Dietetycznie Siostro!

14.08.2013

4 najważniejsze powody, aby trenować rano - zdaniem Mistrzyni Olimpijskiej

























Dziś chciałabym Was poznać z Kasią Woźniak, która od 14 lat uprawia łyżwiarstwo szybkie i jest Medalistką Igrzysk Olimpijskich z 2010r i Medalistką Mistrzostw Świata z 2013r. Niedawno spotkałam się z nią i rozmawiałam o treningach oraz o diecie sportowaca. Krótki film z Naszego spotkania niedługo wrzucę na bloga, a tymczasem chciałabym abyście skorzystali z wiedzy Kasi odwiedzając jej stronę. Na stronie Kasia dzieli się swoim wieloletnim doświadczeniem w zakresie treningów oraz żywienia, opowiada o sobie, swoich treningach i jadłospisie. Zapraszam do niej tym chętniej iż jest mega pozytywną osobą, która wręcz zaraża optymizmem i uśmiechem: http://kasiawozniak.pl/



Wraz z Kasią chcę Was dziś również zachęcić do porannego sportu. Większość z nas nie rozpoczyna dnia od aktywności ponieważ to wiąże się z wcześniejszą pobudką. Jednak, jak przekonuje Kasia, istnieje szereg zalet, które warto rozważyć przed podjęciem ostatecznej decyzji. Szczerze mówiąc przekonują mnie zalety porannego treningu i myślę, że z okazji pracowania w domu i wakacji zaplanuję swoje rowerowe maratony na rano, zamiast na drugą część dnia. Dam Wam znać jak mi idą, a Wy napiszcie czy macie porównanie z treningiem rano i wieczorem oraz czy zamierzacie zmienić swoje wieczorne treningi na poranne, bo naprawdę warto!



4 Najważniejse powody, aby trenować rano

1. SPALAMY WIĘCEJ TKANKI TŁUSZCZOWEJ

Nasz organizm podczas wysiłku fizycznego posiłkuje się energią z dwóch źródeł - pierwsze to glikogen z mięśni i wątroby, drugie to tkanka tłuszczowa. Po nocy zapas glikogenu jest mniejszy niż w ciągu dnia, ponieważ w nocy organizm zużywa go do regeneracji. Dlatego rano spalamy szybciej energię pochodzącą z tkanki tłuszczowej.

2. DOTLENISZ ORGANIZM NA CAŁY DZIEŃ

Odpowiednio dotleniony organizm ma lepszą przemianę materii, szybciej się regeneruje, wolniej starzeje, a choruje rzadko lub wcale. Sportowcy, osoby regularnie trenujące (nie tylko na świeżym powietrzu) mają lepiej dotlenione organizmy, które lepiej funkcjonują, są zdrowsze i bardziej wydolne. Jesli dotlenisz komórki rano, Twój organizm w dzień będzie o wiele lepiej funkcjonował.

3. SZCZĘŚCIE ZA DARMO

Znacie na pewno ten schemat: wysiłek podnosi produkcję endorfin. Czy często macie wrażenie po wieczornym powrocie z siłowni, że teraz "dzień się dopiero zaczął"? To własnie dlatego, że organizm dostaje zastrzyk hormonów szczęścia. Jeśli to samo zafundujecie sobie rano - efekt murowany! Dobry humor, uśmiech i pozytywne myślenie na cały dzień gwarantowane :)

4. WIĘKSZA DYSCYPLINA = LEPSZA SAMOOCENA

Regularne prowadzenie aktywności fizycznej wprowadza reżim i pomaga przejmowac kontrolę nad własnym życiem. Lepsza organizacja to większa kontrola, a większa kontrola to lepsza samoocena. Do porannych treningów można to odnieść w prosty sposób: niewiele jest osób, które podejmują wyzwanie porannego treningu. Jeśli więc uda się nam tego dokonać okazuje się, że nabieramy sił do pokonywania kolejnych ograniczeń. Świadomość pracy nad sobą oraz widoczne efekty podnoszą także samoocenę.

Szczerze wierzę, że zaraziłyśmy Was ideą porannego treningu! 
Koniecznie dajcie znać!
I raz jeszcze zapraszam do Kasi ;)

POZDRAWIAMY SIOSTRY! 

10 komentarzy:

  1. Uwielbiam ćwiczyć i wiele razy spotkałam się ze stwierdzeniem (od różnych trenerów i lekarzy), że nasze mięśnie i układ nerwowy są najsprawniejsze między 16.00 a 19.00. U mnie to się sprawdza w 100% - w tych godzinach mam "przestrzeń" zarówno umysłową jak i cielesną do treningów, tryskam energią i ćwiczę znacznie dokładniej niż rano :))

    Myślę jednak, że jest to bardzo indywidualna sprawa - zarówno organizmu jak i zależna od pracy/szkoły/innych zajęć itp. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo, najlepiej i z największą intensywnością trenuje mi się po śniadaniu, albo wieczorem, nie ma opcji na ćwiczenie bez śniadania, nie mam siły, a poza tym nic mi to nie daje, efekt jest taki sam jak treningu popołudniowego.

      Usuń
  2. może trening rano ma wiele zalet, ale też jedną zasadniczą wadę: wymagałby ode mnie wstawania około 4.30-5.00 żeby zdązyć potrenować, wziąć prysznic i ogarnąć się do pracy

    OdpowiedzUsuń
  3. Poranny trening- ok, ale nie przed śniadaniem... Niektóre kobiety tak robią, bo po nocy nie ma się glikogenu w mięśniach i od razu spala się tłuszcz. Ja bez śniadania nie jestem w stanie normalnie funkcjonować a co dopiero, gdybym miała zacząć ćwiczyć. Śniadanko musi być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak samo.. raz prawie zemdlałam, a trening był taki sam ak zwykle..

      Usuń
    2. No właśnie ;/ Nie ma co się przemęczać :)

      Usuń
  4. Popróbuję chyba trenować rano. Jakoś...normalnie po prostu bardziej mi się wieczorem chce, może przez to, że lubię nocny tryb życia xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze ćwiczyłam po południu, ponieważ mój plan dnia nie dawał mi innej możliwości, ale teraz, w czasie wakacji, być może spróbuję treningu o poranku, bo argumenty dosyć mocne ;)

    Moja książka:
    www.nielegalna-ksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojj lubie cwiczyc i cwicze ale rano ojj ciezko:D, no chyab ze mzona do tego zaliczyc jazde na rowerze w drodze do pracy :)

    OdpowiedzUsuń