Anna Laskowska Dietetycznie Siostro

02.02.2018

STREFA KOMFORTU - PRZEKROCZ TĘ LINIĘ JUŻ DZIŚ!



Najważniejsze to plan - ZAPISANY PLAN

1. PLAN DIETY
Po co?
Aby nie miotać się w sklepie na zakupach, aby nie miotać się w domu, gdy dopada głód.
Często jest tak, że nie masz gotowego jedzenia - wtedy taki plan się przydaje. Kilka prostych rozwiązań na to co zjeść, o jakiej porze. To nie znaczy, że nie można zjeść czegoś innego, ważne aby to inne jedzenie było przemyślane.
Plan i rozpiska z przykładowym menu sprawdzi się u osób zabieganych, czyli np. u mnie :)


2. POMYSŁY NA AKTYWNOŚCI
Jak i kiedy ćwiczyć! 
Pomysły się przydadzą po to, aby w przypadku, gdy akurat trafi Ci się możliwość, to wykorzystasz czas najlepiej jak możesz. Gdy decydujesz, że możesz poświęcić na aktywność 15 minut - patrzysz na pomysły i już wiesz co zrobić. Gdy masz więcej czasu - również wybierasz opcję ze swoich pomysłów.


Prawda jest taka, że musisz wyjść ze swojej strefy komfortu

Na początku może Ci się wcale nie podobać nowe odżywianie, albo to, że jedzenie jest inne lub jest go mniej. Oczywiście zawsze można napchać brzuch pomidorami w nieokreślonej ilości więc głodna chodzić nie powinnaś, ALE nie zawsze masz chęć na pomidory....
WYBÓR JEDNAK NALEŻY DO CIEBIE

Po kilu dniach ta strefa komfortu zacznie się powoli przesuwać i zauważysz, że łatwiej Ci się żyje ze zmianami. Z nowymi posiłkami, mniejszą kolacją, bez bułki oraz z większą aktywnością.

Po dwóch tygodniach będzie już całkiem nieźle.

Do klubu sportowego chodzę teraz rano - tuż po odprowadzeniu dzieci do szkoły i przedszkola.Mam tańszy karnet na wejścia w weekendy i w tygodniu do 16:00.

MUSZĘ:

1. wyjść ze strefy komfortu - zaplanować kupienie produktów, aby nie rzucać się na jedzenie czegokolwiek.

2. wyjść ze strefy komfortu i już rano wejść na siłownię!Wtedy tak zaczęty dzień motywuje mnie do tego aby trzymać się wyznaczonych celów.

NIE JEST WAŻNE ile kalorii spalisz. JAK DŁUGO ćwiczysz. TO NIE JEST WAŻNE. Ważne jest wyjść małymi krokami ze strefy komfortu, aby powolutku zbliżać się do celu, a jednocześnie przesuwać sobie granice.

WTEDY NAGLE okazuje się, że robisz rzeczy, które niedawno wydawały Ci się niemożliwe.

CHCĘ TEGO DOKONAĆ.
MAM CEL.
A TY?



3 komentarze:

  1. Dzięki! Renata z Lublina

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy wpis. Dużo nowych rzeczy się dowiedziałam. Jest to świetna inspiracja dla mnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń