek: owoc
Kolacja: Sałatka ze smażonymi krewetkami i jajkiem w koszulce

Dzień 4

Śniadanie: 2 kromki chleba pełnoziarnistego z żółtym serem i masłem
II Śniadanie: maślanka naturalna
Obiad: 100g duszonego indyka w warzywach, pół woreczka kaszy jaglanej
Podwieczorek: jajko na twardo, świeży ogórek
Kolacja: 100g pieczonego indyka ze skórą, gotowane brokuły

Dzień 5

Śniadanie: jaglanka z ćwiartką torebeczki kaszy jaglanej na mleku migdałowym z dodatkiem owoców i orzechów
II Śniadanie: kromka chleba pełnoziarnistego z pieczonym indykiem
Obiad: placki bez mąki, brokuły gotowane
Podwieczorek: szklanka truskawek
Kolacja: sałatka z kaszy jaglanej

http://dietetyczniesiostro.blogspot.com/2014/08/a-co-dla-ciebie-jest-najwazniejsze-w.html

Dzień 6

Śniadanie: Owsianka na mleku migdałowym z owocami jak poprzednio
II Śniadanie: miseczka humusu z marchewką i selerem




http://dietetyczniesiostro.blogspot.com/2012/03/na-diete-odtuszczony-hummus.html

Obiad: 100g pieczonego indyka ze skórą, sałatka z mixu sałat ze szpinakiem
Podwieczorek: garść orzechów i migdałów
Kolacja: 2 kromki pełnoziarnistego pieczywa z 2 jajkami na miękko, świeży ogórek

Dzień 7

Śniadanie: 2 kromki chleba pełnoziarnistego z pieczonym indykiem, ogórek kiszony
II Śniadanie: szklanka owoców sezonowych
Obiad: Duszona tilapia, pół woreczka ryżu brązowego, gotowane warzywa, m.in. brokuły

http://dietetyczniesiostro.blogspot.com/2013/11/jak-atwo-pozbyc-sie-skory-z-ryby-nauki.html
Podwieczorek: koktajl z mleka migdałowego i truskawek z dodatkiem płatków migdałowych
Kolacja: 2 jajka sadzone, gotowany kalafior

Dieta taka może być modyfikowana, ale warto zwrócić uwagę na pozostawienie w niej tych produktów, które są pomocne w budowie włosa. Z pewnością dzięki takiej diecie wygląd skóry, paznokci i włosów poprawi się, a jej urozmaicenie nie zawiedzie naszych kubków smakowych!
Smacznego,
Ania