
Pewnie wydaje Ci si臋, 偶e wszystkie kobiety, kt贸re akceptuj膮 sw贸j wygl膮d, nie zastanawiaj膮 si臋 nad nim, nie pragn膮 go zmieni膰, nie udoskonalaj膮 go - bo po co zmienia膰 co艣 co akceptujemy?
Dzi艣 chcia艂abym aby艣 zrozumia艂a, 偶e akceptacja nie oznacza braku ch臋ci do zmian.
AKCEPTUJ臉 SIEBIE
Wyobra藕 sobie, 偶e jeste艣 na diecie odchudzaj膮cej, ale co i rusz w ci膮gu ka偶dego dnia diety co艣 podjadasz: a to skubniesz kanapk臋 od dziecka, a to cukierka u fryzjerki, a to ciasteczko w pracy itp. Niby nie du偶o, ale jak si臋 uzbiera takie podjadanie to mo偶na oszacowa膰 je na powiedzmy +400kcal. Takie 400kcal to ca艂y posi艂ek i gdy u艣wiadomisz sobie, 偶e zjadasz dodatkowy posi艂ek w ci膮gu dnia, dlatego tylko, 偶e uwa偶asz to za drobiazg - dojdziesz do przyczyny tego, czemu nie chudniesz.
Czy zaakceptujesz to, 偶e podjadasz? 呕e lubisz podjadanie? 呕e jeste艣 艂asuchem?
- Najprawdopodobniej nie lubisz tego w sobie i z ca艂ych si艂 t臋pisz to zachowanie w sobie. Ograniczasz s艂odycze, walczysz z w艂asn膮 "s艂abo艣ci膮", jak to nazywasz. "Mam s艂abo艣膰 do s艂odyczy" - brzmi znajomo? albo "Nie umiem si臋 powstrzyma膰 aby nie doje艣膰 do ko艅ca po dziecku - przecie偶 nie wyrzuca si臋 jedzenia!", albo "Krysia mia艂a urodziny, nie wypada艂o nie zje艣膰 chocia偶 kawa艂ka"....itd.
Czyli nie przyznajesz tym samym, 偶e mia艂a艣 ch臋膰 na to czy tamto, 偶e a偶 艣linka Ci ciek艂a, 偶e uwielbiasz sprz膮ta膰 te ko艅c贸wki po dzieciach i 偶e musia艂aby艣 strasznie walczy膰 ze sob膮 aby odm贸wi膰 tortu na urodzinach.
W efekcie masz do siebie pretensj臋, bo "znowu" nie umia艂a艣 zapanowa膰 nad swoim cholernym 艂akomstwem!
i tak ko艂o si臋 obraca - Ty walczysz ze "s艂abo艣ciami", nie akceptujesz i nie pozwalasz sobie na odczuwanie pragnie艅, kt贸re odczuwasz wi臋c......jeste艣 coraz bardziej zdenerwowana, skonfliktowana mi臋dzy tym "jaka chcesz by膰", a tym "jaka jeste艣". Zaczynasz ocenia膰 siebie i jeszcze mocniej chcesz WYT臉PI膯 "s艂abo艣ci", kt贸rych nie akceptujesz....
ROZWI膭ZA膯 KONFLIKT
Wyobra藕 sobie jeszcze raz t臋 sytuacj臋 opisan膮 powy偶ej: jeste艣 na diecie ale podjadasz. W ko艅cu siadasz i zastanawiasz si臋 czemu nie chudniesz.
Okazuje si臋 偶e to dlatego, 偶e wci膮偶 podjadasz, wi臋c:
1. jeste艣 na siebie strasznie z艂a, masz poczucie 偶e zawiod艂a艣, za艂amujesz r臋ce i idziesz kupi膰 sobie czekolad臋, bo przecie偶 i tak ju偶 w艂o偶y艂a艣 tyle si艂y w to ca艂e odchudzanie a tu si臋 okazuje, 偶e Ty po prostu nie potrafisz by膰 na diecie, bo wci膮偶 偶resz. Wi臋c za艂amka, czekolada i do widzenia dieto.
Za jaki艣 czas masz kolejny przyp艂yw motywacji, zaczynasz diet臋, kt贸ra znowu ko艅czy si臋 tak samo....
Nie pozwalasz sobie na ch臋膰 na s艂odycze, nie akceptujesz w og贸le ch臋ci na podjadanie - nadal walczysz, walczysz, walczysz....
2. Robisz rachunek sumienia. Zastanawiasz si臋 przed czym najci臋偶ej ci si臋 powstrzyma膰 i dochodzisz do wniosku, 偶e s膮 to np. s艂odycze. Po prostu Tw贸j m贸zg szaleje gdy widzi ciastka, czekolad臋, tort! Ca艂kiem lepiej radzisz sobie z powstrzymywaniem si臋 od podjadania resztek po dzieciach lub podczas gotowania. Akceptujesz wi臋c 偶e jeste艣 艂asuchem i stwierdzasz, 偶e w Twojej diecie musz膮 by膰 jakie艣 s艂odycze, bo inaczej zwariujesz! Wertujesz internet w poszukiwaniu fit przepis贸w, nast臋pnie kupujesz sk艂adniki i robisz sw贸j pierwszy fit deser. Postanawiasz je艣膰 go codziennie na lunch, bo wiesz 偶e jego kaloryczno艣膰 i od偶ywczo艣膰 pozwala na takie dzia艂anie. Teraz codziennie mo偶esz je艣膰 co艣 s艂odkiego, masz dodatkowo poczucie, 偶e od偶ywiasz si臋 zdrowo i warto艣ciowo, a tak偶e trendy ;) Twoje samopoczucie wzrasta i masz wi臋cej si艂y do walki z podjadaniem podczas gotowania. Twoja dieta idzie lepiej i osi膮gasz pierwsze sukcesu :)
Ten przyk艂ad ma pokaza膰 w prosty spos贸b to, 偶e gdy akceptujemy swoje s艂abe strony to stajemy si臋 otwarci na dialog z sam膮 sob膮. Zrozumienie siebie samej to podstawa do robienia zmian w 偶yciu, a odchudzanie jest du偶膮 zmian膮.

Skoro wiem, 偶e jestem leniwa, to zaakceptowanie tego nie oznacza, 偶e zgadzam si臋 na to - bo w ten spos贸b nigdy nie schudn臋. To oznacza, 偶e musz臋 poszuka膰 sposobu, jak to lenistwo przezwyci臋偶y膰.
Skoro wiem, 偶e mam okropny cellulit na udach, to akceptacja go nie oznacza tego, 偶e wszystkim go poka偶臋 i w og贸le si臋 nie przejm臋 tym co sobie pomy艣l膮. Taka akceptacja oznacza, 偶e zastanowi臋 si臋 w jaki spos贸b mog臋 zmniejszy膰 jego widoczno艣膰 bo przyznam, 偶e faktycznie go mam i b臋d臋 wiedzia艂a, 偶e je艣li nic nie zrobi臋 to on zawsze tam b臋dzie.
Akceptacja nie oznacza braku ch臋ci do zmian, ale daje do nich drog臋 - daje mo偶liwo艣ci. Poniewa偶 kiedy nie akceptujemy siebie i swoich zachowa艅 to b臋dziemy wy艂膮cznie z nimi walczy膰, a walka taka prowadzi wy艂膮cznie do stresu, kt贸ry b臋dzie dodatkowym obci膮偶eniem. Walka, stres i obwinianie siebie za to, 偶e wci膮偶 mam ch臋膰 na s艂odycze, albo wci膮偶 mam ten wielki brzuch w 偶aden spos贸b nie prowadzi to do rozwi膮zania.
Rozwi膮zaniem mo偶e by膰 tylko otwarto艣膰 na to, 偶e nie jeste艣my doskona艂e i zastanowienie si臋 nad tym, jak pom贸c samym sobie w realizacji cel贸w :) A taka pomoc jest mo偶liwa tylko wtedy, gdy zaakceptujesz siebie codziennie troszk臋 bardziej.
Mi艂ego dnia!































