Anna Laskowska Dietetycznie Siostro

JAK ZACZĄĆ POST

FAQ, ZASADY, ZAKUPY

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NA KOLACJĘ. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NA KOLACJĘ. Pokaż wszystkie posty

19.01.2015

ZAMIAST SOLI - CURRY i GARAM MASALA oraz aromatyczne danie w klimacie Dalekiego Wschodu



Dziś zainspirowana kuchnią indyjską, przygotowałam danie bardzo sycące, rozgrzewające i aromatyczne. Składa się z niezwykle wartościowych składników: dobrze przyswajalnego drobiowego białka, które można pominąć w wegetariańskiej wersji tej potrawy gdyż wzbogacona jest również o idealne źródło roślinnego białka i węglowodanów złożonych - czerwoną fasolę. Danie przygotowałam na bazie lekkostrawnego i energetycznego ryżu, dodałam rozgrzewające przyprawy: mieszankę curry i garam masalę, która obfituje w makro i mikro składniki potrzebne nam do odpowiedniego funkcjonowania organizmu.

Inspiracja do tego dania przyszła do mnie podczas studiowania kuchni azjatyckiej. Zauważyłam, że w większości krajów Dalekiej Azji, takich jak Indie, Japonia, Chiny, Tajlandia, Wietnam, Sri Lanka, Kambodża i Korea niemal zupełnie nie używa się soli. Sól, choć spożywana w umiarze nie powinna nikomu zaszkodzić, to jednak jej używanie niesie ze sobą ryzyko wielu, wielu dolegliwości od nadciśnienia począwszy - dolegliwości, która niemal zupełnie nie występuje w krajach Dalekiej Azji, tak jak sól. Dieta tamtego regionu mogłaby stanowić lekarstwo samo w sobie na choroby serca, żołądkowe czy nawet nowotwory.

Mieszanki przypraw, którymi mieszkańcy dalekich krajów raczą się codziennie, mają zgoła inne działania niż nasz sól i pieprz! To mega wartościowe, specjalnie przygotowane mikstury zdrowia! Bardzo Was zachęcam do zapoznania się z nimi.

Mówi się w Polsce, że życie bez soli nie miałoby smaku, że sól to przewodnik smaku etc. etc.... Sami dokonajcie wyboru - spróbujcie potraw doprawionych garam masala lub mieszankami curry i powiedzcie, że są bez smaku! - Pewnie, że to niemożliwe! Bo te mieszanki są tak aromatyczne, tak bogate w smaki, że po prostu nie można się im oprzeć - tak jak mojemu daniu dziś, nie oparł się nikt :))

CURRY Z KURCZAKIEM I FASOLĄ
Składniki


  • Kubek białego ryżu
  • 2 Podudzia z kurczaka, ugotowane
  • 200g czerwonej fasoli ugotowanej lub z puszki
  • 400ml mleka kokosowego
  • Łyżka słodkiej papryki
  • Łyżka przyprawy curry
  • Ząbek czosnku
  • 1cm świeżego imbiru
  • Łyżeczka delikatnej mieszanki garam masala
  • Łyżeczka suszonej bazylii


Przygotowanie


  • Ryż gotujemy. Nie musi być na sypko. Kubek ryżu na dwa kubki wody. Bez soli.
  • Oddzielamy dokładnie gotowane mięso od kostek i chrząstek i kroimy w niewielkie kawałki. Wrzucamy na patelnię i posypujemy łyżką curry, wyciskamy ząbek czosnku, dodajemy poszatkowany imbir i przesmażamy na suchej patelni. Gdy zacznie się przysmażać, dodajemy ugotowany ryż. Posypujemy łyżką papryki i mieszamy. 
  • Gdy wszystko jest dokładnie wymieszane, a kurczak się rozpadł, dorzucamy fasolę i mleko kokosowe. Zagotowujemy na małym ogniu.


Do podania przygotowałam grillowaną cukinię w plasterkach oraz dodałam pastę paprykową, której autorką jest moja koleżanka :)))



Myślę, że garam masala i curry pomoże niejednej osobie poprawić zdrowie i rzucić sól na dobre. To prawda, że potrawy mają inny niż "polski" smak i aromat, jednak jeśli w nich kryje się lek na zdrowie, to ja chętnie go spróbuję!
Pozdrawiam ciepło! Nadal noworocznie :)
Ania

18.09.2014

JAGROLL - mój pomysł na kuchnię fusion


Kasza jaglana - najzdrowsza wśród kasz. Dziadek mojego ukochanego robił z nią krupnik - ciekawe, jak to smakowało? Robi tak ktoś w Waszej rodzinie?

Ponieważ eliminujemy gluten to na dobre rozkochaliśmy się w kaszy jaglanej. Jemy ją z sosami, jemy ją w deserach, jemy ją w gołąbkach, jemy ją w sałatkach, jemy ją na śniadanie, obiady, kolacje i podwieczorki i powiem Wam - na zdrowie nam to wychodzi. Mój ukochany szczupleje i młodnieje - wręcz cofa się latami! Ja nie mam porannych bólów brzucha, za które definitywnie obwiniam modyfikowana pszenicę.


Dziś zdradzę Wam nasz hit w menu - nazwaliśmy go JAGROLL i wypowiadamy przez "dż" :))

Można kręcić z pieczarkami i cebulką, z bakłażanem i czosnkiem, z papryką, szczypiorkiem, z mięsem - dla każdego coś miłego. Można jeść na ciepło, zapiekane w jajku i na zimno.
Dajcie znać koniecznie, jak się Wam podoba!?

Składniki

  • Papier ryżowy duże płaty
  • Kasza jaglana ugotowana z oliwą spod pomidorów, lekko osolona
  • 6 czerwonych papryk
  • 10 suszonych pomidorów z oliwy
  • szczypta curry
  • szczypta papryki słodkiej
  • Pół łyżeczki pieprzu
  • 3 łyżki oliwy spod pomidorów suszonych

Przygotowanie


  • Gotujemy duży kubek kaszy, a papryki wstawiamy na 40 minut do nagrzanego na 150-170* piekarnika. Potem obieramy paprykę ze skórki, kroimy w kostkę. Kroimy też pomidory i mieszamy wszystko z kaszą. Doprawiamy do smaku.
  • Papier moczymy w ciepłej wodzie wylanej na talerz. Lekko wilgotny kładziemy na blat czy deskę, nakładamy farsz z kaszy i zawijamy jak gołąbki. Bardzo podobną potrawę robiłam TUTAJ


To świetna przekąska na zimno, a zapiekana pod jajkiem stworzy dobry i pożywny obiad. Trzema sztukami najadam się do syta i pozostaję kilka godzin najedzona - oto magia kaszy jaglanej :)


SMACZNEGO SIOSTRY!

07.04.2014

MEGA SZYBKA KOLACJA




Miałam pyszny farsz. Idealny wprost na lasagne lub krokiety...tylko, że uparłam się, że ma być bezglutenowo. Mogłam oczywiście przygotować bezglutenowe naleśniki, zawinąć w nie farsz, ale trochę mi się nie chciało... Szukałam czegoś łatwiejszego no i wykombinowałam.

Zapraszam na szybkie i proste danie na obiad lub kolację - bez mąki, bez tłuszczu i bez glutenu ;)

GOŁĄBKI SZPINAKOWE 
Składniki na 9 niewielkich gołąbków (porcja dla 2 osób)

  • 9 płatków papieru ryżowego
  • 400g farszu szpinakowo-serowego. W tym przepisie użyłam do farszu zwykłego twarogu z kostki.
  • 1-2 jajka od szczęśliwej kurki


Przygotowanie


  • Papier ryżowy moczymy kolejno w talerzu wody. Gdy zmięknie nakładamy na papier porcję farszu i zawijamy. Układamy w żaroodpornym naczyniu. I tak każdy płat papieru - moczymy, kładziemy farsz, zawijamy i układamy w naczyniu.
  • Na koniec polewamy roztrzepanym jajkiem, które smarujemy gumowym pędzlem po całej powierzchni.
  • Pieczemy na 180-200 stopni, do momentu zarumienienia się wierzchu.
  • Opcjonalnie do jajka można dołożyć łyżkę mąki z amarantusa - testowałam. Wtedy robi się bardziej chrupki wierzch :)



SMACZNEGO SIOSTRY!

27.11.2013

Jak łatwo pozbyć się skóry z ryby! Nauki Grzegorza Łapanowskiego :)


Nauka nie idzie w las i ja również nie osiadam na laurach. Grzegorz Łapanowski uczył jak robić rybę - czas zakasać rękawy i przystąpić do dzieła! Dziś będzie tilapia, choć szef poleca pstrąga do tego przepisu...tak czy siak wyszło niebiańsko! Szybko, prosto i aromatycznie! Jeśli brakuje Wam w diecie omega-3 lub po prostu uwielbiacie ryby, koniecznie skuście się na ten przepis :)

TILAPIA Z POREM
Składniki
dla dwóch osób


  • 3 filety tilapii
  • 2 pory
  • Szalotka
  • Łyżeczka klarowanego masła
  • Łyżka sosu sojowego 
  • Pieprz, sok z cytryny


Przygotowanie


  • Filety zamarynuj w sosie sojowym, cytrynie i pieprzu. 
  • Szalotkę poszatkuj i przesmaż na rozgrzanym masełku, dodaj pokrojone pory i pół szklanki wody. Na tą stertę połóż rybkę do góry. Duś pod przykryciem 5-7 minut i odsłoń aby płyn odparował niemal w całości.
  • Rybę pozbaw skórki - odejdzie bez problemu. Podawaj na duszonych porach, sałacie czy pomidorach z kaszą, ryżem lub bez :)

Na moim spotkaniu z Grześkiem otrzymałam jego książkę i poprosiłam o autograf. 
Napisał "dla zdolnej Ani"...podlizus :) 


Czy ktoś byłby zainteresowany taką książką?
Niebawem recenzja, a tymczasem zapraszam do trwającego konkursu z Grzegorzem, ze mną i z TABASCO

SMACZNEGO SIOSTRY!

18.11.2013

Gdy nie chcesz mięsa, zjedz pełnowartościowy wegetariański posiłek



Powszechnie wiadomo, że ryż brązowy jest zdrowszy od białego. Ale czy wiesz dlaczego?

Jak zbudowany jest ryż?

ZARODEK - część bogata w białko, witaminy i składniki mineralne
BIELMO - jego komórki zawierają skrobię
ŁUSKA - zbudowana z błonek tworzy okrywę nasienną. To źródło błonnika pokarmowego, składników mineralnych i witamin.

Biały ryż to w zasadzie samo bielmo, gdyż uzyskuje się go przez usunięcie łuski. Dlatego właśnie biały ryż jest mniej wartościowy od brązowego. Brązowy to dużo lepsze źródło błonnika, składników mineralnych (sodu, potasu, wapnia, fosforu, magnezu, żelaza i manganu) i witamin (E, B6, tiaminy, ryboflawiny, niacyny, folianów). Brązowy ma również niższy indeks glikemiczny, jest wolniej trawiony, a przez to daje uczucie sytości na dłuższy czas.

Co prawda ryż brązowy wymaga dłuższego przygotowania, to jednak warto po niego sięgać, gdyż to zdrowy, pełnoziarnisty produkt zbożowy.


CUKINIA WEGETARIAŃSKA Z BRĄZOWYM RYŻEM
Składniki
na dużą cukinię
  • Dorodna, twarda, zielona cukinia
  • 150g ugotowanego ryżu brązowego
  • 300g białego sera chudego
  • jajko
  • Przyprawy: gałka muszkatołowa, pieprz, kolendra, majeranek
Przygotowanie
  • Cukinię myjemy, kroimy wzdłuż i wybieramy łyżeczką miąższ ze środka.
  • Ryż mieszamy z serem i przyprawami i masą nadziewamy cukinię.
  • Pieczemy 180 stopni przez 30-40 minut pilnując żeby wierzch się nie przypalił.



Cukinia jest bardzo sycącym, smacznym posiłkiem wegetariańskim. Sama w sobie stanowi bardzo dobry obiad, choć można ją podać z mięsem, np. z rumsztykami :)

SMACZNEGO SIOSTRY!

31.10.2013

o jedzeniu dzikich zwierząt i zdrowej kuchni myśliwskiej - relacja z warsztatów kulinarnych



W trakcie tegorocznego Hubertusa obchodzono 90-lecie Polskiego Związku Łowieckiego. W wielu miejscach w Polsce organizowano z tej okazji zawody, spotkania kulinarne i atrakcje o charakterze myśliwskim.


Temat nie jest mi zupełnie obcy, ponieważ mój dziadek jest myśliwym. 

Już jako dziecko spotykałam się z zającami i sarnami, które kilka dni kruszały na balkonie, zanim babcia je sprawiła i przygotowała z nich potrawy dla całej rodziny.


W tym roku zostałam zaproszona do Goraju na warsztaty kulinarne z mysliwymi i nie zawachałam się ani chwili! Uważam, że dziczyzna ze względów zdrowotnych jest niedocenionym w Polsce mięsem. W odróżnieniu od mięsa hodowlanego, jest na pewno mniej tłusta, więc również mniej kaloryczna. Dietetycy polecają mięso z dzika i sarny jako najbogatsze w witaminy i minerały.



Dzikie mięso ma zupełnie inny skład chemiczny od tego, które jemy na codzień. Zawiera więcej magnezu, fosforu, wapnia, witamin B2, B5, B6. Jego mocno czewony kolor to oznaka większej zawartości mioglobiny, która jest źródłem bardzo dobrze przyswajalnego żelaza. W dziczyźnie jest zdecydowanie więcej aminokwasów egzogennych, których organizm ludzki nie potrafi wytworzyć.

Dla mnie jedną z najważniejszych rzeczy jest fakt, że jest to mięso wolne od antybiotyków i paszy wzbogacanych substancjami dodatkowymi. ZERO hormonów wzrostu, ZERO trutek na robaki.


Dziczyznę można kupić w niektórych sklepach i jest to albo mięso myśliwskie, albo hodowlane. To mysliwskie najlepsze jest w okresie odstrzałów jesienno-zimowych. W Goraju mieliśmy dwa rodzaje młodego mięsa myśliwskiego: z dzika i z jelenia.


Dziś pokażę Wam prosty przepis na pyszny gulasz z daniela, który zrobił się dosłownie w 40 minut! Niebawem przygotuję potrawę z bażanta, ponieważ zapowiada się kolejny odstrzał bażanta hodowlanego, żyjącego na pół na wolności. Będzie pysznie!


GULASZ Z DANIELA
Skladniki
  • 1 kg mięsa z młodego daniela. My mieliśmy udziec, który oczyściliśmy z wszelkich żyłek.
  • 3 marchewki
  • 2 pietruszki
  • 4 cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • Nać pietruszki lub świeża kolendra
  • Szklanka czerwonego wina wytrawnego
  • 4 łyżki klarowanego masła
  • Gałka muszkatołowa, sól morska, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie, cząber mielony, kilka kulek jałowca

Przygotowanie


  • Warzywa obieramy i kroimy w kostkę. Zalewamy wodą w garnczku do zakrycia warzyw. Dodajemy listek, ziele, sól, pieprz, trochę zielonej naci lub kolendry i gotujemy pod przykryciem 15 minut.
  • Mięso kroimy w niewielką kostkę tuż po jego bardzo dokładnym oczyszczeniu. Przesmażamy na rozgrzanym tłuszczu i dodajemy posiekaną cebulę i czosnek. Po zeszkleniu się wlewamy wino i odczekujemy aż połowa wyparuje. Teraz zalewamy wywarem z warzyw razem z warzywami. Dodajemy kulki jałowca, cząber (pół łyżeczki) i gałkę. Dusimy pod przykryciem mieszając od czasu do czasu.
  • Mięso powinno być miękkie po około 40 minutach. Wtedy jeszcze doprawiamy do smaku
Gulasz ma głęboki "mięsny" smak, silny "mięsny" aromat - nie wiem jak to inaczej opisać! To kwintesencja mięsa! Nie dziwi mnie fakt, że Ci co lubią mięso wręcz przepadają za dziczyzną.


W Goraju gotowałam z myśliwym Markiem Majem, który zajmuje się odstrzałem jesienno-zimowym od trzydziestu lat. Jest również zapalonym kucharzem i kulinarnym felietonistą. Opowiadał mi dużo o swoich doświadczeniach. Najciekawszy jest lansowany przez niego sposób odstrzału - łucznictwo. Jadąc na warsztaty sądziłam, że spotkam się z dużą ilością broni i mężczyzn, chętnych do zabijania. Spotkałam za to całe rodziny, które uczestniczyły w łuczniczym turnieju łowieckim. 


Łucznictwo nie jest w Polsce tak popularne, jak w Stanach czy Kanadzie. Dla mnie nosi w sobie znamiona swoistego powrotu do natury. Obserwując tych ludzi, którzy spajali się z otaczającym lasem, podczas wędrówki z łukami, pomyślałam, że wolę jeść mięso zdobyte w ten naturalny sposób, pochodzące z półotwartych hodowli, niż to tuczne bydło hodowane w nieludzkich warunkach.


W Goraju nie było polowania, tylko Puchar Łowczego dla kobiet, mężczyzn i dzieci, polegający na trafianiu do celu z łuku. Potem degustacja przygotowanej dziczyzny, żytni chleb na zakwasie i ciepła herbata z wkładką. Wszyscy absolutnie zakochani w zapachu lasu, w naturze i w psach, które bawiły się ze sobą beztrosko. 

Z wieloma osobami rozmawiałam o jedzeniu, bo okazało się, że polowanie ma bezpośredni związek z jedzeniem właśnie, a nie z zabijaniem, jak wiele osób sądzi! 

Chodzi o jakość mięsa i wielki szacunek do zwierzęcia i natury. 
Jesli mam być mięsożercą to chcę być takim jak oni.
KLIKNIJ PO PRZEPIS NA BITKI MARKA MAJA
To było naprawdę przemile doświadczenie! 
Bardzo dziękuję, że mogłam w nim uczestniczyć :)

A gulasz polecam szczerze - palce lizać!


DARZ BÓR SIOSTRY!

22.10.2013

Tym zdobywa się serce mężczyzny!



Wracając z warsztatów kulinarnych w Goraju, o których niedługo Wam napiszę, zrobiliśmy zakupy w fantastycznym sklepie pod Poznaniem! Eko-sklep z prawdziwego zdarzenia i wszysko pachniało i wygląda na takie naturalne! Kupiłam sporo chleba, jajek, mięso, sery i trochę warzyw. W domu zrobiłam wspaniałą zupę gersona, którą zaproponuję Wam już niebawem. Dziś chciałabym nawiązać do spotkania z myśliwymi i pokazać Wam prosty sposób na pieczeń rzymską z daniela - bez boczku i podsmarzanych skwarek oczywiście!

PIECZEŃ RZYMSKA Z DANIELA dla Rafała :)
Składniki 
na dwie pieczenie 11x20 cm


  • 500g mięsa z daniela, u mnie zmielony udziec
  • 500g mięsa mielonego z indyka
  • 2 ugotowane marchewki
  • 1 ugotowana pietruszka
  • 2 ugotowane cebule
  • Kawałek ugotowanego pora
  • 2 jajka
  • Ząbek czosnku
  • Sól morska, pieprz, suszony cząber, zmielone ziele angielskie, garść świeżego tymianku, garstka zmielonego jałowca

Przygotowanie


  • Mięso mieszamy dobrze. Dodajemy jajka i przyprawy, prócz jałowca i tymianku.
  • Warzywa, prócz pora, blenderujemy z tymiankiem i masę dodajemy do mięsa. Znów mieszamy.
  • Na dno sylikonowych foremek układamy plasterki ugotowanego, mokrego pora. Teraz wykładamy mięso po równo do każdej foremki o wymiarach 11x20cm.
  • Posypujemy zmielonym jałowcem i pieczemy na 160 stopni przez 40-50 minut. Po pół godzinie odlewamy z foremek cały sos. Pieczemy, aż pieczeń się zarumieni. Możemy sprawdzić czy jest dobra nakłuwając ją wykałaczką. Jesli wypływa z niej płyn - trzymamy ją nadal w piecu.
  • Pieczeń studziłam w piecu, ale można również ją wyjąć, aby stygła szybciej.

Ta odchudzona wersja rzymskiej pieczeni, wzbogacona dodatkowo bardzo zdrowym i wartościowym mięsem z jelenia, zdecydowanie podbija męskie serca! 
Jesli szukacie więc czegoś dla mięsożercy, ale przy tym czegoś chudego, lekkiego i odtłuszczonego - wybierzcie tą pieczeń! 
Efekt murowany!




SMACZNEGO SIOSTRY!

09.10.2013

Twój organizm tak robi? Nie pozwól na to!

Bolesne miesiączki, migrena, kłopoty z trawieniem, marznące stopy lub uparty katar? Czy Twój organizm ostatnio nie wyrabia? Musisz koniecznie to zmienić, a najprościej zacząć od odpowiednio dobranych składników.

Zapisz się na mój newsletter, dowiedz się jak sobie radzić ze stresem i wzmocnić organizm. Zdobądź dostęp do e-booków i poradników.

Sama ostatnio mam spadek formy i fizycznej i psychicznej. Nie wiem czy to jesień czy czas gdzieś wyjechać i odświeżyć głowę... Staram się nie dawać, zdrowo jeść i ruszać się, ale nie zawsze mi to wychodzi. Dlatego tym bardziej chcę zadbać o swoją odporność! Was również zachęcam do sięgania częściej po proste rozwiązania, które postawią nas na nogi - woda, cynamon, imbir - tego chyba nie można przedawkować :)

IMBIR

1. Ułatwia trawienie. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soku żołądkowego, działa żółciopędnie i rozkurczowo, leczy wzdęcia.

2. Łagodzi mdłości (jest składnikiem leków przeciw chorobie lokomocyjnej), przeciwdziała wymiotom po narkozie i chemioterapii. Wzmaga apetyt.

3. Zmniejsza agregację (zlepianie) płytek krwi, chroni więc przed tworzeniem się zakrzepów. Jest niezbędnym dodatkiem do menu osób z podwyższonym cholesterolem.

4. Łagodzi bóle miesiączkowe. Warto też dodawać go do jedzenia, gdy tylko zauważymy pierwsze oznaki PMS.

5. Leczy przeziębienia i przynosi ulgę chorym stawom, bo jest bogaty w substancje przeciwzapalne. Wchodzi w skład niektórych maści i plastrów rozgrzewających. Podczas masażu kilka kropli olejku imbirowego przynosi ulgę obolałym mięśniom.

6. Leczy migreny - regularnie stosowany zmniejsza częstość i ilość ataków, łagodzi też towarzyszące im mdłości.

7. Działa przeciwobrzękowo, bo zawarty w nim olejek eteryczny ma działanie moczopędne.

8. Dba o jamę ustną. Ma działanie odkażające i odświeżające, pozostawia miły zapach w ustach. Leczy infekcje, pobudza wydzielanie śluzu. Warto płukać nim bolące gardło (do szklanki bardzo ciepłej wody wsypać 2 łyżeczki sproszkowanego imbiru).

9. Zwiększa koncentrację i wydajność umysłową, bo poprawia ukrwienie mózgu. Odrobina sproszkowanego imbiru dodana do kawy, niweluje jej szkodliwe właściwości.


10. Polepsza krążenie krwi, wspaniale rozgrzewa cały organizm. W medycynie chińskiej uchodzi za “gorący", powodujący ogień w ciele. Pobudza też organy płciowe. Tam, gdzie rośnie, czyli w tropikalnej Azji, używa się go jako afrodyzjak.

Dodajemy go do potraw i napojów. Na ciepło i na zimno! Wpisz w wyszukiwarkę na blogu "imbir", a przekonasz się jak szerokie ma zastosowanie. Zapraszam na kolejny rozgrzewający przepis z imbirem :)


KURCZAK W IMBIRZE
Składniki

  • Dwa udka z kurczaka
  • 3-5cm korzenia imbiru
  • 1/4 łyżeczki kurkumy
  • Cebula
  • Marchewka
  • Łyżka oleju lub oliwy (na diecie Dukana używamy wody)
  • Odrobina soli morskiej

Przygotowanie



  • Kurczaka myjemy, oczyszczamy i smarujemy solą. Imbir szatkujemy, mieszmy z oliwą i kurkumą i smarujemy marynatą mięso.
  • Na dno żaroodpornego naczynia wsypujemy pokrojoną cebulę i poszatkowaną w plasterki marchewkę. Na wierzch warzyw kładziemy kurczaka.
  • Naczynie zamykamy lub owijamy folią aluminiową i pieczemy 40 minut w 180 stopniach a następnie jeszcze 20 minut bez przykrycia.



Kurczak jest pyszny, soczysty i lekko przyrumieniony, a warzywa mięciutkie i soczyste. Aromat i smak imbiru wypełnia cały dom. Mięso podajemy z warzywami z pary.

SMACZNEGO SIOSTRY!

26.08.2013

Zdecyduj teraz czy ten dzień skończy się wyjątkowo smacznie :)


Im jestem starsza tym czas leci szybciej. Dopiero był początek roku, a tu niemal koniec wakacji i zaczynam myśleć o zimie...o dziwo, bez obrzydzenia, a ze zniecierpliwieniem (to może być również jakaś niepokojąca oznaka).
Aby czas nie leciał nam zbyt szybko przez palce, postanowiłyśmy spotykać się częściej - ja i ona, moja przyjaciółka. Częste spotkania, choć trwają godzinę, dwie i pozostawiają niedosyt, okazały się świetnym pomysłem! Nie tylko pozwalają nam na uwolnienie się ze swoich przemyśleń, ale również sprawiają, że jesteśmy ze sobą jeszcze bliżej :) Ostatnio Monika pochwaliła mi się rewelacyjnym przepisem, a ja oczywiście go popełniłam. Zapraszam.

Nasze spotkania to z reguły wypady na szybką kawę, ale ostatnio był nawet poranny basen!

KOTLETY Z KASZY GRYCZANEJ
Składniki
na 10 kotletów

  • 370g ugotowanej kaszy gryczanej
  • 255g sera białego, u mnie 0%
  • 2 jajka, u mnie z wolnego wybiegu
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 pęczka natki pietruszki
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 1/4 łyżeczki pieprzu
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 2-4 łyżki oleju rzepakowego
  • Opcjonalnie 2 łyżki tartej bułki (może być też tarty chleb razowy lub bułka grahamka). Jasne, że przy diecie bezglutenowej bułki nie dodajemy ;)



Przygotowanie

Ser rozgniatamy widelcem, mieszamy z kaszą, jajkami i przyprawami. Dorzucamy posiekaną natkę i rozgnieciony przez praskę czosnek. Mieszamy i według uznania - możemy dołożyć startej bułki lub nie. Jeśli nie dokładamy, to na łyżkę rozgrzanego oleju kładziemy małe kotleciki i smażymy na średnim ogniu 2-3 minuty i potem na niecałą minutę zwiększamy ogień na maksa, a następnie przewracamy kotleciki na drugą stronę. Smażymy tak samo - zwiększając ogień pod koniec. Trzeba przekładać ostrożnie i pilnować aby się nie przypiekły. Z bułką tartą smaży się łatwiej - można zrobić większe kotleciki, ale trzeba dać ciut więcej tłuszczu, bo bułka wchłonie go. Są jednak bardziej chrupiące. Ja zrobiłam pół na pół, więc do połowy masy dodałam łyżkę bułki tartej. Na zdjęciach są kotleciki smażone bez bułki tartej.





Takie kotlciki są idealne moim zdaniem na kolację lub obiadokolację, gdy po całym dniu, w końcu mamy czas na coś ciepłego. Wystarczy, że ugotujemy wcześniej kaszę - wtedy kotleciki robi się szybciutko :)

SMACZNEGO SIOSTRY!

24.07.2013

BURGERY też mogą być DIETETYCZNE


Te niepozorne burgery dzięki użytym dodatkom mogą pozytywnie wpłynąć na Wasze trawienie. Zarówno kolendra, jak i otręby stymulują trawienie. Cebula również pobudza perystaltykę jelit, a chili wzmaga wydzielanie soków żołądkowych. Domowe burgery, przygotowane z bogactwem dodatków, ziół i smażone na odrobinie tłuszczu to wspaniałe urozmaicenie każdej diety. Możemy je jeść z warzywami, lekkim pieczywem czy pełnoziarnistą bułką. Własnoręcznie przygotowane sosy - majonezowo-jogurtowy z dodatkiem czosnku czy pomidorowy z ziołami są o wiele lepsze niż kupne ketchupy. Fantastycznie smakują, są lekkie i na pewno nie przyniosą nam dodatkowych centymatrów. Jedzcie na zdrowie.

Jeden kotlet to nieco ponad 100 kalorii - kotlet ideał :)

BURGERY DROBIOWE z KOLENDRĄ
Składniki
na 8 sztuk

  • 500g zmielonego udźca indyka
  • Jajko
  • 2 płaskie łyżki otrębów owsianych (u mnie ze zwiększoną zawartością błonnika)
  • Duża garść świeżych listków kolendry
  • Jedna stara cebula
  • Jedna cebula z dymki z kawałkiem szczypioru
  • 1/4 łyżeczki chili
  • 1/2 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/4 łyżeczki słodkiej papryki
  • Około 3 łyżek oleju rzepakowego


Przygotowanie

Kolendrę, cebule i szczypior szatkujemy i dokładamy do mięsa. Wbijamy jajko i sypiemy przyprawy. Dobrze mieszamy ręką wszystkie składniki. Na koniec dodajemy otręby, po łyżce - tak aby całość była zwarta, ale nadal wilgotna. Rozgrzewamy patelnię grillową, polewamy łyżką oleju i rozprowadzamy go po całej powierzchni smażenia. Na rozgrzany tłuszcz kładziemy burgery i na wolnym ogniu smażymy przez 5-7 minut. Następnie przekładamy na drugą stronę i zakrywamy (nieszczelnie), tak aby wzrosła temperatura. Dzięki temu burgery będą zrobione w środku i soczyste. Smażymy tak kolejne 5-7 minut. Czasem dociskamy burgery, możemy też podlać ciut tłuszczem jeśli trzeba. Po pierwszej usmażonej partii, myjemy patelnię i zaczynamy smażyć drugą partię burgerów.




SMACZNEGO SIOSTRY!

18.07.2013

Rybka lubi pływać i inne powiedzonka o rybach...


Flądra to ryba towarzyska, gromadnie występująca, acz...denna. Dzień spędza zagrzebana w piasku i ożywia się dopiero nocą, szukając pożywienia, przez to pewnie w ciągu dnia dzieci i ryby głosy nie mają (a przynajmniej w pewnych kwestiach). Lato Flądra lubi spędzać nad wodą a szczególnie "w wodach" słonawych i słodkich - jednym słowem rybka lubi pływać. Flądra przechodzi okres godowy (tarło) od lutego do maja, stąd latem pojawia się najwięcej świeżej ryby, foczek itp. Jedna samica składa do 2 milionów jajeczek co stanowi liczną populację i może stąd też wynika jej towarzyskość. Nie wiem zatem skąd wzięło się powiedzenie "Ty flądro!", które przecież ma pejoratywne zabarwienie i nie określa na pewno osoby miłej, towarzyskiej i stadnej...? :P Może Asia odpowie mi na to pytanie, gdy będę mogła osobiście podziękować jej za tą pyszną rybę :)

FLĄDRA Z PIECA
Składniki
Dla jednej osoby

  • Świeża, oczyszczona flądra
  • 2 ziemniaki (opcjonalnie)
  • Marchewka
  • Brokuły
  • Cebula
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • Zmielony rozmaryn, pieprz ziołowy, koperek


Przygotowanie

Marchewkę w plasterkach wrzucamy na parę, po 10 minutach dokładamy ziemniaki pokrojone w połówki i brokuły. Rybę przyprawiamy i polewamy olejem. Po kolejnych 15 minutach w parowarze wysypujemy warzywa do żaroodpornego naczynia z flądrą. Dodajemy pokrojona cebulę i pieczemy na 180* przez 15 minut.


Ryba jest boska - rozpływa się w ustach. Wygląda i pachnie tak dobrze, że nie udało mi się zrobić porządnego zdjęcia, bo mój ukochany już ją pałaszował!


Jeśli macie wątpliwości co do ziemniaków czy marchewki w tym daniu, to je omińcie. Brokuły i pieczona cebulka również świetnie spełnią zadanie warzywnego dodatku.
Warto również przed takim obiadem zjeśc sałatkę ze świeżych, zielonych warzyw.

SMACZNEGO SIOSTRY!

08.06.2013

Cukinia ZAPIEKANA w KEFIRZE



W mojej lodówce od jakiegoś czasu zawsze jest kefir. No i obijałam się o niego wzrokiem, aż w końcu wykombinowałam co z nim zrobić. Kiedyś robiłam kurczaka pieczonego w kefirze i pamiętam, że był świetny. Szukałam potrway, którą moglabym jeść i na zimno i na ciepło - powstała tarta z cukinią, sami oceńcie, czy to był dobry pomysł ;)

TARTA RAZOWA Z CUKINIĄ W KEFIRZE
Składniki
Ciasto
  • 300g mąki razowej żytniej typ 2000
  • 3 żółtka
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 10ml oliwy
  • 80-100ml wody
  • 2 łyżeczki koperku suszonego
Farsz
  • 2 szczupłe cukinie
  • 3 cebule
  • 400ml kefiru
  • 2 łyżki musztardy
  • 2 białka
  • 1/2 łyżeczki pieprzu

Przygotowanie

Mąkę mieszamy z proszkiem i koperkiem, a następnie dodajemy  żółtka, oliwę i dolewamy wody aż powstanie kulka, która będzie odchodziła od ręki. Wałkujemy i kładziemy na foremkę  Pieczemy 10 minut w 200 stopniach.


Cebulę dusimy w wodzie na patelni, podlewając wody gdy odparuje. Dusimy do czasu, aż będzie miękka. Cukinię kroimy w podłużne plastry za pomocą obieraczki i część zwijamy w ruloniki. Kefir mieszamy z musztardą, białkami i pieprzem i dokładamy wystudzoną cebulę. Na podpieczonym spodzie układamy cukinię i zalewamy kefirem. Pieczemy przez 40 minut na 180 stopni.



Tarta powstała ponieważ szukałam czegoś na podjadanie na zimno, gdy nie chce mi się wciąż podchodzić do kuchni i czegoś szykować. Teraz nadal ze względu na nogę, najwięcej czasu spędzam w domu i taka tarta okazała się pyszna i na zimno i na ciepło.

SMACZNEGO SIOSTRY!