Zdrowie i równowaga zaczyna się na talerzu

29.06.2012

PIECZYWKO na weekend, oczywiście BEZ MĄKI





Składniki

  • Puszka białej fasoli
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia, w diecie bezglutenowej używamy sodę oczyszczoną
  • 1 łyżeczka tymianku suszonego
  • Garść świeżego tymianku
  • Sól, pieprz





Przygotowanie


Bułeczki z fasoli to już prozaiczny wręcz wypiek. Niewiele składników i łatwość przygotowania sprawia, że z chęcią zastępuję tymi wypiekami pieczywo zbożowe. Fasolę mielimy lub blendujemy. Do takiego puree wrzucamy jajka, i przyprawy. Mieszamy i wylewamy masę do foremek po wierzchu możemy muffinki posypać solą gruboziarnistą i suchym tymiankiem. Pieczemy na 180* przez 30 minut.




Bułeczki kroję na kromki i zjadam jak normalne kanapki. Musicie tylko pamiętać, że takiego pieczywa w I fazie SB możemy zjeść co najwyżej równowartość 3 muffinek!

SMACZNEGO SIOSTRY!

35 komentarzy:

  1. Fajny blog!!! Będę wracał.
    Zapraszam też to siebie :)
    www.pokonacsiebie.pl
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki! Twój też ciekawy - klimatyczne miejsce. Też będę odwiedzała..zwłaszcza jak rano pomyślę, że nie chce mi się iść do klubu :P
      ...ale dziś byłam, przebiegłam 10 okrążeń (zdaje się po 400m) w niecałe 20 minut, potem maszyny i ławeczka i stepper 20 minut...jutro planuję chcieć iść do klubu ale jak to będzie to się okaże... :)

      Usuń
  2. bardzo lubie wypieki z fasoli, a na pierwszy natknelam sie wlasnie u Was ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają pysznie.
    Aniu mam pytanie. Jak mieszasz sodę i proszek do pieczenia, żeby nie "szczypało". Mam nadzieję, że wiesz co mam na myśli. Do normalnego ciasta z mąki miesza się proszek czy sodę właśnie z odrobiną mąki a Ty jak sobie z tym radzisz?
    Raz próbowałam upiec ciasto z fasoli ale właśnie był "ten" smak sody i niestety nie nadawało się to do jedzenia...Dziękuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym miejscu chyba muszę wyznać, że albo to moje łakomstwo albo talent sprawia, że nigdy nie miałam żadnego kłopotu z ciastem z fasoli. I nieważne czy to na słodko czy w formie chleba. Mieszam po prostu wszystko - nie zastanawiam się już zupełnie nad tym. Otwieram piekarnik w trakcie a czasem jeszcze ciepłe wyjmuję z foremki - nie opada...Moje pieczenie wygląda tak: Łyżkami na oko z wielkiego pudła leci zmielona fasola, wbijam dwa jajka, dorzucam proszek, sodę, słodzik lub zioła, mieszam. Czasem coś zakombinuję i dodam mleka w proszku, jogurtu, serka...ale to wszystko. Mieszam i siup do foremki. Wsuwam do piekarnika, sprawdzam w trakcie, z reguły studzę w piekarniku przez noc do następnego dnia...Nie czuję fasoli, nie czuję sody, nic mi się nie rozwala - wszystko jest git.

      Usuń
  4. Bardzo ciekawe, muszę wypróbować przepis!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. To ja mam pytanie. Zrobiłam zgodnie z Twoim przepisem, Aniu. Wymieszałam wszystko i wpakowałam do foremek sylikonowych. Najpierw pięknie wyrosło (trzymałam przepisową ilość czasu w przepisowej temperaturze), potem już mniej pięknie opadło. Poza tym było strasznie wilgotne. Na pewno nie dało się tego kroić, w środku był to raczej taki gęsty mus fasolowy. Co zrobiłam źle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też czasem opada i wtedy jest w środku klucha. Może spróbuj zostawić do wystygnięcia w piekarniku - może nagła zmiana temperatury nie służy. A jeśli opadły w trakcie pieczenia to może masa była zbyt lejąca - jeśli tak jest (bo np były duże jajka) to dołóż otręby, zmielone płatki lub mleko w proszku. Na pewno Ty nie zrobiłaś nic źle ;)

      Usuń
  6. A mi nie wyrosły tak jak trzeba i nie wiem co zrobiłam źle:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej, mam pytanie - często piszecie tu o ograniczaniu fasoli na SB. Ja w książce SB Turbo nigdzie nie widziałam słowa o tym, że fasoli nie można jeść bez umiaru, tak jak innych warzyw. Skąd wzięłyście tę informację?? Uwielbiam wypieki z fasoli, a teraz cień padł na moje radosne odchudzanie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Informacja z książki "dieta SB Turbo". Chodzi o I fazę diety - dozwolona ilość roślin strączkowych dziennie to 1/2 szklanki.

      Usuń
    2. Hmmm rzeczywiście jest to w książce... Parę lat już stosuję SB (z przerwami) i nigdy tego nie zauważyłam :)

      Usuń
  8. Wszystko pięknie, ładnie ,ale zdecydowanie trzeba zmniejszyć ilość sody i proszku do pieczenia,bo zgaga gwarantowana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. anonimowy pisze bzdury! jak to w naszym kraju - co Polak, to lekarz! jak po sodzie moze być zgaga, skoro sody używa się do odkwaszania produktów (kompotów, bigosów, kapuśniaku i innych kwasnych zup) - chemia w szkole podstawowej się kłania! soda to silna zasada, więc w połączeniu z kwasem zachodzi reakcja chemiczna! skoro działa przeciwkwasowo to logiczne jest, ze nie moze powodowac zgagi - zgaga to nadmierna kwasowość!

      Usuń
  9. mnie tez niestety opadlo i bylo wilgotne, mimo, ze trzymalam w piekarniku dodatkowe pol godziny :( Sprobuje nastepnym razem dodac wiecej suchych skladnikow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jednak ta konsystencja ciasta jest bardzo ważna. Ja to robię już na.oko ;) Czasem jajko jest większe, czasem mniejsze....Możesz zawsze poratować się faktycznie jakimś suchym dodatkiem: mlekiem w proszku, otrębami, płatkami zmielonymi na mąkę, skrobią kukurydzianą...
      Powodzenia!

      Usuń
  10. a czy musi być uzyta fasola z puszki? moge zwykłą ugotować i zmielić? Czytałam, że fasola z puszki ma IG ponad 40, ta świeża ma mniej, a zależy mi na tym, żebym mogła taki chlebek podawać do posiłków tłuszczowych;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej - może być gotowana! ;)

      Usuń
  11. a czy np fasola adzuki by się nadawała?;) czy musi być biała?

    OdpowiedzUsuń
  12. Dałoby rade zrobić te bułeczki bez żółtek, tylko z białkami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Usia, w każdym wypadku wypieku z fasoli możesz pominąć śmiało żółtko!

      Usuń
  13. zrobiłam dzis i wyszły bardzo mokre w środku, to normalne, czy może powinnam coś dodać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wypieki z fasoli faktycznie są ciut wilgotne, tzn. nie są suche jak pieczywo. Ale nie powinny być mokre. Może jajka były bardzo duże i konsystencja się zmieniła. Myślę, że tak jak każdego wypieku - wypieków z fasoli też trzeba się nauczyć :)

      Usuń
  14. dałam dwa białka, może nastepnym razem spróbuje dać jedno;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm...jedno wydaje mi się za mało. A w czym piekłaś? mam na mysli foremkę...może to przyczyna. A na pewno 180* przez 30 minut?

      Usuń
  15. piekłam w silikonowych foremkach przez ponad 30 minut. Ale robiłam w wersji na słodko i dodałam jabłka i troche mleka w proszku..może to przez to. Dziś spróbuje jeszcze zrobic te, dokładnie według przepisu i zobacze jak wyjda;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a no to wszystko jasne - to jabłka są mokre ;)
      Ale trzymam kciuki za eksperymenty!!!

      Usuń
  16. a mam jeszcze jedno pytanie;) czytałam, że smak fasoli w wypiekach jest mało wyczuwalny, jednak u mnie niestety bardzo czuć smak fasoli..powinnam dawać więcej przypraw?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Ci przeszkadza to zbijaj go mocnymi przyprawami. W słodkich wypiekach cynamonem, imbirem i przyprawą korzenną. W wytrawnych słodką papryką, koperkiem i pomidorami - można dodać koncentratu pomidorowego i oregano.
      Mi to nie przeszkadza. Ja się nie nastawiam, że to nie będzie smakować jak pszenna bułka czy ciasto z białej mąki, może dlatego ;)

      Usuń
  17. Swierdzam, że zarówno muffinki jak i bułeczki są przepyszne! Musiały po prostu postać pół dnia, żeby dojść do siebie;) Świetny blog i wspaniałe przepisy, jednak dieta także może być przyjemna;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Swierdzam, że zarówno muffinki jak i bułeczki są przepyszne! Musiały po prostu postać pół dnia,dobrze wystygnąć, żeby uzyskać prawidłowy smak;) Świetny blog i wspaniałe przepisy, jednak dieta także może być przyjemna;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Usia, bardzo się cieszę. O to właśnie mi chodzi, żeby czas na diecie milej płynął :)

      Usuń
  19. to jest mój pierwszy wypiek i wyszedł super a jak pachniało mmm miałam wrażenie jakby w piekarniku siedziało ciasto ;D dzieki za pomysł !

    OdpowiedzUsuń
  20. a ja upiekłam i mam mieszane uczucia.. byłam zachwycona przepisem, tym że jest łatwy i tani bo od dawna poszukiwałam sposobu na fajne szybkie bezglutenowe pieczywko - ale: fasolę ugotowałam bo nie chciałam z puszki, poza tym nie mam malaksera, więc żeby zblendować fasolę ręcznym blenderem dodałam odrobinę mleka..a potem żeby "wysuszyć" ciasto dorzuciłam trochę mąki kukurydzianej i skrobi ziemniaczanej (standard w ciastach bezglutenowych).. jajka, przyprawy bez zmian (tylko inne zioła dałam). Upiekłam i - konsystencja super, wyrośnięcie, puszystość - rewela!, ale smak... dla mnie masakra! :( a przecież lubię fasolę i nie sądziłam że ten posmak będzie dla mnie problemem. trochę mnie to zniechęciło do dalszych eksperymentów z fasolą, ale dam jej jeszcze szansę .. tak samo jak bułkom, bo któraś z koleżanek powyżej pisała że zyskują lepszy smak jak dobrze ostygną i odstoją swoje..czekam do jutra z osądem ostatecznym.. a tak czy siak dziękuję za przepis bo może zrobię eksperyment z fasolą jako dodatkiem do mąki bezglutenowej poprawiającym konsystencję :)

    OdpowiedzUsuń
  21. a czy można ten przepis jako przepis na chlebek z fasoli i piec w keksówce?
    niestety, nie posiadam silikonowych form do muffinek (tylko te papierowe i obawiam się, że ciasto się wyleje)

    OdpowiedzUsuń