Zdrowie i równowaga zaczyna się na talerzu

21.08.2013

Pozbądź się toksyn i oczyść organizm NATURALNIE



Żyjemy w czasach, w których ogólne zanieczyszczenie środowiska osiągnęło niebezpieczny poziom. Zarówno woda oraz powietrze, jak i gleba i pożywienie są sukcesywnie zanieczyszczane, i to czy tego chcemy czy nie.

Tego jak się chronić przed toksynami pochodzącymi z zanieczyszczonego środowiska, jak minimalizować ich negatywny wpływ i jak się z nich oczyszczać, dowiecie się na warsztacie w Joga Studio w Warszawie na Saskiej Kępie przy ul.Elsterskiej 3A. Każda osoba, która zgłosi chęć udziału w warsztatach, na hasło "dietetycznie siostro" otrzyma 20% zniżki. Jednodniowe warsztaty odbędą się 28 września w godzinach 13:00-19:00.



A wiedza tym bardziej przydatna, skoro tak naprawdę jesteśmy codziennie narażeni na szereg toksycznych substancji, które mają ogromny wpływ na nasze organizmy, zmieniając naszą gospodarkę hormonalną, działając rakotwórczo, powodując odkładanie się złogów toksyn i zaburzenie naturalnej homeostazy organizmu.

Wybieram się na warsztaty tym chętniej, ponieważ oczyszczaniem organizmu interesuję się już od dawna. Szukając naturalnych sposobów usuwania toksyn, trafiłam kilka miesięcy temu na Terapię Gersona, którą Wam prezentowałam już kilka razy u mnie na blogu. Dziś również zapraszam na kolejną zupę Gersona i serdecznie zapraszam na warsztaty do Joga Studio. Więcej informacji znajdziecie TUTAJ. Jeśli macie jakieś pytania, śmiało piszcie - organizatorka warsztatów na pewno chętnie udzieli Wam odpowiedzi :)


ZUPA KALAFIOROWA, TERAPIA GERSONA
Składniki
  • 2 marchewki
  • 3 pietruszki z nacią
  • 2 ziemniaki
  • Średni kalafior
  • Pół niewielkiego selera
  • Niewielki por
  • Cebula


Przygotowanie

Warzywa powinny być ekologiczne. Dokładnie szorujemy skórki, myjemy nać, pora, cebulę obieramy i wszystkie warzywa w sporych kawałkach wrzucamy do garnczka. Zalewamy wodą, około centymetr ponad i przykrywamy. Gotujemy około 30-40 minut i gdy kalafior będzie miękki, wyciągamy go z zupy. Gotujemy dalej przez 2 godziny, w razie potrzeby dolewamy ciut wody. Po tym czasie miksujemy zupę na mus i możemy podawać z kwiatkami ugotowanego kalafiora. 




Jako dodatek do kremu na stole pojawiły się grzanki z chleba razowego zrobione zwyczajnie w tosterze. jogurt naturalny, masło i przyprawy. Co prawda Gerson zaleca ograniczyć się wyłącznie do ekologicznych ziół, ale musiałam trochę popieprzyć :P Mój ukochany skorzystał z odrobiny masła i jogurtu, a Natalka zjadła krem z kalafiorem i grzankami :)




SMACZNEGO SIOSTRY!

7 komentarzy:

  1. Hej świetny blog :) zapraszam do mnie można obserwować :)

    http://alex-faashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. mam ostatnio wielki problem z powrotem do zdrowej diety
    w ogóle nie mam ochoty na warzywa
    mogłabym jeść tylko sztuczne jedzenie
    (jestem bardzo chuda)
    chciałabym zmusić się do warzyw i owoców, ale kiedy staję w sklepie przed stoiskiem, nie mam kompletnie na nic ochoty, nie najadam się tym.
    dobrze chociaż że jestem sama ze sobą szczera

    OdpowiedzUsuń
  3. Zupka na pewno dobra, ale brakuje w niej właśnie jakiegoś zdrowego tłuszczyku... ot żeby trochę energii jednak dostarczyć i żeby się wszystkie wartości (witaminy) dobrze wchłaniały do organizmu.
    Dobrze, że do podania było masełko ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Zupa kalafiorowa - mega, uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczyszczanie organizmu to ogromnie ważna sprawa! Warzywa ekologiczne, ciężko je dostać i trochę kosztują, dlatego fajnie jak się ma swój ogródek z warzywnymi smakołykami!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem właśnie w trakcie odchudzania, które trochę u mnie potrwa ;)
    Akurat znalazłam przepis na dzisiejszy obiadek- super :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko pięknie i ślicznie:)
    Tylko mam małą uwagę do warzyw ekologicznych: nie ma naukowych dowodów, aby były one lepsze sensorycznie czy też zdrowotnie. Istnieją badania, w których rolnictwo ekologiczne przegrywa bezpieczeństwem mikrobiologicznym z rolnictwem konwencjonalnym. Temat rzeka. Ale moim zdaniem po przestudiowaniu literatury na ten temat uważam, że jedzenie ekologiczne sprawdza się jako ideologia, a nie jako pomysł na zdrowe życie. Warto poczytać fachową literaturę, a nie to czym faszerują nas media. :) To tyle. Nie chcę nikogo obrażać swoim postem. Każdy ma swój rozum.

    OdpowiedzUsuń