Anna Laskowska Dietetycznie Siostro

01.03.2018

SZOKOBOMB - Ciasto dla czekoladocholika



Chociaż nie będzie to wyjątkowo odchudzone ciasto, to jednak będzie bardzo zdrowe przez zmianę pszennej mąki na produkty amarantusa. Oto mój kolejny eksperyment zakończony całkowitym sukcesem! Ciasto czekoladowe, słodzone ksylitolem z dodatkiem roślinnego oleju. Sami oceńcie czy chcecie go próbować! A o amarantusie więcej dowiecie się TUTAJ.


CZEKOLADOWE CIASTO Z AMARANTUSA
Składniki
(wybaczcie waga tymczasowo wysiadła)
  • Szklanka mąki z amarantusa
  • Szklanka amarantusa ekspandowanego z miodem
  • Szklanka cukru pudru z ksylitolu
  • 1/2 szklanki kakao niesłodzonego, odtłuszczonego
  • 1/2 łyżeczki sproszkowanej wanilii
  • 30ml oleju rzepakowego
  • 4 jajka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia najlepiej bezglutenowego, ponieważ nie ma nieprzyjemnego posmaku

Przygotowanie
  • Sypkie produkty mieszamy ze sobą, a następnie z olejem i jajkami. Masą wypełniamy formę sylikonową okrągłą o średnicy 22cm. Wygładzamy zmoczoną w wodzie łyżką.
  • Pieczemy na 160 stopni przez 40 minut. Studzimy w piecu.
  • Podać można z konfiturą na wierzchu lub w środku.


To ciasto podbiło moje serce - jest bardzo czekoladowe, lepkie w środku, a jednocześnie suche i chrupiące z wierzchu. Amarantus nadaje mu aksamitnego smaku. Następne takie ciasto będzie w wersji bez oleju za to z jogurtem greckim. Jak spróbujecie to dajcie mi znać!

11 komentarzy:

  1. Wow, super :) Z konfiturą pewnie jeszcze lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja to lubię jak słodycze są bardzo słodkie...a z konfiturką to jest mega :)

      Usuń
  2. Wygląda obłędnie, ale szkoda że z amarantusa, bo ta mąka jest strasznie droga.

    OdpowiedzUsuń
  3. jesteś w stanie podać makro całości? albo kawałka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest na pewno wiele kalkulatorów w internecie, na których można policzyć nie tylko kalorie ale również skład potrawy - zachęcam do korzystania również z potreningu.pl :)

      Usuń
  4. Wyglada cudownie, muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  5. Z amarantusa? Hmm... mam lekkie obawy ale spróbuję;)

    OdpowiedzUsuń