Dietetycznie Siostro!

26.02.2014

DEPECHE MODE ZOSTAŁO W POLSCE ABY DORWAĆ SIĘ DO TYCH SŁODKOŚCI!



Bez zbędnych ceregieli, może któraś z Was się pokusi. Piecze się 10 minut, szykuje jakieś 30 minut, teraz tylko decyzja i ewentualnie pójście do sklepu.
Życzę Wam pysznego, przepysznego tłustego czwartku! Obowiązkowo zjedzcie pączka, no chyba, że nie lubicie. Ściskam Was mocno moje Wy zdrowo odżywiające się siostrzyczki :*


STEFANKA BEZ MĄKI, CUKRU, TŁUSZCZU
Składniki


  • 5 białek, 192g
  • 160g mielonych migdałów blanszowanych
  • 100g amarantusa ekspandowanego z miodem
  • 60ml wody
  • 5ml stewii
  • 2 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia


+ opcjonalnie

  • 2 czubate łyżeczki kakao/karobu
  • 30ml wody


Przygotowanie


  • Białka mieszamy z migdałami i stewią. Następnie dolewamy wodę i dosypujemy amarantus. Tak przygotowaną masę możemy już piec. Jeśli chcemy uzyskać część ciasta kakaowego, połowę masy mieszamy ze składnikami dodatkowymi.
  • Pieczemy rozłożone na blachę na papierze przez 12 minut, na 150 stopni. Zostawiamy chwilę w piekarniku wyłączonym. Studzimy w otwartym.
  • "Biszkopt" kroimy tak, aby można było układać je warstwami. 
  • Do przekładania użyłam soku truskawkowego, dżemu truskawkowego i dżemu z karamboli. Wszystkie przetwory domowe, wprost spod ręki mojej genialnej teściowej, która słodzi ksylitolem i owoce sprowadza z wiejskich sadów i pól :)
  • Przekładając warstwy, w biszkopcie robiłam dziurki widelcem. Technika była następująca: 
  • biszkopt jasny nakłuty z góry i posmarowany sokiem za pomocą gumowego pędzla. Posmarowany dżemem i przykryty nakłutym z obu stron biszkoptem kakaowym.
  • Ten również posmarowany sokiem i dżemem i nakryty nakłutym z obu stron jasnym biszkoptem.
  • Jasny posmarowany sokiem i dżemem i pokryty kakaowym biszkoptem nakłutym wyłącznie z wewnątrz.




Całość zawinęłam w folię aluminiową na 2 godziny. 
Kroi się łatwo, nie rozpada się.


Stefanka smakuje wspaniale, jest słodziutka, miękka, aromatyczna. Pachnie słodkimi dżemikami i kakao. Smakuje jak ciasteczka. To świetna alternatywa do kupnych słodyczy. Jeszcze dacie radę zrobić. A jak nie na tłusty czwartek, to na pewno znajdziecie dobrą okazję! Gwarantuję mega doznania smakowe!

Możecie walnąć na wierzch polewę z kakao i syropu z agawy lub karobu z melasą. To już wypas normalnie!! :)

SMACZNEGO SIOSTRY!

9 komentarzy:

  1. chyba właśnie znalazłam alternatywę dla pączka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow! super, wygląda pysznie!!

    OdpowiedzUsuń
  3. mniami, na szczęście pączków nie cierpię i nie będę cierpieć jutro, raczej od tego zapachu

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie prowadzony blog i cudowne przepisy. Gratulujemy. Będziemy się na Was wzorować : www.geny.pl. Dajcie nam swoją opinię

    OdpowiedzUsuń
  5. Kusi , oj kusi ! :) Póki co mam jeszcze pączki .
    http://blackbibl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy coś innego zamiast amarantusa się nadaje? Bo nie mogę dostać nigdzie...

    OdpowiedzUsuń