Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RYBA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RYBA. Pokaż wszystkie posty

listopada 22, 2017

KONKURS na rzecz zrównoważonego rybołówstwa



Wspominałam Wam ostatnio o warsztatach, na których dowiedziałam się tego, jak wybierać dobre ryby w sklepie. Dobre dla naszego zdrowia, czyli pochodzące ze sprawdzonego źródła. Dobre też dla środowiska, czyli pochodzące ze źródła kontrolowanego, a szczególnie z łowisk, którym nie zagraża opustoszenie.

Sekret tkwi w wybieraniu produktów opatrzonych niewielkim, niebieskim znaczkiem MSC. Jest to znak, który potwierdza to, że produkt posiada certyfikat zrównoważonego rybołówstwa.

Znak przyznaje powstała w 1997 roku organizacja MSC - Marine Stewardship Council. Mogą otrzymać go produkty  które spełniają zasady zrównoważonego rybołówstwa, a więc przyjaznego ekosystemom i bezpiecznego dla populacji zwierząt.



MSC współpracuje z naukowcami, rybakami i organizacjami na całym świecie. Spożywając produkt ekologiczny oznakowany tym znakiem, wiesz, że jego powstanie nie przyczyniło się do degradacji środowiska.

Ryby muszą być poławiane tak, aby nie zagrażało to ich populacji, ani też populacji żadnego innego gatunku.  Powinna zostać  zachowana  produktywność i różnorodność ekosystemu, w którym prowadzi się połowy. Ponadto muszą być respektowane wszystkie standardy prawne rybołówstwa – lokalne, narodowe i międzynarodowe.

Wielu ekologów uważa, że największym zagrożeniem dla morskich ekosystemów jest przełowienie. Nasz apetyt na ryby jest tak wielki, że przekracza możliwości środowiska morskiego i ma na nie destrukcyjny wpływ.













Wspomniane warsztaty, a w zasadzie nie tyle warsztaty co lunch, prowadziła Daria Ładocha - blogerka, znajoma, postać publiczna. Ugotowała dla nas pyszną potrawę - zobaczcie sami:


No właśnie!
Warto więc wybierać ryby ze znakiem MSC. Jak myślicie, w jakich sklepach w Polsce i które produkty polskie (jakiej marki/z którego przedsiębiorstwa)  posiadają znak MSC?
Osobie, która wymieni najwięcej firm/nazw marek produktów, które są certyfikowane znakiem MSC prześlę miłą niespodziankę - nagrodę, która przyda się w każdej kuchni :) Spróbujcie napisać również w jakich sklepach można znaleźć produkty certyfikowane znakiem MSC.
A czy Ty wybierasz ryby ze znakiem MSC?



Na komentarze czekam do 26.11.2017r do godziny 00:00 :)

Spotkanie z Darią Ładochą odbyło się w lokalu "Na Rybę" ul.Różana (prawie) 42 - to bardzo ciekawe miejsce, przede wszystkim dla fanów smacznej i zdrowej ryby :)
Serdecznie dziękuję za zaproszenie i zapraszam do zabawy z nagrodą niespodzianką :)


września 06, 2016

Po treningu zjedz coś w ciągu pół godziny, a najlepiej białko i węgle - tak mówi mój trener, a Ty go masz?



Jakiś czas temu postanowiłam wypróbować gotowe  makarony Konjac i bardzo długo czekały na swój czas. Przyleciałam do domu po treningu i musiałam coś wrzucić do brzuszka - okazało się że to dobre rozwiązanie - kluseczki gotowe w 2 minuty, do tego tuńczyk z puszki i ciut fantazji.

Składniki

  • Opakowanie makaronu ryżowego Konjac
  • Mała puszka tuńczyka w sosie własnym (12g białka)
  • Łyżka oleju z ostropestu
  • Sok z cytryny, czosnek niedźwiedzi, sól, czarny sezam, odrobina granatu, figa

Przygotowanie

Makaron szykujemy zgodnie ze wskazaniem na opakowaniu - przelewamy ciepłą wodą i gotowe. Olej mieszamy z sokiem cytryny i przyprawami. Można użyć ziół a najlepiej świeżych :) dodajemy ciut granatu, ja dodałam również figę - było słodko i pysznie.

Można dołożyć jajeczko na półtwardo - więcej białka i byłoby jeszcze pyszniej :)

Smacznego!



grudnia 10, 2014

WIELKIE NAGRODY NA OBIAD TEFALA


Drodzy moi!
Dziś ponownie zaproponuję Wam przepis zrealizowany we współpracy z marką Tefal, a będzie to zdrowy, lekki obiad. Jeśli spodoba się Wam ta potrawa, to poproszę o oddanie na nią głosu na fanpeage`u marki Tefal! Po co? Abym mogła Wam rozdać dużo, dużo prezentów świątecznych!

Prócz polubienia, zostawcie pod zdjęciem komentarz - swój przepis na obiad przygotowany z użyciem produktów Tefal!

Wśród osób komentujących rozdam aż 5 wspaniałych sprzętów, a jeśli zdjęcie uzyska dużo, dużo polubień - rozdam tych sprzętów jeszcze więcej!

DIETETYCZNY OBIAD czyli ŁOSOŚ NA DWA SPOSOBY Z SOSEM 




Składniki

Dwa dzwonki świeżego łososia
300g brukselki
400g brokuła

Na sos

Duża żółta papryka
Pomidor truskawkowy
2 Łyżki jogurtu greckiego 7%
Żółtko
Mały słoiczek kaparów 100ml
Mega garść koperku świeżego

Przygotowanie

Na początek zajmiemy się sosem. Przygotowałam go z pomocą wyciskarki Tefal Infiny Press ponieważ dzięki technologii Juice Press otrzymałam MEGA ZDROWY PRZECIER WARZYWNY, który miał o 35% więcej witaminy C i aż 75% więcej przeciwutleniaczy, niż gdybym to robiła z pomocą innej maszyny. O tym zapewnił mnie prod
ucent po przeprowadzonych testach. Ponadto, dzięki wolnoobrotowemu silnikowi, przecier był wyjątkowo smaczny i esencjonalny - przepyszny!



Wycisnęłam tylko jedną paprykę i jednego małego pomidora, korzystając z sita w kolorze malinowym - do przecierów. Ta ilość w zupełności wystarczyła na przygotowanie sosu do dwóch kawałków łososia i warzyw.



Przetarte warzywa na zimno mieszamy z jogurtem, a potem z żółtkiem (możecie użyć pół łyżeczki mąki ziemniaczanej lub skrobi zamiennie) i powolutku z pomocą rózgi podgrzewamy. Do podgrzania sosu wybrałam patelnię Tefal Ceramic Control White, ponieważ już ją wypróbowałam i wiem, że to gwarancja, że od patelni nic nie odpryśnie!



Sos wykańczamy koperkiem i kaparami.

Łososia przygotowałam na dwa sposoby - jeden dzwonek na parze, gdyż takiego uwielbiają moje dzieci. A że są to małe dzieci - to jeden dzwonek wystarczył im w zupełności.

Aby wszystko zgrać w czasie, na początek do parowaru Tefal Vitacuisine Compact na najniższą półkę wrzucamy obraną i oczyszczoną brukselkę. Na "pierwsze piętro" czyli tackę, wrzucamy brokuła pokrojonego na różyczki i ten zestaw ustawiamy na 20 minut. Po tym czasie wyjmujemy brokuła - co jest niezwykle proste, dzięki wygodnym tackom w tym parowarze! 



Na miejsce brokuła wstawiamy dzwonek łososia - oczyszczony, soute, zupełnie bez przypraw w wersji dla dzieci. W wersji dla dorosłych, proponuję użyć pieprz i koperek. Zamykamy pokrywkę i ustawiamy parowar na dodatkowe 10 minut.

W momencie wstawiania łososia do parowaru, rozpuszczamy na patelni Tefal Talent łyżeczkę klarowanego masełka. Lekko popieprzony dzwonek łososia, smażymy po obu stronach do zarumienienia się mięsa. Patelnia Tefal Talent sprawdzi się świetnie w przygotowaniu ryb, jej powłoka TITANIUM PRO nie pozwoli na przywieranie, a wygodna rączka nie nagrzeje się ani trochę!



Przed podaniem możemy jeszcze raz lekko podgrzać sos - jest wprost wyśmienity! Choćby dla niego, warto spróbować ten przepis!

Życzę Wam smacznego obiadu, zapraszam do udziału w konkursie, w którym do wygrania sprzęt marki Tefal i do głosowania na moją potrawę TUTAJ

Do przygotowania Dietetycznego Obiadu czyli Łososia na dwa sposoby z Sosem użyte zostały:

  • Parowar Tefal Vitacuisine Compact
  • Wyciskarka Tefal Infiny Press
  • Patelnia Tefal Talent 26cm

Regulamin konkursu

Czekam na Wasze propozycje obiadowe :)
do zobaczenia na FB :) 
Ania

listopada 27, 2013

Jak łatwo pozbyć się skóry z ryby! Nauki Grzegorza Łapanowskiego :)


Nauka nie idzie w las i ja również nie osiadam na laurach. Grzegorz Łapanowski uczył jak robić rybę - czas zakasać rękawy i przystąpić do dzieła! Dziś będzie tilapia, choć szef poleca pstrąga do tego przepisu...tak czy siak wyszło niebiańsko! Szybko, prosto i aromatycznie! Jeśli brakuje Wam w diecie omega-3 lub po prostu uwielbiacie ryby, koniecznie skuście się na ten przepis :)

TILAPIA Z POREM
Składniki
dla dwóch osób


  • 3 filety tilapii
  • 2 pory
  • Szalotka
  • Łyżeczka klarowanego masła
  • Łyżka sosu sojowego 
  • Pieprz, sok z cytryny


Przygotowanie


  • Filety zamarynuj w sosie sojowym, cytrynie i pieprzu. 
  • Szalotkę poszatkuj i przesmaż na rozgrzanym masełku, dodaj pokrojone pory i pół szklanki wody. Na tą stertę połóż rybkę do góry. Duś pod przykryciem 5-7 minut i odsłoń aby płyn odparował niemal w całości.
  • Rybę pozbaw skórki - odejdzie bez problemu. Podawaj na duszonych porach, sałacie czy pomidorach z kaszą, ryżem lub bez :)

Na moim spotkaniu z Grześkiem otrzymałam jego książkę i poprosiłam o autograf. 
Napisał "dla zdolnej Ani"...podlizus :) 


Czy ktoś byłby zainteresowany taką książką?
Niebawem recenzja, a tymczasem zapraszam do trwającego konkursu z Grzegorzem, ze mną i z TABASCO

SMACZNEGO SIOSTRY!

lipca 18, 2013

Rybka lubi pływać i inne powiedzonka o rybach...


Flądra to ryba towarzyska, gromadnie występująca, acz...denna. Dzień spędza zagrzebana w piasku i ożywia się dopiero nocą, szukając pożywienia, przez to pewnie w ciągu dnia dzieci i ryby głosy nie mają (a przynajmniej w pewnych kwestiach). Lato Flądra lubi spędzać nad wodą a szczególnie "w wodach" słonawych i słodkich - jednym słowem rybka lubi pływać. Flądra przechodzi okres godowy (tarło) od lutego do maja, stąd latem pojawia się najwięcej świeżej ryby, foczek itp. Jedna samica składa do 2 milionów jajeczek co stanowi liczną populację i może stąd też wynika jej towarzyskość. Nie wiem zatem skąd wzięło się powiedzenie "Ty flądro!", które przecież ma pejoratywne zabarwienie i nie określa na pewno osoby miłej, towarzyskiej i stadnej...? :P Może Asia odpowie mi na to pytanie, gdy będę mogła osobiście podziękować jej za tą pyszną rybę :)

FLĄDRA Z PIECA
Składniki
Dla jednej osoby

  • Świeża, oczyszczona flądra
  • 2 ziemniaki (opcjonalnie)
  • Marchewka
  • Brokuły
  • Cebula
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • Zmielony rozmaryn, pieprz ziołowy, koperek


Przygotowanie

Marchewkę w plasterkach wrzucamy na parę, po 10 minutach dokładamy ziemniaki pokrojone w połówki i brokuły. Rybę przyprawiamy i polewamy olejem. Po kolejnych 15 minutach w parowarze wysypujemy warzywa do żaroodpornego naczynia z flądrą. Dodajemy pokrojona cebulę i pieczemy na 180* przez 15 minut.


Ryba jest boska - rozpływa się w ustach. Wygląda i pachnie tak dobrze, że nie udało mi się zrobić porządnego zdjęcia, bo mój ukochany już ją pałaszował!


Jeśli macie wątpliwości co do ziemniaków czy marchewki w tym daniu, to je omińcie. Brokuły i pieczona cebulka również świetnie spełnią zadanie warzywnego dodatku.
Warto również przed takim obiadem zjeśc sałatkę ze świeżych, zielonych warzyw.

SMACZNEGO SIOSTRY!

marca 12, 2013

faszerowana UCZTA w NAJLEPSZYM WYDANIU


Zwana krupami i jagłami, otrzymywana z prosa, bezglutenowa, łatwo przyswajalna, bardzo pożywna - kasza jaglana wraca do łask. I bardzo dobrze! Uważam, że jej główną zaletą jest zasadotwórczość, co przy naszej mocno zakwaszającej diecie, jest bardzo pożądane. Kolejna, nie mniejsza zaleta to brak glutenu, dzięki temu możemy ją przygotować osobom z celiakią, alergiami a także niemowlętom jako pierwszy produkt zbożowy. Dodatkowo kasza jaglana to bogactwo składników mineralnych i witamin. Lekkostrawna i odżywcza - zachęcam do jej jedzenia!

Składniki
na 6 połówek
  • Pół kubka kaszy jaglanej
  • 2 czerwone cebule
  • Duży dzwonek łososia świeżego
  • 3 małe papryki czerwone
  • Odrobina startego sera
  • Koperek, pieprz kolorowy w ziarnach


Przygotowanie


Kaszę zalewamy wodą w proporcji 1:2. U mnie wyszło pół kubka kaszy na cały kubas wody. Gotujemy około 15-20 minut. Gdy kasza będzie już ugotowana to staramy się odparować jak najwięcej wilgoci. 


Łososia obsypujemy koperkiem i pieprzem i kładziemy na parę na 12-15 minut. Gdy poczujemy charakterystyczny rybny aromat to znak, że ryba jest gotowa. Po kawałku oddzielamy mięso od skórki za pomocą widelca i przekładamy do miski. Cebulkę szatkujemy. Dodajemy też kaszę i koperek. Farsz mieszamy i przekładamy do przeciętych na pół papryk. Nafaszerowane papryki kładziemy do naczynia żaroodpornego (u mnie foremka do tarty) i podlewamy wodą do prawie połowy wysokości papryk. Wstawiamy do nagrzanego na 200 stopni piekarnika na 10-15 minut. Wyjmujemy, odlewamy wodę i posypujemy odrobiną sera, który szybko rozpuści się na gorących paprykach.


I gotowe. Najsmaczniejsze i najzdrowsze faszerowane papryki ever! 
Nadal chrupiące, ale jednocześnie miękkie. 
Pieczone, ale można spokojnie jeść rękoma, bo się nie rozpadają. 
Świetne w podróż lub do pracy. 
Chcecie jedną czy dwie?

SMACZNEGO SIOSTRY!

lutego 12, 2013

aaaaaaa APETYT ROŚNIE



Łosoś- jedna z najtłustszych ryb morskich, jednak najczęściej polecana przez dietetyków- szczególnie dla osób na dietach odchudzających, ponieważ jego mięso reguluje gospodarkę glukozą i redukuje tkankę tłuszczową. Zawartość tłuszczu to ok. 15%, w skład którego wchodzą niezbędne wielonienasycone, długołańcuchowe kwasy omega-3 oraz omega-6 w korzystnych dla zdrowia proporcjach. Dzięki nim spożywanie łososia wspomaga pracę serca i wzmacnia naczynia krwionośne, ogranicza ryzyko miażdżycy, arteriosklerozy, depresji, schizofrenii, nowotworów i choroby Alzheimera. Przy doskonałych walorach smakowych, ryba ta jest bogata w witaminy z grupy B oraz A, D i E. Dodatkowo słynie z tego, że jego jedna porcja zaspakaja dzienne zapotrzebowanie na jod i potas, co usprawnia pracę układu nerwowego oraz tarczycy, a zawarte w łososiu wapń i fosfor wzmacniają układ kostny. Przy tylu zaletach istnieją jednak też wady: łosoś to jedna z najczęściej uczulających ryb, dlatego warto obserwować swój organizm po jej spożyciu, zwłaszcza, jeśli organizm ma predyspozycje do alergii. Drugim niebezpieczeństwem jest rtęć, która dyskwalifikuje łososia, jako posiłek dla kobiet w ciąży i karmiących, lecz bez obaw mogą się nim delektować ludzie dorośli, ponieważ, aby doszło do zatrucia musieliby zjeść go ok. 50kg. Łosoś jest wartościowym źródłem białka i witaminy B12.

Składniki
na 4 porcje
  • 120g wędzonego łososia
  • 3 pomidory
  • Duża czerwona cebula
  • Łyżka majonezu
  • 3 łyżki jogurtu naturalnego do 3% tłuszczu
  • Bazylia, sól, pieprz czarny mielony

Przygotowanie

Pomidory myjemy, kroimy na połówki a potem na plasterki i wrzucamy do miski. Dokładamy do nich majonez, jogurt i przyprawiamy solą i pieprzem do smaku. Cebulkę kroimy w kosteczkę. Łososia kroimy w paseczki.



Na talerzyk wykładamy pomidory tak aby nie nabierać wodnistego sosu. Teraz posypujemy lekko cebulką a na to nakładamy porcję łososia. Całość posypujemy bazylią.




Ta lekka sałatka może stać się ciekawą przystawką, która ma zaostrzyć apetyt Waszym gościom  - taki miałam plan i udało się :)

SMACZNEGO SIOSTRY!

grudnia 05, 2012

Feel eat NA ŚWIĘTA - Rolada z makreli


Kochani,

Niedawno na Fan Page głosowaliście za wrzuceniem przepisu na roladę z makreli a dziś mogę Wam nawet pokazać jak łatwo się ją robi :)


Zapraszam do oglądania Feel Eat!

 



Składniki
wychodzi 12 porcji
  • 740g mięsa z wędzonej makreli - 3 obrane ryby
  • 3 czerwone papryki
  • 4 jajka
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki ostrej papryki
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1 łyżeczka pieprzu ziołowego
  • 4 łyżeczki lubczyku
SMACZNEGO SIOSTRY!

listopada 27, 2012

CHRZANIONY PSTRĄG z pomarańczami


Składniki
na 10 porcji
  • 250g świeżego filetowanego pstrąga 
  • Duża pomarańcza 
  • 2 łyżki stołowe chrzanu tartego ze słoika 
  • 1 łyżka stołowa majonezu 
  • 2 łyżki stołowe jogurtu naturalnego 
  • 1/3 łyżeczki białego pieprzu 
  • 8 ziaren kolorowego pieprzu 
  • 20 goździków 
  • Szczypta imbiru 
  • 1/2 łyżeczki soli 
  • Łyżka tartej bułki z suchej żytniej bułki 
  • Łyżka mąki pełnoziarnistej 4 łyżki oliwy z oliwek

Przygotowanie

Z filetów usuwamy pozostałe ości. W młynku do kawy lub w moździerzu przygotowujemy marynatę do ryby - ucieramy kolorowy pieprz, goździki, sól i imbir. Następnie mieszamy te przyprawy z 2 łyżkami oliwy z oliwek. Otrzymaną pastą nacieramy filety i odstawiamy je na noc do lodówki. 



Pomarańcze kroimy na ćwiartki i odkrajamy skórkę. Oczyszczamy z błon i pestek i kroimy w kostkę. Razem z sokiem przekładamy do miseczki. Dodajemy chrzan, majonez, jogurt i biały piperz. Sos mieszamy i odstawiamy na bok. Rybę dzielimy na porcje, usuwamy większe kawałki marynaty, obtaczamy w zmieszanej bułce z mąką. Na rozgrzaną oliwę z oliwek kładziemy rybkę i na małym ogniu smażymy po 7 minut z każdej strony. Podajemy z sosem.




Smażony pstrąg to propozycja dla małych dzieci oraz wszystkich, którzy z karpiem w Wigilię nie do końca się lubią.

SMACZNEGO SIOSTRY!

listopada 23, 2012

ROLADA z MAKRELĄ i pieczoną papryką

 

Składniki
wychodzi 12 porcji


  • 740g mięsa z wędzonej makreli - 3 obrane ryby
  • 3 czerwone papryki
  • 4 jajka
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki ostrej papryki
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1 łyżeczka pieprzu ziołowego
  • 4 łyżeczki lubczyku


Przygotowanie


Obieramy trzy makrele. Paprykę myjemy, wycieramy i wstawiamy na papierze do pieczenia, do pieca nagrzanego na 190-200 stopni na 20 minut. Białka oddzielamy od żółtek. Do żółtek dodajemy sól, lubczyk, sodę, i pieprz ziołowy. Białko ubijamy na sztywno i łączymy z przyprawionymi żółtkami. Masę wylewamy na papier do pieczenia, na blachę o wymiarach 35x28cm, rozprowadzamy po całości. Wyjmujemy paprykę i wstawiamy masę jajeczną na 10 minut. Paprykę obieramy i kroimy w kostkę. Dodajemy do niej mięso ryby i resztę przypraw. Mieszamy na masę, starając się nie rozgnieść pieczonej papryki. Upieczoną masę jajeczną zdejmujemy z papieru gdy jest ciepła i kładziemy na folię aluminiową. Na jeszcze ciepłą masę jajeczną, nakładamy pastę rybną, rozprowadzamy po całości. Z pomocą folii aluminiowej zwijamy całość w roladę, dość ścisło. Zawijamy folią, skręcamy na brzegach jak cukierka i wstawiamy do lodówki na kilka godzin.


Roladę kroimy w plastry i podajemy na zimno. Jest bardzo aromatyczna, ma głęboki paprykowy posmak i świetnie smakuje z chrzanem. Ta smaczna i lekka rolada to wytrych dla kupnych wędlin i alternatywa dla śledzia, który zwykle pojawia się na wigilijnym stole w towarzystwie śmietany.

SMACZNEGO SIOSTRY!

listopada 17, 2012

PIECZONE KOTLETY z wczorajszej ryby


Składniki
na 6 kotlecików

  • 120g ryby pieczonej lub gotowanej (u mnie pieczony łosoś, tuńczyk i dorsz - dwa niezjedzone szaszłyki rybne)
  • 120g kaszy jęczmiennej perłowej
  • Jajko
  • 2 łyżki tartej bułki (u mnie starte bułki żytnie)
  • 1-2 łyżki oliwy z oliwek
  • Sól, pieprz i inne przyprawy do smaku, polecam suszony koperek


Przygotowanie

Jeśli rybę szykujemy specjalnie na kotleciki to możemy ją osoloną i przyprawioną według upodobań upiec w 200* przez 7 minut w pergaminie. To długość zupełnie wystarczająca zwłaszcza, że kotleciki będą się również piekły jakiś czas. O ile mamy świeżą rybę a nie mrożoną to możemy ją dodać bez wcześniejszego pieczenia - należy ją poszatkować.
Ugotowaną kaszę mieszamy z rybą, ugotowaną, upieczoną lub surową poszatkowaną i dobrze wszystko i mieszamy. Do kaszy i ryby dodajemy jajko, sól, pieprz i dowolne przyprawy. Z masy formujemy małe kuleczki, które obtaczamy w tartej bułce i układamy lekko rozpłaszczając na folii do pieczenia lub na pergaminie. Kotleciki smarujemy starannie oliwą z oliwek za pomocą pędzelka. Pieczemy po 7 minut z każdej strony. GOTOWE.




Kotleciki są świetne! Chrupiące i sycące. Świetny sposób na rybnego kotleta dla dzieci - moja córcia zjadła bez zawahania! Mnie również smakowały - polecam ;)


SMACZNEGO SIOSTRY!

października 16, 2012

FUTOMAKI czyli domowa suszarnia ciąg dalszy...



Składniki
na 4 futomaki


  • Kubas (300ml) ryżu do sushi
  • 2 Kubasy (600ml) wody
  • 50ml octu ryżowego
  • 2 łyżki cukru, u mnie brązowy
  • 1 łyżeczka soli
  • 4 nori
  • Pasta wasabi

Tym razem do sushi powędrowało:

  • Łosoś wędzony
  • Paluszki krabowe
  • Czarny kawior drobny barwiony
  • Czerwona papryka
  • Serek Kremowy ogórkowy
  • Ogórek kiszony
  • Biały sezam (zdecydowanie lepszy jest czarny ale zbrakło:P)
  • Kiełki słonecznika (!)


Przygotowanie

Ryż płuczemy przez sito aż woda będzie przeźroczysta. Przekładamy do garnczka i zalewamy wodą. Gotujemy od momentu zagotowania 8-10 minut a następnie trzymamy pod przykryciem już nie gotując przez 15 minut. W occie mieszamy cukier i sól i wylewamy do gotowego ryżu jednocześnie go mieszając. Odstawiamy aby trochę ostygł.



Na całą powierzchnię nori nakładamy ryż i odwracamy płat na drugą stronę - teraz ryż mamy na macie do zawijania sushi a nori na wierzchu. Nori smarujemy wasabi i układamy dodatki. Zawijamy na macie tak samo jak sushimaki. Tak przygotowane futomaki należy teraz obtoczyć w czarnym sezamie lub w kawiorze - ja użyłam jasnego sezamu i czarnego kawioru. Następnie kroimy.




Sushi domowe to na pewno nie jest sushi jakie możemy kupić w knajpie ALE i tak je lubimy :) Wszystko szybko znikało z półmiska tak samo jak z kieliszków ubywało nam wino...taki nasz mały sushi evening :)


SMACZNEGO SIOSTRY!
Copyright © 2014 Blog Dietetycznie Siostro! , Blogger