Anna Laskowska Dietetycznie Siostro

23.10.2017

Dieta Roślinna FAKTY I MITY - czemu robi taką furrorę na świecie? Czy odchudza?





Dieta roślinna jak tornado zbiera żniwo nowych wyznawców. Dlaczego coraz więcej osób przerzuca się z tradycyjnego w zachodniej europie stylu odżywiania, na dietę opartą wyłącznie o warzywa i owoce?

Przygotowałam dla Was zbiór faktów i mitów. Nie postawię kropki po tym artykule i myślę, że w temacie roślinnego odżywiania mam jeszcze wiele do powiedzenia. To taki wstęp aby przybliżyć Wam sytuację:

Produkty mięsne nie mają monopolu na zawartość białka. Pół szklanki niektórych strączków dostarczy tego składnika odżywczego tyle co 30g dowolnego mięsa drobiowego.

Dieta roślinna zaspokaja potrzeby na żelazo, witaminy z grupy B oraz kwas foliowy - jeśli więc Twoja dieta jest bogata w te produkty nie musisz obawiać się anemii.

Soja nie jest niejadalna. Wręcz przeciwnie - jest bardzo zdrowa i wybierając produkty niemodyfikowane genetycznie otrzymamy bardzo bogate źródło, łatwo przyswajalnego białka (wchłanianie porównywalne do mięsa), a poza tym:
  • Ma wystarczającą ilość niezbędnych aminokwasów, by być pełnowartościowym białkiem. Przyswajalność białka z soi jest porównywalna z przyswajalnością białka zwierzęcego.
  • Przeprowadzone badania wykazują, że kobiety spożywające soję miały o 25% mniejsze ryzyko nawrotu raka. American Institude of Cancer jasno stwierdza, że soja nie promuje raka.
  • Badania wykazały, że mężczyźni będący na diecie wegańskiej mają o 13% wyższy poziom testosteronu od mięsożerców oraz o 30% mniejsze ryzyko zachorowania na raka prostaty.
Weganizm nie jest ani drogi ani pracochłonny. Dla większości ludzi jest to po prostu nowość - zmiana w życiu, a jak każda nowa ziana wymaga czasu aby się do niej przyzwyczaić. Gdy częściej gotujemy w oparciu o wyłącznie warzywno-owocowe składniki, tym lepiej poznajemy rodzaj tej kuchni i tym łatwiej nam się przyrządza potrawy.

Weganizm to nie jest dieta odchudzająca. Jedząc wyłącznie produkty pochodzenia roślinnego można przeholować nie tylko z tłuszczami, ale również z żywnością przetworzoną, np. białą mąką, słodyczami i węglowodanami.

Choć warzywa i owoce są pryskane oraz nawożone, to jednak nie ma co przesadzać. Kierujmy się zasadą, że kupujemy produkty sezonowe dla danego kraju, w którym mieszkamy. Pilnujemy tego, aby produkty pochodziły właśnie z tego kraju oraz myjemy wszystko przed spożyciem.

Zachodnia dieta ma fundamentalny wpływ na zachorowalność na choroby cywilizacyjne: choroby serca, wysokie ciśnienie, zbyt wysoki zły cholesterol, cukrzycę typu II, osteoporozę, otyłość i raka.



No dobrze - dam już spokój tej wyliczance. Chodzi mi przede wszystkim o to, że osoby "wszystkożerne" mają mylne pojęcie co do diety roślinnej. Uważają, że jest to wyniszczająca, prowadząca do niedoborów, dieta oparta na sałacie. Media również niestety nie pomagają pchając na nasze stoły żywność pochodzenia zwierzęcego - ale niestety jak świat szeroki, tylko w kulturze zachodniej spożywamy tyle mięsa i produktów odzwierzęcych. 70% świata odżywia się dietą roślinną - niewiarygodne co? :) Niemniej kryzys zdrowia obserwuje się głównie w krajach zachodnioeuropejskich i Ameryce Północnej, a to już zabawne nie jest - bo tutaj mieszkamy my i nasze dzieci, dlatego warto się zainteresować tematem.

Aby poszerzyć swoją wiedzę z zakresu wpływu produkcji mięsa na ekologię można sięgnąć po książkę Marco Borgesa "22-dniowa rewolucja. Roślinny program totalnej odnowy ciała i życia."
Znajdziemy też tutaj w bardzo przystępny sposób napisane to, dlaczego dieta roślinna jest lepsza niż inne oraz z czego właściwie się składa, a na sam koniec odnajdziemy zbiór przepisów na śniadania, obiady i kolacje - w sumie 66 kolorowych, zdrowych i smacznych przepisów z produktów ogólnie dostępnych w sklepach w Polsce.

Jeśli więc jesteś laikiem w temacie diety roślinnej - ta książka jest dla Ciebie.
Dodatkowo zachęci Cię ona do zastosowania tytułowej rewolucji, którą spróbowały współpracujące z autorem gwiazdy i celebryci - dlaczego więc miałabyś Ty jej nie spróbować?

Ta rewolucja polega na zrezygnowaniu na 22 dni z produktów odzwierzęcych i mięsa. Autor dzień po dniu przeprowadza czytelnika przez trudności i podpowiada jak sobie z nimi radzić, a także motywuje do pozytywnych zmian argumentując co i rusz wyższość diety roślinnej nad innymi.

Książkę otrzymałam do recenzji od wydawnictwa Illuminatio. Dla mnie ta książka jest ciekawą pozycją kulinarnych przepisów opartych na roślinach. Ale również zbiorem ciekawostek, cennych wskazówek i dobrej energii - bo tak ją odczytuję :)

Zachęcam Was do obejrzenia kilku przykładowych stron: TUTAJ

Czy Wy tak samo jak i ja skłaniacie się coraz bardziej do diety roślinnej? Czy znacie recenzowaną pozycję?

3 komentarze:

  1. Nie słyszałam o książce i raczej też po zbyt wiele pozycji nie sięgnęłam przechodząc na weganizm, ale oglądałam trochę filmów dokumentalnych. A w kuchni kombinowałam sama :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny blog!
    Zapraszam do siebie : https://hemero-hemero.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń