Dietetycznie Siostro!

20.05.2015

PYSZNA I CHRUPIĄCA DIETETYCZNA TARTA na warsztatach Melvit z Grzegorzem Łapanowskim, Maią Sobczak i Kasią Fenix



Drodzy,
Udało mi się wyrwać z domu i to nawet wraz z moją córeczką, dla której wciąż mam niewiele czasu...bobas w domu - wiadomo, że on jest teraz bardziej absorbujący.
Ale!
Wyrwałyśmy się na zaproszenie firmy MELVIT do Food Lab Stoodio - czyli do kulinarnej świątyni Grzegorza Łapanowskiego. Miałam więc okazję znów pobyć w towarzystwie osób znanych, mądrych i interesujących, pogotować z córcią,



a na dodatek dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy od przemiłej Mai Sobczak - współautorki książki "Najlepsze przepisy dla całej rodziny", na premierę której choć byłam zaproszona, niestety nie mogłam pójść :(


Jak tylko dorwę tę książkę, to na pewno Wam o niej napiszę, a teraz zapraszam na to, co dla Was najciekawsze: Świetny przepis na zdrową, dietetyczną tartę oraz kilka ciekawostek, które pomogą Wam w zrzucaniu wagi!

TARTA OWSIANA Z PORAMI I FENKUŁEM NA BIAŁYM WINIE 
autorka przepisu: Maia Sobczak

Składniki
Na formę o średnicy 25cm

Wierzch:

  • 2 duże pory
  • 2-3 duże fenkuły
  • 3/4 szklanki białego wina
  • 1/2 łyżeczki świeżo zmielonego czarnego pieprzu
  • 1/2 szklanki mleka migdałowego lub kokosowego
  • 2 łyżki klarowanego masła
  • 1/2 łyżeczki wędzonej soli - wspaniały wynalazek!  Mega aromatyczny! Oczywiście możecie ją zastąpić zwykłą solą himalajską


Spód:

  • Czubata szklanka mąki owsianej
  • 1/4 szklanki mleka migdałowego lub kokosowego
  • 2 łyżki masła klarowanego o temperaturze pokojowej
  • 1/2 łyżki cukru trzcinowego
  • szczypta utartej skórki limonki
  • szczypta soli himalajskiej


Przygotowanie


  1. Warzywa myjemy, obieramy za zgrubiałych liści
  2. Z pora odkrawamy zieloną część, białą kroimy na plastry
  3. Z fenkułu kroję białą część na pióra, zieloną zostawiamy do dekoracji
  4. Na patelni rozgrzewamy masło, wrzucamy fenkuł, por, pieprz, sól i podsmażamy
  5. Dodajemy białe wino i dusimy pod przykryciem
  6. Piekarnik nastawiamy na około 180-200 stopni
  7. Wszystkie składniki na spód wkładamy do miski
  8. Mieszamy łyżką aż się połączą 
  9. Wyciągamy z miski i wyrabiamy chwilę na stolnicy oraz delikatnie wałkujemy podsypując mąką
  10. Przekładamy ciasto na formę i dokładnie wyklejamy palcami. Forma nie jest niczym smarowana
  11. Robimy kilka dziurek widelcem i pieczemy 15 minut
  12. Wyciągamy spód i nakładamy na niego warzywa. Zalewamy je mlekiem
  13. Powtórnie zapiekamy przez 10-15 minut



Tarta jest pyszna, ma delikatny smak, spód jest miękki i kruchy. Jest przygotowana z ciekawych składników i polecam ją jako dietetyczny i zdrowy obiad lub kolację :)



Tartę szykowałam z Eweliną i Rudą - dwie pasjonatki gotowania zdrowego i dwie wegetarianki! Ciekawe, że właśnie z nimi przyszło mi gotować w dokładnie miesiąc odkąd nie jem mięsa? :)


jest i selfie! ;)

Mieliśmy na Warsztatach epizod miłosny, gdy moja 5-letnia córka oznajmiła, że "chyba zakochała się w tym panu" i bardzo chciała mieć z nim zdjęcie, a gdy wyszłyśmy zapragnęła aby jeszcze kiedyś go spotkać i aby on ją wziął na ręce!


Natalii chodziło oczywiście o Grześka. No cóż...coś w nim jest! Wspaniały gość, który sprawia, że człowiek się z nim czuje zwyczajnie dobrze - czy też macie takie odczucia po spotkaniu z nim, że chcecie go uściskać?! 
- Ja je mam!

Poza tym jestem pewna, że Nusia bawiła się świetnie też dzięki towarzyszkom - córkom Eweliny :)


CIEKAWOSTKI



1. Na poprawę perystaltyki jelit pijemy rano szklankę letniej wody z łyżką miodu.
Miód ma być prawdziwy, najlepiej z jednej pasieki.

To pomoże w wypróżnianiu. Można również stosować u dzieci, tylko należy wcześniej sprawdzić, czy miód nie uczula malca - próba polega na podaniu kilku kropel miodu i odczekaniu kilku godzin, a następnie zwiększeniu ilości itd. Po podaniu łyżeczki, jeśli nic się nie dzieje - można pomóc w ten naturalny sposób małemu człowiekowi.

2.  Owoce są:
- wychładzające
- śluzujące
- nawilżające
- gaszą "ogień trawienny"

Dlatego nie powinniśmy ich jeść na noc oraz nie poleca się jedzenie dużej ilości surowych owoców. Wpływa to na wysoką fermentację w żołądku oraz obniżenie trawienia.
Najlepiej abyśmy spożywali owoce odpowiednie dla regionu w którym mieszkamy.

3. Smak kwaśno-gorzki sprzyja trawieniu

Dobrze jest do ciepłej owsianki, deseru, omletu czy każdej innej potrawy zetrzeć skórkę pomarańczową (pół łyżeczki). To pomaga w trawieniu.

4. Najlepszy sposób na przygotowanie kasz, ryżu, to gotowanie bez woreczków. Jesli mamy kaszę w woreczku - wysypmy ją. Kasze i ryż należy przepłukać, aby pozbyć się mączki, która tworzy się w wyniku ocierania o siebie ziaren w transporcie. Dzięki płukaniu pozbędziemy się też gorzkawego smaku niektórych kasz.

Następnie kaszę prażymy chwilę na suchej patelni, a potem gotujemy w stosunku 1:2.

5. Płatki owsiane błyskawiczne mają tyle samo wartości odżywczych co górskie - sprawdźcie!

Na warsztatach mogliśmy skosztować jeszcze kilku innych potraw. Z uwagi na moją dietę odchudzającą nie jadłam wszystkiego, ale Natalia próbowała - szczególnie desery :) a ja napiłam się malutką, mikro lampkę wina :)
To są zawsze fajne chwile, gdy mogę spotkać innych blogerów, na warsztatach Melvit poznałam laureatkę wyróżnienia konkursu "Blog Roku" Małgosię z www.daylicooking.pl


- to ona oczywiście, a nie ja, pojedzie do Londynu na warsztaty z Jammie Oliverem. Obie przyznałyśmy zgodnie, że blogowanie jest fajne właśnie z powodu takich "extra dodatków" - spotkań, warsztatów i prezentów też, bo od Melvitu nie puścili nas z gołymi rękami! Dostałam zapasy soczewicy, płatków owsianych, pęczaku, kaszy jaglanej oraz mały słoiczek granoli made by Food Lab Stoodio team :)


Było extra, bardzo się cieszę, że podjęłam wyzwanie, stanęłam do konkursu owsiankowego i zgarnęłam zaproszenie na warsztaty :)

Mam nadzieję, że ta relacja również Wam się miło czytała :)
Słodkich snów kochani!
Ania



5 komentarzy:

  1. Warsztaty były super :) Mi akurat bardziej smakowały tarty na słodko, ale to chyba dlatego, że wtedy po raz pierwszy spotkałam się z fenkułem i do końca się jeszcze nie zaprzyjaźniliśmy ;) Fajnie, że zebrałaś ciekawostki na swoim blogu! :)
    Gdybyś nie wiedziała "kto ja jestem" - robiłam trufle czekoladowe! ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) Jak miło, że mnie znalazłaś! Dziękuję za komentarz. A ja jak widzisz nie jadłam tych słodkich za to tę z porem jadłabym i jadła!!! :))
      Buziaki i pozdrawiam!

      Usuń
  2. kolejny raz się powtórzę, bo inaczej się nie da: to był wspaniały dzień :)
    cieszę się, że Cię poznałam Aniu :) liczę, że spotkamy się przy kolejnych warsztatach, gdzieś "w Polsce" :)

    OdpowiedzUsuń