Anna Laskowska Dietetycznie Siostro

JAK ZACZĄĆ POST

FAQ, ZASADY, ZAKUPY

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DLA KOBIET KARMIĄCYCH. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DLA KOBIET KARMIĄCYCH. Pokaż wszystkie posty

02.10.2013

od Nigelli do Kręglickiej - dziś każdy wcina dyniową


Najprostsza i obowiązkowa zupa każdej jesieni to zupa dyniowa. Nigella Lawson nazywa ją zupą szczęścia, Gordon Ramsay dorzuca do niej fasolę i kminek, Jamie Oliver dodaje szałwię, a Aneta Kręglicka ma swój własny przepis na nią, ale któż go nie ma, jeśli spróbował jej choć raz?! Moja przyjaciółka trzaska ją przynajmniej raz w tygodniu w dyniowym sezonie i moja pierwsza zupa dyniowa była właśnie z jej przepisu. Pyszna, aksamitna w postaci kremu - absolutnie rewelacyjna!
Dziś zapraszam Was na zupę dyniową, powiedziałabym, w wersji podstawowej. Tylko od Was zależy czy i jak urozmaicicie ten przepis. Do tych składników wybierzcie opcjonalnie:

  • Ząbek/dwa czosnku do przesmażenia z cebulką
  • Pół łyżeczki sproszkowanego imbiru do gotowania
  • Łyżeczkę curry
W ten sposób zupa nabierze charakteru. Dalsze kombinacje również zależą od Was - możecie dorzucić jakieś rośliny strączkowe lub pestki dyni czy słonecznika. Niektórzy decydują się na przecier pomidorowy i podają z grzankami. Można dołorzyć krewetki i przyprawić chilli. To zadanie dla Was - fantazjujcie, bo ja Wam dziś tylko pokazuję dorgę ;)

ZUPA DYNIOWA przepis podstawowy
Składniki

  • 500g surowej dyni bez skóry
  • 2 ziemniaki małe/średnie
  • Biała cebula średnia
  • Litr wywaru z włoszczyzny
  • Sól, pieprz, szczypta kurkumy i curry
  • Łyżka oliwy z oliwek 


Przygotowanie


  • Do wywaru (czystego) wrzucamy pokrojoną w drobną kostkę dynię i gotujemy na małym ogniu.
  • Na rozgrzanej oliwie przesmażamy cebulkę aby się zeszkliła, ale nie podsmażyła (przy diecie Gersona cebulę gotujemy jak inne warzywa bez podsmażania) i dodajemy do gotującej się dyni razem z pokrojonymi w drobną kostkę ziemniakami.
  • Doprawiamy i gotujemy do miękkości warzyw. Miksujemy i podajemy np. z groszkiem ptysiowym :)




A jak Ty zrobisz swoją dyniową?



SMACZNEGO SIOSTRY!

30.09.2013

mała rustykalna tarta z aromatycznym i aksamitnym farszem z dyni


Dynię odkryłam dość niedawno, bo dwa lata temu i naprawdę jest wiele osób, które jeszcze nic z dyni nie robiły. Najważniejsze to kupić dobrą, zdrową dynię - twardą, z gładką skórką, bez żadnych plamek czy uszkodzeń. Dynia postoi w domu dłużej niż cukinia, bo ma grubszą skórkę, ale w odróżnieniu od cukinii, skórki dyni się nie jada. Dynia najbardziej pomarańczowa, ciężka i twarda - jest idealna. Można z niej zrobić pyszną zupę-krem, albo dżem lub tartę. Mam nadzieję tej jesieni pokazać Wam dynię w kilku ciekawych odsłonach :) Do dyni pasują słodkie przyprawy - kardamon, cynamon, wanilia, przyprawy korzenne, ale również pieprz, kurkuma, curry, czosnek, chilli i imbir. W sieci znajdziecie masę pomysłów na dynię ja również postaram się Wam ją przybliżyć. Dziś zapraszam na ciacha z dynią oraz do zaglądania do archiwum, gdzie znajdziecie:

GULASZ Z DYNIĄ I SOJĄ

WEGAŃSKA ZUPA Z PIECZONEJ DYNI
ULUBIONA ZUPA MOJEJ CÓRECZKI

MUFFINY Z WARZYWNEGO PUREE

RUSTYKALNE TARTY ŻYTNIE Z DYNIĄ
Składniki
na ciasto

  • 200g mąki razowej, żytniej TYP 2000
  • 60ml wody
  • 3 żółtka
  • białko
  • 10 kropel stewii
  • Łyżeczka kardamonu
  • Łyżeczka proszku do pieczenia lub sody oczyszczonej

Farsz

  • 430g dyni, ważona bez skórki
  • Garstka rodzynek
  • Pół łyżeczki wanilii sproszkowanej
  • 10 kropel stewii
  • 2 łyżki syropu z agawy lub miodu


Przygotowanie


  • Dynię myjemy, dzielimy na wygodne do obrania części, obieramy i kroimy - połowę w plasterki, a połowę ucieramy na małych oczkach. Plasterki wrzucamy na patelnię lub do garnuszka i podlewamy wodą, tak aby zakryło 1cm dno. Na małym ogniu dusimy do miękkości podlewając wodą.
  • Do uduszonej dyni dodajemy znów ciut wody, wanilię, rodzynki i resztę startej dyni - podduszamy dalej, aż rodzynki zmiękną. Gasimy ogień i wykańczamy syropem lub miodem. Taki farsz jest przepyszny i szybko się go szykuje! Polecam też do naleśników! 



  • Sypkie produkty na ciasto mieszamy w misce, dodajemy żółtka, stewię, a następnie stopniowo wodę i ugniatamy ciasto. Przekładamy na blat i ugniatamy 10 minut. Na koniec dzielimy ciasto na 4 części i wałkujemy na dość cienkie placki.
  • Piekarnik nagrzewamy na 170 stopni.
  • Na placki nakładamy przestudzony farsz pozostawiając 1-2 cm pustego ciasta, która na koniec wywijamy według fantazji tworząc małe tarty. Na koniec smarujemy słodkim boałkiem (kilka kropel stewii) i pieczemy przez 20 minut - aż ciasto zacznie się rumienić.





Tarty są aromatyczne, farsz słodki, aksamitny wprost rewelacyjny, ciasto jak na żytnie wcale nie jest twarde, bo wilgotny farsz je zmiękcza. To taka "drożdżówka" w wersji light :)



SMACZNEGO SIOSTRY!

27.09.2013

weekendowe ciacha - tym razem do zjedzenia!



Zachodnia dieta i przetwórstwo spożywcze, choć często zaspokaja potrzeby naszego podniebienia, pozbawia naszą żywność wielu cennych pierwiastków, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Biały cukier dodaje organizmowi energii i poprawia nastrój tylko na chwilę.

Cukier nie zawiera naturalnych pierwiastków odżywczych, dlatego po jego spożyciu organizm zużywa ich zapasy i to z tego tajemniczego powodu krótkotrwały początkowy efekt zwiększenia energii, jest szybko zastępowany spadkiem samopoczucia. Organizm reaguje na cukier wypuszczeniem insuliny, a ta z kolei redukuje poziom cukru we krwi.

Sposobów na pozbycie się z kuchni białego cukru, szukałam po raz pierwszy, chcąc po prostu schudnąć. Zapoznanie się z poradnikiem „Słodkie ciasta i desery na diecie” i przeczytanie go, zajmie Ci kilkanaście minut (to krótko), a zdobędziesz bardzo cenną wiedzę, do której ja dochodziłam latami.

W I serii limitowanych poradników rozprawiam się z produktami, które na pewno nie służą mojemu zdrowiu. 

W poradniku „Moja Kuchnia bez mąki i glutenu” jest to gluten.




W poradniku "Słodkie ciasta i desery na diecie" jest to cukier.
Komentowany poniżej przepis, którego zdjęcia widzisz, znalazł się właśnie w tym poradniku, który serdecznie polecam.






Ciasteczka są kruche, słodkie i śliczne - polecam jako przegryzkę podczas seansu filmowego w weekend :)

24.09.2013

Pizza bez drożdży gdy walczysz z candida


Cukier, wszelkie słodycze, drożdżówki, faszerowane hormonami i antybiotykami mięso, pozbawiona wartości odżywczych biała mąka, alkohol (piwo!), chleb i bułki, kawa, to wszystko pomaga w rozwoju, ale nie nam - tylko grzybom candida. Mieszka w przewodzie pokarmowym, a w jelicie grubym zwalcza pozytywnie wpływające na nasze zdrowie bakterie (lactobicilus acidophilus, bulgaricus).

"Przewód pokarmowy to nie jest magazyn - to fabryka, która powinna wysyłać nas do toalety codziennie!"
Tak wiele z Was skarży mi się, że czujecie się jak bomby zegarowe po trzech dniach bez "odwiedzin" w ubikacji.

Wszystko zaczyna się tutaj, gdzie wkładamy pokarm do ust. Coraz więcej osób skłania się ku zdrowemu, naturalnemu odżywianiu, ponieważ wysokoprzetworzona żywność zwyczajnie nas korkuje! Dodatkowo współczesna medycyna zwalcza tylko objawy candida - grzybicę pochwy, biały nalot na języku, choroby skóry, paznokci. Tymczasem wszystko zaczyna się w przewodzie pokarmowym! Dlatego problemy z grzybicą potrafią uparcie powracać, gdyż zaleczane są jedynie ich objawy zewnętrzne.

Przerost candidy w naszym organizmie prowadzi do zawrotów głowy, nadmiernego zmęczenia, migren i nerwowości a w efekcie do nadwyrężenia pracy nerek, wątroby i układu odpornościowego - bo organizm stara się kompensować niedoczynność. Wizyta u lekarza może skończyć się przepisaniem antybiotyku - czyli dolaniem oliwy do ognia...

Jeśli zauważysz u siebie dolegliwości opisane powyżej, polecam Ci przeczytać świetny materiał, z którego opracowałam ten krótki tekst. Polecam również spożywanie dobrych bakterii, które pozytywnie wpływają na nasz układ pokarmowy. Znajdziesz je np. w kiszonej kapuście oraz chudym nabiale. Mam nadzieję, że to będą dla Was dodatkowe wskazówki :)
A dziś zapraszam na pizzę bez drożdży - jest pyszna, zdrowa i starczy dla całej rodziny :)


PIZZA BEZ DROŻDŻY
Składniki
na blat do pizzy ok 30cm 


  • 200g mąki pełnoziarnistej TYP 1850
  • 50g zmielonych otrąb
  • 100ml wody
  • 3 żółtka
  • garść koperku
  • Sól
  • 8 młodych cukinii
  • cebula
  • 200g jogurtu naturalnego 1,5%
  • 70g jogurtu greckiego 4,5%
  • 10g skrobi kukurydzianej
  • 2 plasterki sera żółtego
  • Pieprz ziołowy, gałka muszkatołowa, bazylia, sól, szczypta kurkumy

Przygotowanie


  • Piekarnik grzejemy do 190-200 stopni. 
  • W żaroodpornym naczyniu pod przykryciem umieszczamy warzywa - pokrojone wzdłuż cukinie i pokrojoną cebulę. Możemy polać łyżką oleju sezamowego. Tak pieczemy 20-30 minut aby zmiękły. 
  • W tym czasie mieszamy składniki ciasta i wyrabiamy ciasto około 10 minut. Wałkujemy, rozkładamy na blasze z papierem do pieczenia i zawijamy brzegi. 
  • Wyjmujemy warzywa i wkładamy ciasto. Podpiekamy w 180 stopniach przez 10 minut. 
  • Mieszamy jogurty ze sobą, przyprawiamy do smaku i dokładamy skrobię - znów dokładnie mieszamy.
  • Ciasto wyjmujemy, lekko studzimy i nakładamy masę jogurtową. Następnie układamy warzywa i pieczemy dalej 20-25 minut, aż brzegi się zarumienią. Na ostatnie 5 minut kładziemy na wierzch dwa plasterki sera żółtego.

SMACZNEGO SIOSTRY!

20.09.2013

Co za dużo białka to niezdrowo!


Ostatnio zastanawiałam się sporo nad tym, jak weganie zastępują w diecie białko zwierzęce. Jak to liczyć, jak zachować zdrowe proporcje. Czytałam, szperałam, rozmawiałam z ludźmi i okazało się, że zarówno weganie, jak i wegetarianie i mięsożercy, wszyscy jemy za dużo białek. Człowiek jest "zabiałczony" – dosłownie! Wokół potrzeb białkowych ludzi i sposobów ich zaspokajania, narosło wiele błędnych przekonań. Europejczycy czy Amerykanie, wszyscy spożywają trzykrotnie więcej białka, niż przewiduje norma Światowej Organizacji Zdrowia. Mięsożercy jedzą nawet 4 razy większe porcje białka dziennie niż potrzebują, a weganie często 2 razy większe. Tymczasem nadmiar białka przyczynia się nie tylko do chorób nerek, ale i miażdżycy, białaczki, schizofrenii. Przestało mnie dziwić dlaczego coraz więcej osób dookoła mnie choruje na dolegliwości związane z nerkami czy układem moczowym. Nowotwory również zbudowane są w dużej części z białka. Zachęcam do zastanowienia się nad tym, czy w diecie nie macie za dużo białek, którego największymi źródłami są przede wszystkim mięso (ssaków i ryb), rośliny strączkowe, tłusty nabiał. Naprawdę nie ma co przesadzać z białkiem! Jest potrzebne, ale bez przesady. Dlatego starałam się Wam zaproponować w tym przepisie pomysł na sycący, dietetyczny (bo niskokaloryczny) i niskobiałkowy obiad. Zapraszam.


WEGAŃSKA FASZEROWANA CUKINIA
Składniki
na jedną cukinię
  • Cukinia średnia 200g
  • 150g ugotowanego ziemniaka, czyli jeden spory ziemniak
  • Szalotka
  • Ząbek czosnku
  • Garść pietruszki
  • Pieprz, kolendra
  • Łyżeczka oleju rzepakowego


Relish
  • Pół pora
  • Ogórek kiszony
  • Łyżka jogurtu greckiego 4,5% Tłuszczu
  • Sól

Przygotowanie

Ziemniaka gotujemy najlepiej na parze i mieszamy z podsmażoną na oliwie szalotką, wyciśniętym przez praskę czosnkiem i przyprawami. Cukinię myjemy, łyżeczką wyjmujemy środek miąższu, który szatkujemy i dodajemy do ziemniaków. Masą wypełniamy cukinię i pieczemy na kawałku folii przez 25-35 minut na 180 stopni.


Ogórka kroimy w drobną kosteczkę bez części z pestkami i bez skórki. Mieszamy z pokrojonym porem, jogurtem i solą. Można jeszcze dodać czosnek granulowany i koperek.


Jedna cukinia zaspokoiła mojego dużego ukochanego, więc polecam taki posiłek na obiad. Najlepiej sprawdzi się przed wyjściem na długi, weekendowy spacer :)
Miłego weekendu, oby pogoda pozwoliła nam na odwiedziny w lesie!


SMACZNEGO SIOSTRY!

16.09.2013

GOZLEME - to danie już nie jest BOMBĄ KALORYCZNĄ!


Jak przyrządzić tradycyjne danie, nie zatracając jego charakterystycznego smaku, a poprawiając jednocześnie wartość odżywczą, pokazuje zamieszczony przepis. 

Różni się on od swojej tradycyjnej wersji m.in. zastosowaniem mieszanki pełnoziarnistej mąki żytniej i otrąb owsianych. Jak wiemy mąki jasne mają niższą wartość odżywczą, ponieważ cenne składniki, takie jak błonnik pokarmowy, składniki mineralne i witaminy z grupy B przechodzą do otrąb. 

Dlatego też zamieniona mąka pszenna – tradycyjnie stosowana do wypieku Gozleme, na mąkę pełnoziarnistą razową z pewnością zwiększa wartość odżywczą potrawy. 

Ostatnio coraz bardziej popularne otręby owsiane charakteryzują się różnorodnymi walorami, nie tylko smakowymi, ale może przede wszystkim zdrowotnymi. Są one nieocenionym źródłem rozpuszczalnego błonnika pokarmowego – beta glukanu, który to znany jest m.in. ze swoich właściwości prebiotycznych. Stanowi on bowiem swoistego rodzaju „pożywkę” dla bakterii probiotycznych, stymulujących prawidłowe funkcjonowanie przewodu pokarmowego. Dieta bogata w błonnik pokarmowy zazwyczaj kojarzy się z leczeniem zaparć czy wspomaganiem odchudzania. Należy jednak zwrócić uwagę na korzystne jego działanie w aspekcie chorób sercowo – naczyniowych. Zawarty w otrębach owsianych beta-glukan posiada zdolność obniżania stężenia cholesterolu, głównie tzw. „złego cholesterolu”, czyli frakcji LDL. Zawdzięcza on takie działanie wiązaniu kwasów żółciowych utrudniając tym samym wchłaniane cholesterolu w świetle jelita. Ponadto hamuje syntezę cholesterolu. 

Dla przykładu oszacowano, że spożycie 3 g beta glukanu (frakcji rozpuszczalnej błonnika, którego znakomitym źródłem są właśnie otręby owsiane) obniża stężenie cholesterolu o 5 %. Jest to ilość odpowiadająca 40 g otrąb owsianych lub 60 g owsianki. Niech nie zniechęci nas, że otręby owsiane zawierają stosunkowo dużo tłuszczu (8,7%), dostarczają one bowiem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT), znanych ze swoich właściwości antyoksydacyjnych czy wspomagających nawilżenie skóry.


Również farsz szpinakowy jest istotny nie tylko dla zapewnienia niepowtarzalnego smaku potrawy, ale także dla jej wartości odżywczej. Szpinak coraz bardziej zauważany nie tylko przez smakoszy ale także naukowców doceniających jego smakowitość jak i walory zdrowotne gości od dawna na listach rankingowych najwartościowszych warzyw. Skoro dbasz o linię, niezwłocznie włącz szpinak do codziennego jadłospisu! Jest on niskokaloryczny (jedynie 16 kcal w 100g), ma rekordową ilość żelaza, witaminy K i kwasu foliowego, dużo witaminy C, witamin z grupy B, potasu, wapnia oraz więcej magnezu niż czekolada. Zawarte w nim przeciwutleniacze (witamina C, Beata – karoten, luteina) chronią przed starzeniem i nowotworami.


Nie bez znaczenia dla kaloryczności tej potrawy jest sposób smażenia. Zwyczajowo przygotowuje się ją poprzez smażenie w sporej ilości tłuszczu, ale ja zastosowałam smażenie na niewielkiej ilości oleju, dzięki czemu danie nie jest już tzw. „bombą kaloryczną”, przez co może gościć także na stołach osób dbających o zgrabną sylwetkę.



Zachęcam do eksperymentowania w kuchni, szczególnie z tradycyjnymi potrawami! Dzięki kilku prostym udoskonaleniom, tak jak w tym przypadku, możemy w stosunkowo łatwy sposób „odczarować”  tego rodzaju dania. Nie traktujmy ich więc w kategoriach „grzechów żywieniowych” lecz starajmy się urozmaicać nimi nasze codzienne menu.

Zapraszam na aromatyczne, szpinakowo-czosnkowe naleśniki, które są pyszne, sycące i zdrowe :)

Jeśli jednak koniecznie musimy po takiej uczcie spalić kalorie to świetną metodę znajdziecie TUTAJ.

GOZLEME w odchudzonej wersji
Składniki
Przepis tradycyjny
210 g mąki pszennej
120 g zimnej wody
1,5 łyżeczki oliwy
2 szczypty soli

+olej

Przepis odchudzony
5 dużych lub 15 małych
125g mąki pełnoziarnistej żytniej
60g otrębów owsianych
140ml wody
Łyżeczka oliwy

Do smażenia około 5 łyżek oleju rzepakowego

Farsz
500g szpinaku
250g sera ricotta, odtłuszczonego
3 ząbki czosnku
Łyżeczka oliwy

Przygotowanie

Otręby mielimy na mąkę i mieszamy z mąką pełnoziarnistą, dolewamy stopniowo wody letniej lub ciepłej i zagniatamy ciasto w misce. Gdy już się klei, przenosimy na blat i wyrabiamy 10 minut czasem podsypując zmielonymi otrębami jeśli trzeba. Na łyżeczce oliwy smażymy pokrojony w plasterki czosnek aż puści aromat. Wtedy dokładamy partiami szpinak i trzymamy na patelni, aż cały płyn odparuje. Ostudzony szpinak mieszamy z serkiem. To nie musi być ricotta - możecie użyć dowolny serek śniadaniowy o niewielkiej zawartości tłuszczu.


Ciasto dzielimy na 4-5 części (gdy robimy duże Gozleme) i wałkujemy po kawałku na jak najcieńsze płaty (nie będą tak cienkie i sprężyste jak przy białej mące). W płaty zawijamy farsz i smażymy na rozgrzanym oleju na wolnym ogniu aż gozleme się zarumieni z obu stron. Możemy również zrobić "Gozlemiątka" - czyli małą wersję tradycyjnego Gozleme. Świetne na imprezę, do pracy lub do przegryzania w domu...bo czas pikników chyba własnie minął...


Okazuje się, że nawet największą bombę kaloryczną można zmienić w pożywny posiłek. 
A czy Wy odchudzacie tradycyjne potrawy?

SMACZNEGO SIOSTRY!

12.09.2013

Język zwariuje Ci w buzi od mojego budyniowca


Dlaczego słodycze nie są wskazane na diecie odchudzającej? 
To proste, przecież zawierają kalorie, a z tymi przy odchudzaniu trzeba uważać. Budyniowe ciasto z cukierni, pieczone na białej mące z cukrem i masłem....mmmm - pycha! Tylko NIE WOLNO go jeść podczas odchudzania:(

Dlaczego słodycze nie są wskazane przy cukrzycy? 
To proste, przecież podnoszą stężenie glukozy we krwi. Ciastka z cukierni i kupne słodycze bardzo szybko wchłaniają się z przewodu pokarmowego i szturmują organizm sacharozą! Dodatkowo kupne ciasta zawierają sporo żółtek, których ilość i jakość należy kontrolować.

Z moim budyniowym ciastem jest inaczej! 
Można je zjeść podczas odchudzania i nie trzeba go sobie odmawiać przy cukrzycy. Stanowi idealny deser i jeśli raz w tygodniu zaserwujemy sobie porządny kawałek takiego budyniowca, na pewno nie pójdzie on w boczki, ani nie odbije się negatywnie na zdrowiu!

Moje ciasto budyniowe jest przygotowane z mąki żytniej, razowej TYP 2000, czyli z mąki o dużej zawartości błonnika pokarmowego, który opóźnia trawienie i wchłanianie się węglowodanów oraz tłuszczu i cholesterolu  do krwi . Razowa mąka jest węglowodanem polecanym cukrzykom, gdyż bardzo wolno podnosi stężenie glukozy we krwi. Ciasto ugniotłam na 3 żółtkach i wodzie, nie smarowałam formy dodatkowym tłuszczem, bo mam formę z powłoką nieprzywierającą. Dodatkowo ciasto jest słodzone stewią, czyli cukrem stworzonym dla diabetyków, który nie podnosi poziomu glukozy we krwi.


Smakuje również tym co wcale nie muszą unikać słodyczy i ciast :)
Zachodnia dieta i przetwórstwo spożywcze, choć często zaspokaja potrzeby naszego podniebienia, pozbawia naszą żywność wielu cennych pierwiastków, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Biały cukier dodaje organizmowi energii i poprawia nastrój tylko na chwilę.

Cukier nie zawiera naturalnych pierwiastków odżywczych, dlatego po jego spożyciu organizm zużywa ich zapasy i to z tego tajemniczego powodu krótkotrwały początkowy efekt zwiększenia energii, jest szybko zastępowany spadkiem samopoczucia. Organizm reaguje na cukier wypuszczeniem insuliny, a ta z kolei redukuje poziom cukru we krwi.

Sposobów na pozbycie się z kuchni białego cukru, szukałam po raz pierwszy, chcąc po prostu schudnąć. Zapoznanie się z poradnikiem „Słodkie ciasta i desery na diecie” i przeczytanie go, zajmie Ci kilkanaście minut (to krótko), a zdobędziesz bardzo cenną wiedzę, do której ja dochodziłam latami.

W I serii limitowanych poradników rozprawiam się z produktami, które na pewno nie służą mojemu zdrowiu. 

W poradniku „Moja Kuchnia bez mąki i glutenu” jest to gluten.




W poradniku "Słodkie ciasta i desery na diecie" jest to cukier.
Komentowany poniżej przepis, którego zdjęcia widzisz, znalazł się właśnie w tym poradniku, który serdecznie polecam.


Całe ciasto ma 1372 kcal. Liczyłam ze stewią oraz budyniem w proszku (Winiary lub Oetker, bez cukru). Dzieląc je na 6 porządnych porcji, otrzymamy kawałki po około 230kcal.






To bardzo szybkie do przygotowania ciasto. 

Bardzo łatwe, tanie i bardzo smaczne. 

Waniliowy, aromatyczny i kruchy wierzch. 
Spód bez zakalca, słodki i suchy. 
Środek miękki, waniliowy, aż język wariuje w buzi! 
Cóż więcej potrzeba, aby rozpieścić podniebienie, gdy cukiernię musimy omijać wielkim łukiem??


Czy ciepłe czy ostudzone - kroi się świetnie. 
Posypuję je pudrem z ksylitolu. 
Zjadam trzęsąc uszami :)))

04.09.2013

Czy jak myślisz "kanapka" to widzisz bułkę z żółtym serem??


Moi drodzy. Wiem, że jesteście świetnie wyedukowani w zakresie zdrowego odżywiania, że znacie się fantastycznie na wartościach odżywczych, składnikach mineralnych, zawartości kalorii i spalaniu glikogenu, a także nie jest Wam obcy metabolizm glukozy...jednak przychodzą tutaj osoby, które dopiero zaczynają podróż w zdrowe i lekkie odżywianie. Osoby, które często nie mają pomysłów na to, jak w ogóle można wyeliminować smażenie na tłuszczu czy białą mąkę. Chciałabym więc dziś zainspirować wszystkich do odstawienia kupnej wędliny, żółtego sera, margaryny czy masła i pokazać jak smacznie można zjeść chleb z warzywami czy  ugotowanym jajkiem. Śniadanie jest proste, pyszne i o wiele lepsze od parówek, sopockiej czy tłustej goudy! Większości ludzi kanapka kojarzy się z kajzerką z masłem, serem i pomidorem - a jak wygląda Twoje idealna kanapka? ;)


ZDROWE KANAPKI
Składniki
na grillowaną cukinię

  • Cukinia
  • Olej sezamowy
  • Zmielony na proszek rozmaryn

na sałatkę jajeczną z ogórkiem
  • 2 jajka ugotowane
  • 2 małe, twarde ogórki kiszone
  • Szalotka
  • Łyżeczka koperku suszonego
  • Łyżka/dwie jogurtu typu greckiego 10% tłuszczu
  • Przyprawy do smaku - sól i pieprz

na sałatkę jajeczną z papryką

  • 2 ugotowane jajka
  • Pół czerwonej papryki
  • Szczypta słodkiej papryki
  • Łyżka/dwie jogurtu typu greckiego 10% tłuszczu
  • Sól i pieprz do smaku


Przygotowanie

Cukinię grilujemy pokrojoną w plasterki z obu stron po kilka minut. Patelnię smarujemy mgiełką oleju sezamowego - to nada jej fajnego smaku i "pieczonego" aromatu. Posypujemy w trakcie smażenia rozmarynem. Tak przygotowaną cukinię możemy trzymać w lodówce nawet 2 dni w szklanej miseczce pod przykryciem. Można ją nakładać na chleb lub chrupkie pieczywko zawsze gdy przyjdzie chęć na kanapkę.
Pasty to prosta sprawa i na pewno znacie sposób przygotowania ;) Trzeba po prostu wszystko pokroić i zmieszać z jogurtem. 




Zachęcam do robienia też past z roślin strączkowych, z białego sera mieszanego z rybą i odstawienia masła i margaryny, bo to zupełnie zbędne produkty. O wiele smaczniej i zdrowiej jest posmarować chleb białym serkiem czy oliwą z oliwek.

SMACZNEGO SIOSTRY!

22.07.2013

OWOCE - JEŚĆ CZY NIE JEŚĆ?? OTO JEST PYTANIE!


Dzięki Natalii odkrywam owoce na nowo i zauważyłam, że nie mam apetytu na słodycze - na wafelki w czekoladzie i lody. Jednak nie zawsze czułam się po nich dobrze i poszłam po rozum do głowy. Poniżej znajdziecie kilka zasad jedzenia owoców. Ciekawa jestem czy Wy jecie owoce na diecie i jakimi zasadami sie kierujecie?
Otórz owoce trawimy w ciągu 30 minut do godziny, stąd zasada Montignaca - owoce jemy na godzinę przed posiłkiem lub dwie/trzy godziny po posiłku. Chodzi o to, aby owoce miały "wolną drogę" do jelita. Jeśli za długo leżą w żołądku, coś im przeszkadza "iść dalej" to owoce zaczynają gnić, fermentować i zakwaszają nam organizm. Źle zjedzony owoc odczujemy w postaci wzdęcia, gazów lub zgagi czy niestrawności. Dodatkowo jeśli owoc nie może "pójść z żołądka dalej" to tracimy jego wartości odżywcze - ponieważ zalegając w żołądku, gniją.
Dlatego bardzo ważne jest, aby owoce zawsze stanowiły oddzielny posiłek. Dbając zaś o linię, najlepiej jeść owoce z umiarem, bo choć są zdrowe to nie wszystkie sprzyjają chudnięciu. Uważać trzeba na kaloryczne owoce i te o wysokim IG. Dobrze zjeść owoc na godzinę przed posiłkiem jeśli jesteśmy bardzo głodni - zaspokoją apetyt, ponieważ są słodkie i zawierają dużo węglowodanów. Dodatkowo owoce i warzywa dbają o równowagę zasadowo-kwasową w naszym organizmie.
A co do pory jedzenia owoców, to już sama nie mam wątpliwości, że nie jest ważna. O ile wartość energetyczna z całego dnia się Wam zgadza, to można jeść owoce również przed snem - nie utuczą Was. Choć wiadomo - każdy jest inny i należy się obserwować.
Za to ciasto z galaretką i dodatkiem świeżych owoców, to nie tylko porcja owoców w ciągu dnia, ale również przecudny i słodki deser.


CIASTO Z GALARETKĄ I PORZECZKAMI
Składniki
na ciasto
  • 200g mąki żytniej typ 2000 plus garść do podsypywania
  • 3 żółtka
  • Płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 60ml wody
  • 10ml stewi
na galaretkę
  • Pojemniczek porzeczek, około 250g
  • Litr wody
  • Żelatyna
  • Sok domowy z wiśni
Przygotowanie

Mąkę mieszamy z żółtkami, proszkiem i stewią i stopniowo ugniatając, dolewamy wodę. Zamiast wody i stewi możemy użyć 60ml soku z kartonu, np. pomarańczowego lub porzeczkowego. Gdy ciasto się już skleiło, posypujemy stół mąką i wałkujemy ciasto. Moja forma ma 26 cm - polecam tak wyłożyć ciasto aby zawijało się ciut ku górze. Foremkę wysmarowałam leciutko masłem (około łyżeczki) można polać olejem z pestek winogron lub ryżowym (bezzapachowe) i obsypałam tą samą mąką. Ciasto nakłuwamy widelcem i pieczemy w 180* przez 15-20 minut, aż się przyrumieni.



Galaretkę przygotować można na wiele sposobów. Jesli nie chcemy brać kupnej mieszanki to można zagotować litr wody, dodać sok domowy i odpowiednią ilość żelatyny. Jeśli nie chcemy używać żelatyny to we wrzątku można rozpuścić agar agar i zmieszać z sokiem. Galaretkę można również zrobić z herbaty owocowej osłodzonej stewią. Wszystkie chwyty dozwolone. Najważniejsze to poczekać, aż galaretka będzie zimna i zacznie się ścinać. Dopiero wtedy można ją wykładać na niewyjęte z foremki ciasto.



Na spód ciasta wysypujemy umyte porzeczki. Ja dodatkowo dookoła ciasta ułożyłam plasterki gruszki. Dopiero teraz wylewamy galaretkę i wstawiamy do lodówki. Deser będzie gotowy po 2-3 godzinach.


Spód ciasta jest wyjątkowo dietetyczny, a do tego słodki i smaczny. Lekko przeszedł galaretką i stał się wilgotny i pyszny. Słodka galaretka dzięki pożeczkom nabiera kwaskowatości i to sprawia, że ciasto jest lekkie i orzeźwia. 

SMACZNEGO SIOSTRY!

08.07.2013

Najlepsze są desery z córeczką do pieczenia


Dobre banany ze sprawdzonego źródła, choć nie zachwycają ceną i często szybko brązowieją, to jednak charakteryzują się bogactwem wartości odżywczych. Eko banan to inwestycja, która się opłaca, gdyż owoce nie są sztucznie nawożone oraz nie zawierają chemicznych dodatków. Zawierają za to między innymi potas, witaminę C i błonnik, dają uczucie sytości i dostarczają energii. Na bazie banana mogą powstać pyszne koktajle, placki, desery i ciasta. Dziś proponuję Wam lekki deser, którym z pewnością nasycicie się aż do kolacji. Galaretkę w tym deserze możecie przygotować na trzy sposoby:
1. W gorącej esencji herbaty owocowej rozmieszać żelatynę i osłodzić stewią lub ksylitolem
2. W gorącej esencji herbaty owocowej rozmieszać agar-agar i osłodzić stewią lub ksylitolem
3. Kupić gotową galaretkę i dodać stewię lub ksylitol



BANANOWY DESER Z GALARETKĄ
Składniki
na 5 porcji

  • 5 herbat owocowych (u mnie malina)
  • 3 płaskie łyżeczki żelatyny
  • Łyżka ksylitolu do posłodzenia galaretki (może być kopiasta)
  • 2 duże banany 
  • 200g jogurtu naturalnego
  • Szczypta sproszkowanej wanilii
  • Kilka kropel stewii (do masy bananowej)


Przygotowanie

Bierzemy jedną małą córeczkę i wlewamy jej 400ml wrzątku do garnuszka. Polecamy wrzucić do wrzątku torebki z herbatą i przykryć pokrywką. W tym  czasie córeczka myje banany a my przekładamy do wysokiego naczynia jogurt, wanilię, słodzimy stewią i kroimy umytego i obranego banana. Następnie blenderujemy na jednolitą masę i pytamy córeczkę czy pyszne. Do esencji herbaty wsypujemy żelatynę, a córeczka miesza. Galaretka wypełniamy 5 pucharków i wstawiamy do lodówki aby stężała. Po godzinie przekładamy na wierzch każdego pucharka masę bananową, a córeczka ozdabia posypując cukrową posypką i daktylami. Wszystko oczywiście należy zjeść w towarzystwie córeczki, absolutnie nie robić tego w samotności, w kuchni gdy nikt nie patrzy!


Wszystkich wyczekujących e-booka pragnę poinformować, że chwilowo rozkoszuję się wiejskim klimatem i wyślę go do Was już w najbliższy weekend! Z góry przepraszam za opóźnienie, ale grzechem by było siedzieć przy komputerze w takich okolicznościach przyrody...




SMACZNEGO SIOSTRY!