Anna Laskowska Dietetycznie Siostro

27.02.2018

9 SKŁADNIKÓW KTÓRYMI NISZCZYSZ SWOJE WŁOSY, SKÓRĘ I ZDROWIE



Ilu preparatów używasz do pielęgnacji włosów? Szampon, odżywka, lakier lub żel? Do tego farbowanie coraz częściej...musicie wiedzieć, że skład tych kosmetyków budzi podobną grozę co skład coca coli lub zupy w proszku! A jak jest z twarzą? Ile kremów? Do tego serum i maseczka. Czy wiesz, że skład tych kosmetyków może być groźny dla zdrowia?

Codziennie wcieramy w siebie dziesiątki związków chemicznych nawet o tym nie wiedząc.

Jakiś czas temu dwie młode kobiety w mojej rodzinie miały problemy z guzami piersi. Obie bardzo dbające o odżywianie, zdrowy styl życia, jedna nawet regularnie uprawiająca sport. Obie bardzo pilnie strzegące urody: farba do włosów raz w miesiącu, kremy, balsamy i oczywiście kosmetyki do makijażu...czy te produkty mogły mieć związek z ich problemami?

Jakiś czas temu mój znajomy, który leczy dwójkę swoich dzieci z problemów dermatologicznych powiedział mi (po wielu rozmowach z dermatologiem), że jest rzeczą niebywałą jak wiele kosmetyków używa się w dzisiejszych czasach! Jak bardzo, wręcz przesadnie dba się o higienę osobistą! I jak mało w tym wszystkim zwraca się uwagi na skład tych produktów.

Jeśli nauczyliście się już czytać etykiety na opakowaniach żywności to czas na poziom drugi: ETYKIETY KOSMETYKÓW.

1. AMONIAK

Występuje w płynie do mycia okien oraz farbie do włosów. Można się nim poważnie zatruć - przez podrażnienie skóry może przejść w nieodwracalne szkody w układzie oddechowym. Amoniak bardzo negatywnie wpływa na trawienie i przemianie materii, powoduje również problemy ze snem.

2. PARABENY

To konserwanty i estry kwasu parahydroksybenzoesowego, które odpowiadają za długość życia kosmetyków. Najnowsze dane wskazują, że mogą one zaburzać gospodarkę hormonalną - prowadzić do raka piersi lub zaburzać rozwój płodu. Parabeny występują pod nazwą:
Methylparaben
Ethylparaben
Isopropylparaben
Gluteraldehyde
Hexamidine-Diisethionate
Phenol
Phenyl Mercuric Acetate
Borate
Benzetonium Chloride
Nipaginy
Aseptyny

3. REZORCYNA

Aby ograniczyć związki z grupy fenoli stosuje się ją jako składnik barwnika. Odpowiedzialna jest za nasycenie barwy po farbowaniu włosów. Może mocno drażnić skórę i powodować reakcje alergivzne: wysypki, rumieniec i świąd.

4. METALE CIĘŻKIE

Do najcięższych zalicza się związki rtęci, kadmu, ołowiu, cynku i fluorki. Niewiele mniej niebezpieczne są związki chromu, arsenu, kadmu, boru i berylu, miedzi, niklu, selenu, antymonu, molibdenu, tytanu. Wchłaniane przez skórę wnikają w układ nerwowy i mogą powodować zaburzenia hormonalne, utratę pamięci, zmiany nastroju, zaburzenia rozrodcze i rozwoju, zapalenie skóry, wypadanie włosów, bóle głowy, wymioty, biegunkę, choroby nerek, uszkodzenie płuc a nawet nowotwory.
Ostatnio głośno było o znalezionych w kosmetykach (pomadkach i innych kolorowych produktach do makijażu) związki rtęci i ołowiu. Sprawdzajcie bardzo czujnie skład produktów.
Niestety do oznaczenia rtęci bardzo często używa się innych terminów:
mercurous chloride - chlorek rtęci I
calomel
mercuric (chlorek rtęci II)
mercurio

5. PARAFINA

Zwana jest też olejem mineralnym, ale z olejem nie ma nic wspólnego, bo to nie jest mieszanka kwasów tłuszczowych tylko węglowodorów nasyconych. Jest to bardzo tani produkt uzyskiwany z ropy naftowej.
Na skórze parafina blokuje pory i tworzy nieprzepuszczalną warstwę z obu stron. Może dlatego po zastosowaniu tego nowego kremu miałaś krosty?
W kosmetykach występuje pod nazwą:
Paraffinum Liquidum
Paraffin
Synthetic Wax
Isopharaffin
Mineral Oil
Vaseline
Petrolatum
Ceresin
Isododecane
Isobutane
Isohexadecane
Ozokerite
Cera Mcrocristalina

6. ALKOHOL

Jest to grupa związków organicznych "dobrych" i "złych". Te drugie mogą wysuszać, powodować puszenie się włosów oraz łamliwość. Często występują tam gdzie kosmetyki powinny szybko wyparować, aby włosy nie wyglądały na mokre.
Zwłaszcza w przypadku włosów suchych lub zniszczonych alkohol w składzie nie powinien znajdować się wysoko na liście składników:
grupa I:
Alkohol Denat
SD Alkohol
SD Alkohol-40, ten jest najszkodliwszy - może podrażniać, wysuszać i alergizować.
Grupa II
Alkohol
Ethanol
Ethyl Alkohol - nie jest raczej szkodliwy
Grupa III
Isopropyl alkohol - konserwant, rozpuszczalnik, może silnie wysuszać i podrażniać.

7. FORMALDEHYDY

Wyjątkowo dobry konserwant. Niestety jest bardzo niezdrowy - silnie trujący, drażniący, powoduje wysypkę i uczulenie. Czemu po przedostaniu się preparatu do oka należy szybko wypłukać je w dużej ilości wody?  Nie tylko dlatego że zawiera mydło - ale też zawiera właśnie roztwór tzw formaliny. Tej samej, w której przechowuje się tkanki. Na kosmetykach nazywa się go:
Formalin
Methanal Methyl Aldehyde
Methylene oxide
Morbicidacid
Oxymethylene

8. KONSERWANTY

Ci którzy śledzą mój fanpage wiedzą, że ostatnio moja córka miała wielkie problemy z oczami - tworzyła jej się erozja rogówki przez 6 miesięcy na nowo w jednym i drugim oku. Nie mogłyśmy sobie z tym poradzić, córka przeszła dwa zabiegi w tym jeden w narkozie.
Piszę o tym ponieważ mam świadomość, że długo stosowana u niej maść zawierała konserwanty. Warto wiedzieć, że konserwantami w kosmetykach jak i lekach są najczęściej parabeny, formaldehydy lub halogenki, które mają w swoim składzie jod, chlor i chrom (mogą powodować alergie i działać drażniąco)
Triklosan  - jeden z organicznych związków halogenowych, powoduje uszkodzenie wątroby i kodu genetycznego komórek, jak również uodparnia bakterie na działanie antybiotyków. Jest wchłaniany przez skórę i odkłada się w tkance tłuszczowej. Najczęściej używane w kosmetykach to:
MetyldiBromo Glutaronitrile = Euxyl K 400
Triclosan
Iodopropynyl Butylcarbamate
Chloroacedamide
Climbazole
2-Bromo-2-nitropropane-1
3-diol = Bronopol
5-Bromo-5-nitro-1
3-dioxane = Bronidox
Bromochlorophene
Bromocinnamal
Aluminium Chlorohydrex
Aluminium Sesquichlorohydrate
Aluminium Zirconium Trichlorohydrex GLY
Dibromochexamidine Isethionate
Laurylpyriddinium Chloride
Potassium Troclesene
oraz wszystkie substancje z przedrostkami iodo-, bromo-, chloro-

9. SYNTETYCZNE BARWNIKI

Barwniki mają zadanie mamić nas - zielony odpowiada za "naturalny", niebieski za "świeży", czerwony za "seksowny" - tak mamy postrzegać żele pod prysznic czy inne kolorowe produkty, np do makijażu. Najniebezpieczniejsze barwniki znajdują się właśnie w farbach do włosów - czyli w tych produktach, których moje krewne w ogóle nie unikały, a wręcz z nimi przesadzały, bo jedna z nich osiwiała szybko - po 20 roku życia i musiała wciąż kłaść na włosy farbę. Druga zaś wymyśliła, że z brunetki zrobi się blondynką - więc również od wielu lat stosuje farby i rozjaśniacze. Te szczególnie niebezpieczne związki to aniliny - odkładają się w organizmie, a testy na zwierzętach ujawniły że mają działanie rakotwórcze. Przeprowadzona w Los Angeles ankieta wśród 900 osób chorych na raka pęcherza moczowego, ujawniła, że kobiety, które używały raz w miesiącu farb utleniających podwoiły ryzyko zachorowania na ten nowotwór. Ryzyko wzrasta trzykrotnie jeśli farbujemy włosy dłużej niż 15 lat. Aminy wywołują również astmę, alergię i powodują uszkodzenie kodu genetycznego komórek.
Barwniki na kosmetykach opisane są skrótem CI wraz z numerem np: CI 17521.
Naturalne barwniki kryją się pod numerami od 75100 do 77947.

Czy kosmetyki używane przez długi czas mogą mieć negatywny wpływ na nasze zdrowie?

W moim domu od lat używamy do prania wyłącznie płynu dla dzieci (takiego od pierwszych dni życia) ponieważ moja córka miała reakcje alergiczne na inne płyny i proszki - dostawała zaczerwienienia i wysypki w wewnętrznych zgięciach łokci oraz w zgięciach kolan. Nigdy nie wróciłam do płynów do prania "dla dorosłych" ponieważ uważam, że to co szkodzi mojej "wrażliwej" córce - szkodzi również i innym domownikom, nawet jeśli tego nie widać.

Tym samym tropem poszliśmy z płynami do mycia się i mydłem do rąk - używamy wyłącznie płynów dla dzieci (zapewniam, że nie pachnę dzidziusiem :) ), płynów bez mydła i tych przeznaczonych dla najmłodszych dzieci. Takim produktom ufam, bo są stworzone z największą starannością. Nie brakuje mi wcale innych kosmetyków.

Co do kremów, to tutaj już jest inaczej. Dzieci głównie używają emolientów oraz bardzo dobrych kremów dla dzieci. Ja i partner mamy kremy dla dorosłych. Do tego ja używam kosmetyków do makijażu. Jeśli znajdę w moich kosmetykach jeden z dziś wymienionych w poście składników niebezpiecznych dla zdrowia - wcale nie będę się ceregielić i napiszę Wam o tym! Wy też dajcie mi znać jeśli odkryjecie jakiś niebezpieczny składnik w kosmetyku! Można to zrobić używając wyszukiwarkę na takiej stronie: https://www.skincarisma.com/ingredient-analyzer
Jeśli znacie inne narzędzie to napiszcie, dzięki!

4 komentarze:

  1. Wiele jest takich blogów, ale ten jest oryginalny i ma to coś co przyciąga czytelników. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło czytać taką opinię :)
      Zapraszam ponownie oraz na mój Fanpage na Facebooku, gdzie często organizuję konkursy i daję czytelnikom niespodzianki pomagające prowadzić zdrowy styl życia :)

      Usuń
  2. O większości nie miałam bladego pojęcia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak i ja - po prostu postanowiłam to bardziej wnikliwie sprawdzić....bo kto to robi? Jesteśmy zbyt zabiegani, a należy uważać, bo można sobie zaszkodzić, a potem zastanawiamy się czym?!

      Usuń