Anna Laskowska Dietetycznie Siostro

24.01.2018

Czy ty też się zastanawiasz czy potrzebny Ci detox?



Przed dwudziestu pięcioma wiekami żył na terenie Grecji znakomity profesor medycyny imieniem Hipokrates. Razu jednego, siedząc w cieniu wspaniałego platanu na wyspie Kos, skierował do swych uczniów, ze szczytu pięknego wzgórza, prorocze słowa:

"Wasze pożywienie będzie waszym lekarstwem"

Z perspektywy czasu ta niezwykle trafna wypowiedź w pełni się sprawdziła. Aż do dnia dzisiejszego nikt inny nie podał lepszej recepty na odzyskanie i zachowanie zdrowia jak Hipokrates.

fragmet książki "Przywracać zdrowie żywieniem" autor dr Ewa Dąbrowska rok 2002:

"Z problemami przywracania zdrowia żywieniem zetknęłam się po raz pierwszy przed siedmiu laty, kiedy to leczyłam pacjenta z powodu choroby wieńcowej, nadciśnienia i otyłości. Jego stan był krytyczny. Najmniejszy wysiłek wyzwalał silne bóle serca. Ze względu na dużą otyłość i zaawansowaną mieżdżycę naczyń wieńcowych, został on zdyskwalifikowany do operacji by-passu.

Będąc w towarzystwie przyjaciół, wspomniałam o cierpiącym pacjencie i o mojej bezradności. Doradzono mi przeczytanie popularnej książki, która przedstawiała wspaniałe wyniki leczenia chorób cywilizacyjnych głodówką i dietą jarzynową, które uzyskiwał przed stu laty szwajcarski lekarz Bricher-Benner. Ta pionierska metoda leczenia nie znalazła niestety poparcia wśród współczesnych mu lekarzy. W tej sytuacji lekarz ten otworzył prywatną klinikę w Zurychu, w której do dzisiaj leczy się chorych dietą.

Uświadomiłam sobie wówczas, że dla mojego chorego taka głodówka mogłaby być ostatnią szansą na wyleczenie. Pacjent bez wahania zgodził się na 10-dniową głodówkę i następnie dietę surówkową. Wyniki przeszły wszelkie oczekiwania. Już po kilkudniowej głodówce ustąpiły bóle zamostkowe i wystąpił wielomocz. Po 7 dniach chory mógł swobodnie chodzić po schodach i nie miał obrzęków. Po 3 tygodniach stracił na wadze 8 kilo (za 110 na 102), ciśnienie znormalizowało się. Leki zostały ograniczone i pacjent opuścił szpital.

W kolejnych siedmiu latach cały czas stosował dietę warzywno-owocową na zmianę ze zdrowym żywieniem pod kontrolą i obserwacją ambulatoryjną. Całkowicie wyeliminował mięso, ciasta i tłuszcze zwierzęce. Po tych 7 latach pacjent czuje się dobrze, jest prawie bez leków, prowadzi normalny tryb życia. Waży 87 kg, czyli o 23 mniej niż przed chorobą."

CZAS NA RESET

Są takie chwile, gdy chciałabym pokazać całemu światu, jak proste jest rozwiązanie na nasze dolegliwości. Jak prosta jest profilaktyka zdrowia, która będzie skuteczna na wiele lat. Jak łatwo można wspierać własne zdrowie, a w rezultacie żyć szczęśliwie, bo bez bólu, bez cierpienia. I to jest właśnie taki moment - gdy sama na sobie doświadczam i widzę jak mój partner doświadcza uzdrawiających mocy naszego własnego organizmu.

Często porównujemy opisując dzieciom ciało, że organizm jest jak silnik auta. Ale to nieprawda - nasz organizm jest żywy i bardziej jest podobny do komputera, który jest zaprogramowany na życie i na zdrowie. Jeśli go zaspamujemy i zawirusujemy jedząc i pijąc latami niewłaściwe rzeczy, które wpływają negatywnie na nasze zdrowie, to organizm zacznie chorować. I każdy z nas tego doświadcza - chorób. Nikt nie umiera w dzisiejszych czasach zdrowy, ze starości, z powodu tego, że organy zwyczajnie zrealizowały pracę, którą miały zapisaną w kodzie DNA. Nasz kod DNA to nasz program - tam znajdują się dane wyjściowe naszego organizmu: to ile mamy ważyć, żyć, jaki mamy mieć kolor oczu. Dzięki niemu organizm wie co robić, ale my mu stale przeszkadzamy w pracy!


Pierwszy raz czuję, że otwiera się przede mną szansa

To uczucie najedzenia bez uczucia ciężkości. Gdy zaraz po posiłku możesz iść grać w piłkę chociaż brzuch jest pełen.

To uczucie wolności od chętek, a nie potrzeba jedzenia słodyczy. Moment, w którym możesz nafutrować się gdy nikt nie widzi, ale nie chcesz tego robić, bo wiesz, że to tylko miła chwila. W dodatku chwila ta skończy się godzinami nieprzyjemnego bólu (bo odezwie się stan zapalny sprzed miesięcy) lub niestrawności lub innego rodzaju fizyczny dyskomfort - zaparcie, wypryski, zatrzymanie wody, zgaga lub biegunka.

To uczucie zmęczenia gdy się kładę do łóżka - nie uczucie, że padam na twarz, a mózg zapieprza żeby zrobić jeszcze milion rzeczy! Tylko zmęczenia, które sprawia, że nie kontaktuję i wiem, że to czas na sen. I wstaję trzeźwa, z lekkim fochem - jasne, w końcu nie lubię wstawać rano. Ale trzeźwa, ogarnięta, z energią.

Jak mogłabym odrzucić coś tak oczywistego?

Po latach eksperymentów z jednej strony dojrzałam do tego aby oprzeć się pokusom podniebienia i ujarzmić własne przyzwyczajenia. Z drugiej strony w końcu poznałam dietę idealną - po latach poszukiwań. Dietę - czyli idealny sposób odżywiania.

Pierwszym etapem jest tutaj post, ale ma on prowadzić do zachowania zasad zdrowego odżywiania według Ewy Dąbrowskiej. Te zasady to jedzenie w przeważającej części warzyw i owoców, jedzenie wyłącznie zdrowych tłuszczy, odrzucenie przetworzonego jedzenia, zminimalizowanie produktów odzwierzęcych. To jest zdrowa dieta i to jest DOBRA dieta.

Wiem jak bardzo ciężko jest oprzeć się pokusom. Wiem jak ciężko zmienić coś, co powtarzamy codziennie kilka razy - kilka razy tak samo. Każdego dnia, dzień po dniu jemy tak samo, kilka razy. To trudno zmienić.

Co tak naprawdę jest najtrudniejsze?!

Ludzie myślą że najtrudniejsze jest to wylewanie potu na siłowni - że ćwiczenia i aktywność fizyczna to największa przeszkoda - bo się nie chce! Bo nie mam siły! Bo nie mam czasu!
Ale wcale nie! - najtrudniejsze jest to czego nie wkładać do buzi - i cierpliwie czekać na odpowiedni posiłek...łapiąc lekki głód, lub nawet walcząc z dużym głodem. Czekać na ODPOWIEDNI POSIŁEK, który jest skomponowany tak, aby dać nam siłę i zdrowie.
To jest najtrudniejsze.

CIERPLIWOŚĆ

Trzeba nam cierpliwości, a to jest trudne. Trzeba nam małych, pokornych, nieśpiesznych kroków ku lepszemu, a my chcemy szybko. Praca dzień po dniu, minuta po minucie i świadomość że będzie lepiej za miesiąc lub dwa jest trudna. Bo przytyć 4 kilo można w 2 dni, a zgubić je o wiele trudniej.

Trzeba spokoju i wiary w dobre. We wszystkim tak jest - w każdej zmianie, w każdej sferze życia dochodzimy do momentu gdy potrzeba zmian. Zmieniajmy więc na lepsze spokojnie - cierpliwie i powoli, aż zmiana już nie będzie czymś nowym, tylko stanie się codziennością i rutyną.

WALKA

Jeśli byłeś/byłaś kiedyś gruba (grubsza) to zawsze już na zawsze będziesz walczyć z tym, aby nie wrócić do tamtego ciała. Nie chodzi o to, że walczy się z wyglądem! Walczy się z przyzwyczajeniami, smaczkami, apetytami i z tym wszystkim co tworzyło wtedy tamto ciało. I to też jest trudne. Bo to jest cały czas w głowie i trzeba się pilnować i na każdym kroku szukać motywacji aby nie wrócić do tego co łatwe - co znamy i co jest dla nas wygodniejsze.

SIŁA

Skąd brać siłę do tego wszystkiego? Do tego aby zmienić coś na lepsze? Jeśli nikt nie zachęca, nikt nie dopinguje i nie mamy prywatnego, osobistego trenera?!
Siła jest w Tobie - i tylko w Tobie. Jeśli nie dali Ci jej rodzice, mówiąc "Walcz!" to wiedz, że i tak ją masz tam, bo każdy człowiek ma w sobie naturalny pęd do przetrwania. Gdy jesteś trzeźwa, spokojna i gdy jasno patrzysz w przyszłość to przecież chcesz tych zmian, prawda? A skoro chcesz to dasz radę! Nie trać celu z oka :)

"Wasze pożywienie będzie waszym lekarstwem"

Słuchaj swojego ciała. Daj mu to po czym czujesz się dobrze. Wytrwaj w tym, a pokusy minął. Wytrwaj jeszcze dłużej a zmieni się Twoje ciało. Wytrwaj jeszcze dłużej a zmieni się Twój umysł. Dbaj o siebie i działaj na własną korzyść.
Nie słuchaj tych, którzy nie wierzą w to, że Ci się uda. Wsłuchaj się w siłę swojego pragnienia, bo tam odnajdziesz wszystko czego potrzebujesz!

A teraz działaj! ;)

4 komentarze:

  1. hej. Jestesmy strona promujaca blogi w mediach społecznościowych. Jeśli chcesz zyskac wiecej odwiedzin swojego bloga oraz pozyskac nowych fanów, to serdecznie zapraszamy do rejestracji na www.lifestylowo.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo wyczerpujące informacje dzieki wielkie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo przydatne informacje dużo się dowiedziałam dzięki wielkie :)

    OdpowiedzUsuń